reklama

Kto po in vitro?

gosiak81, witaj na forum, trzymam kciuki by wszystko skończyło się dobrze, a ta brązowa plamka w 4dt to na pewno implantacja :tak: możesz napisać z jakiego powodu podchodzicie do ivf .


Jogo, ale się cieszę, super, odpoczywajcie z maleństwem, i myślę a nawet jestem pewna, że z krwiakiem to Wy się już na zawsze pożegnaliście :tak:
 
reklama
dziewczynki moje kochane :-) właśnie się dowiedziałam jaki mam wynik z posiewu i jest ok :-) a to oznacza, że w końcu do laparo mogę podejść, jupi ja jej :-d


 
Fusun, czyli moje blastki są słabe skoro mają 1 z przodu (1AA i 1BB) :confused: W 3dpt były klasy 8A, później 1 trochę zwolniła rozwój ale osiągnęła stadium blastocysty tylko, że 1BB :-(

Maaagdzik poleżałam pół godzinki podczas akupunktury i pojechałam do domku ale nie kierowałam. Droga spokojna, niewyboista i niecałe 2 godzinki więc nawet nie brałam innej opcji pod uwagę. Myślę, że tu chodzi bardziej o osoby, które podróżują pociągiem czy autobusem, muszą dojść do dworca, stoją na przystanku itp.

Lolitka ale ja mam omega w komplecie 3,6,9. Nie brać w ogóle?

Lilia super wiadomość :-)
 
Ostatnia edycja:
Kasik, nie wiem czy przeczytałaś cały ten artykuł, ale w razie gdyby nie, to wklejam:

"Ocena morfologii blastocyst nie zawsze pokrywa się z wynikami klinicznymi. Innymi słowy może się więc zdarzyć, że transfer najlepszych morfologicznie zarodków nie prowadzi do uzyskania ciąży, a podanie zarodków o słabszej morfologii skutkuje w końcu narodzinami upragnionego, zdrowego dziecka. Warto w tym względzie polegać na opinii doświadczonych embriologów, którzy wspólnie z Wami omówią sytuację i doradzą, jaką decyzję podjąć."

Twoje oba zarodki osiągnęły stadium blastocysty. Może trochę później, a może wcale nie można tak powiedzieć. Rozwijały się swoim indywidualnym tempem i już. Ja też dostałam takie zdjęcie moich blastek. I jak głupia gapiłam się na to zdjęcie i wyobrażałam je sobie w mojej macicy. Mówiłam im co rano dzień dobry i wieczorem dobranoc. Wariatka... :szok:
 
Kasik Ty zaraz po transferze wracałaś do domku, czy miałaś jakoś odczekać, ja dodam że mam około 4 godz jazdy i zastanawiam się czy nie zostać do następnego dnia lub wieczoru, co o tym myślicie jak to u Was praktykują w klinikach?

ja po transferze wracałam na drugi dzień. Do domu miałam ok 3 godz jazdy, więc zostałam u szwagierki - niecała godzina drogi. Radzę Ci również zostać i jechać na drugi dzień. Trzymam kciuki za transfer:tak:
 
reklama
dziewczyny, ja zapisałam się dziś na kolejną wizytę do kliniki. 17.03 na 16.30. Mam nadzieję, że dobrze wyliczyłam i będę między 1 a 5 dniem cyklu. Mam nadzieję, że wtedy będę mogła podejść do crio.

Lilia - super wiadomość:) Cieszę się, że wszystko idzie w dobrym kierunku:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry