reklama

Kto po in vitro?

reklama
dorotav mialam nadzieje ze sie uda bo to idealny czas-akurat bez pracy jestem i tak siedze w domu wiec,odpoczywalabym a kruszynka by rosla. Ale niestety. Mam jeszcze zagwarantowana 1 stymulacje pelna z umowy z klinika. Musze miec te 5 tys na leki-bo tyle okolo wynosi mnie stymulacja i ruszymy najszybciej w sierpniu. Ja moglabym nawet juz w kwietniu zaczac ale niestety w maju mamy wesele szwagra a w lipcu wyjazd wiec nie chce juz kombinowac i kiedy juz bedzie po wszystkim to zjawimy sie w klinice.
choc jakos tez zaczynam powatpiewac w ta moja klinike. ale tak jak juz szybciej pisalam mam juz dosc tych prob, problemow z kasa problemow z praca wiec skoro mam juz zagwarantowana te probe z kliniki to wykorzystam a jak sie nie uda to ide do OA i adoptuje jakas kruszynke:-D ale sie rozpisalam:zawstydzona/y:
 
kiki - jeżeli masz wątpliwości co do kliniik to pamiętaj że program in-vitro gwarantuje ci raz zmianę kliniki. Więc może wykorzystaj ta ostatnią próbę gdzie indziej? W sumie nie masz nic do stracenia, nie masz u nich mrozaków, efektów nie było ... więc czemu nie?
 
Kikifish87, piękny plan, rozumiem Ciebie doskonale, jak każda z nas, planowanie wszystkiego pod stymulację i na odwrót nie planowanie niczego bo .... wykańcza nas psychicznie. Już kiedy nie mogliśmy sami na naturalsie zajść i po IUI a także po IVF myśleliśmy o adopcji, no ale jak zaczęliśmy szykować się do wizyty w OA dotarło do nas że nie spełniamy kilku warunków i dupa blada. Nasze prawo delikatnie mówiąc jest do bani ! a już to że dla dziecka musi być przygotowany pokój to mnie krew zalewa, nie no w DD każde dziecko ma swój pokój do dyspozycji, wielodzietne rodziny mieszkające w jednym pokoju to chyba powinny mieć zabrane dzieci bo przecież nie spełniają warunków. ach, dużo by można pisać, denerwować się, a przecież i tak się na to nic nie poradzi.
Do sierpnia masz jeszcze 5 miesięcy proponuję łykać te suplementy na poprawę jakości, miejmy nadzieję że to w jakimś stopniu działa, a do zestawu dołączyć Vit.E (którą dzisiaj zalecił mi immunolog) a co do Viagry to w piątek dowiem się u ginekologa o co chodzi ?? może któraś z Was o tym słyszała ??
 
Ostatnia edycja:
dorotatv - w pełni się z Tobą zgadzam, że warunki OA to debilizm. Dla mnie nielogiczne jest, że dostajesz punkty ujemne jak masz kredyt mieszkaniowy - kto teraz nie ma? Pewnie, lepiej całe życie na wyjamowanym albo u rodziców ich zdaniem... Albo zawsze przerażało mnie to, że robią wywiad środowiskowy wśród rodziny, sąsiadów -- kurcze przeciez to chore jest, z góry zabierają dziecku normalne dzieciństwo! Ehhh...
 
Esiek, na temat OA i ich durnowatych przepisach można by było długo pisać ale po co ? cały ten system jest chory, a ja od myślenia o tym dostaje nerwicy, i mogłabym wszystkich wkoło wytłuc :wściekła/y: Ty kobieto tym bardziej teraz się nie denerwuj ani nie nakręcaj :tak: no i nie będziemy straszyć Kiki :-)
 
Nie no fakt jest faktem, że ludzi adoptują dzieci więc da radę. Tylko myślę, że gdyby nie te durnoty to o wiele więcej rodziców i o wiele więcej dzieciakow byloby szcześliwych, a już na pewno domy dziecka bylyby bardziej puste.
 
dorota - strasznie się cieszę, że wyniki wszystkie dobre i że możecie podchodzić do kolejnej próby. Jeśli chodzi o mojego lekarza i to, że wie co robi to nie jestem tego taka pewna. Jestem w tej samej klinice co kiki a tam to chyba nikt nie zaciąża. Ja nie znam takich w każdym bądź razie:(

kiki - brak mi słów. Na klinikę ponarzekałam sobie powyżej - jakaś q...wa masakra!!!!!!!!!!!!!! dzwoniłaś już do M? Ja mam ochotę spytać jutro jaką oni mają statystykę bo tu na forum marną:(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry