Witam Was moje Drogie, dawno tutaj mnie nie było, chciałam nie myślec o tym wszytskim, o pierwszym nieudanym podejściu, czekałam na moje dwa mrozaczki by je zabrać z kliniki i kiedy miało to dzisiaj już nastąpić, to się okazało, że moje mrozaczki nie przeżyły................... Moje Drogie, mam taką dolinę, że szok..........Chwilowo mi się świat zawaił, bo nie mogę cieszyć się czasem ciąży, nie mogę zajść w ciążę.............. Cięzko mi strasznie i nie wiem co mam teraz zrobić. Człowiek na pieniądzach nie leży , więc decyzja o kolejnej całej procedurze znów może czasowo wszytsko oddalić ........Powiem Wam, ze nie chce mi się żyć......... Ogromnie się cieszę razem z tymi, którym się udało - jesteście wielkimi szczęściarzami!!!!!!!!!!!!!!!!