reklama

Kto po in vitro?

reklama
ewelin.br a to dopiero początek, sama zobaczysz, potem jak już się dowiesz, że pęcherzyki są i rosną to zaczniej się martwić o punkcję, po punkcji zaczniesz się martwić, czy komórki się zapłodnią, jak się zapłodnią i dojdziesz do transferu martwisz się czy się zaimplementują, a jak się uda to się martwisz czy wosoka beta się utrzyma, jak się utrzyma zaczynasz się martwić czy z dzieckiem będzie wszystko ok.....
 
reklama
Ewelina witaj:) ja też się lecze w Bocianie,jestem po dwóch nieudanych in vitro ( ostatnie w listopadadzie). Mam endometrioze:( w styczniu miałam laparoskopie,w marcu jadę na wizytę kontrolna i ustalić dalszy plan działania. Trzymam kciuki za Twoją stymulacje:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry