reklama

Kto po in vitro?

Olusia- własnie o to chodzi ze mi wszedzie dawali umowe na czas okreslony, lub umowe zlecenie:crazy: Innym dziewczynom nigdy nic nie gadalam z jakiego powodu potrzebuje zamian i tez niebardzo chcialy sie zamieniac, a to dlatego ze dzieci nie mam a to mloda i zawsze jakos tak wychodzilo. Zawsze staralam sie zeby nie widzieli l4 . Zanosilam do kadr, ale jak juz pracowalam w 2 pracy to mialam umowe zlecenie i to bylo wtedy we wrzesniu jak zaszlam w ciaze potem strata ciazy potem szpital i czyszczenie i troche mnie w pracy nie bylo, i znow sie skonczylo tak jak sie skonczylo.
 
reklama
Esiek i Kikifish mam nadzieje że wasze rozważania na temat przyszłości zostana rozwiane wysokimi betami ;)
Czego życzę Wam z całego serca.
Ja już po wizycie. Malenstwo ma 22 mm widziałam rączki i nozki, serduszko bije 170 uderzeń na minute i wszystko jest ok. Teraz naprawdę zaczynam się cieszyć obym z każdej wizyty wychodziła taka szczęśliwa ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry