reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny nie mam pojęcia o ziołach, acardach itd i myślę, że najważniejsze to słuchać lekarza. Ale nie wtrącam się.

Kikifish- dopiero teraz doczytałam, że pisałaś o adopcji. Dla mnie na pewno też jest to temat ważny i realny. Wiem, że kochałabym dziecko z adopcji jak swoje, niemniej świat jest okrutny więc jeżeli będziemy się decydować na adopcję to na pewno wraz ze zmianą miejsca zamieszkania, chcialabym żebyśmy mieli jako rodzina czysty start. Natomiast - czasem mi się wydaję, że 6 lat walki o dziecko to wystarczająco i nie mam sił na więcej i że to już czas wybrać się do ośrodka. Na razie nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie czy będziemy dalej próbować z in-vitro - nie chodzi o pieniądze ani o takie rzeczy, po prostu - bardzo mnie to wykańcza, za bardzo. Widzę jak inną osobą jestem od 3 lat i nie chcę taka dłuzej być, ta walka wykończyła sporą część mnie, nie raz moje małżenstwo ledwo przetrwało i myślę że gdybyśmy na prawde tak się nie kochali to juz dawno bylby rozwód. Z drugiej strony - życie mam jedno, młodsza nie będę i wiem ze jak nie teraz to juz...nigdy ;/ Także ot taka mądra jestem, że nic nie wiem :(
 
reklama
O rany, ale tu się dziś lekowo/ziołowo/aptecznie zrobiło.. ;-) nie wiem w ogóle o czym piszecie, bo poza hormonami łykałam kwas foliowy, a M selen, ale w końcu człowiek uczy się całe życie

Bziobziok i Lolitka ja tak jak Wy co dzień rano budzę się z okropnym strachem czy "TO" dalej trwa. Straszne to jest, że nie można się tak po prostu cieszyć i jak podczytuję ciężaróweczki to chyba tak już jest prawie do porodu. Jutro wizyta, a ja bym się chciała obudzić dopiero najlepiej jutro w poczekalni.
Obiecywalismy sobie z M że do 16 tc nikomu ani słowa.. a przez krwiak musiałam WSZYSTKIM powiedzieć, wysłać setki sms'ów do rodziców moich uczniów i teraz dostaję setki gratulacji, kciuków itd. Chcesz rozśmieszyć Pana Boga, opowiedz mu o swoich planach..

Jo.M no ładnie, nie znam nikogo kto by się urodził 1 listopada, ale tak jak sama piszesz o Twoim M- każdy dzień jest ok na urodziny ;) jest mi wszystko jedno, niech tylko się urodzi całe i zdrowe. Tak tylko śmieszna i taka niesamowita data by była..
 
Ostatnia edycja:
Kasik - Ja też muszę zgodzić się z lolitką w sprawie ziołowych herbatek ponieważ nie mamy dostatecznej wiedzy jak one współdziałają z lekami stymulującymi. Wiadomo że każde zioło ma swoją moc na coś ale raczej nie w przypadku in vitro. Także raczej bym ich nie piła.

Lolitka - Dziękuję Ci za odpowiedź. Widzę że dziewczyny zasypały Cię pytaniami ale nie ma się co dziwić. Pozdrawiam

lenkabar - No jak się tak zastanowić to są lepsze święta niż Wszystkich Św. ale co tam ważne jest tak jak mówisz żeby dzidzia była zdrowa. Jest też dobra strona tego dnia , zawsze będzie to wolny dzień niezależnie kiedy wypadnie:laugh2:
 
Ostatnia edycja:
Esiek popieram Twoja opinie na temat leków i ich przyjmowania.


najlepiej sluchac lekarza a jak SA wątpliwości to tez z lekarzem konsultowac. jak widać każda klinika zaleca co innego i inne dawki wiec nie ma co się sugerować bo zaszkodzić sobie można.
 
Esiek- rozumie. Ja tak napisalam bo mam serdecznie juz dosc. przez ten czas prób widze jak sie zmieniłam. Ale to chyba na kazdej z nas odbija sie to psychicznie. U nas tez juz nie mozemy sobie pozwolic na kolejne próby(poza tą zagwarantowana przez klinike z umowy bo mamy odłożone tylko na leki na stymulacje) tj program 2+1 . 2 proby zaplacone a 3 za darmo(wizyty,badania) jedynie na stymulacje kase trzeba miec.
Niestety cala sytuacja ma tez wpływ na moja prace. Stracilam juz 2 prace jako pielegniarka. Bo wszedzie jak widzieli moje L4 z kliniki to potem nie przedluzali mi umow. Co wiąze sie z kasa-a raczej jej brakiem:zawstydzona/y:
My z moim M postanowilismy juz na samym poczatku jak juz odebralismy wyniki nasienia ze jakby sie nie udalo przez ivf to adopcja. Postanowilam do konca tego roku zakoczyc wspolprace z klinika . Aby wkoncu poukladac sobie zycie.
 
reklama
kikifish87 dlatego ja staram sie nie pokazywac l4 oddzialowej albo jakos nie brac wolnego zeby tylko nie bylo l4 z kliniki... po co sie narazac? hmm, no ale nie zawsze dam rade to ukryc... chociaz mam umowe na stale wiec chyba nie moga miec tak po prostu zwolnic...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry