cześć Dziewczynki
Lilia, dorotav - dzięki za pamięć:-)
Dziś byłam na usg- jest pęcherzyk ciążowy 0,52cm, zarodek 1,2mm. w następny pt usg serduszkowe ale już u mnie na miejscu. To krwawienie na początku to był mały krwiaczek który się oczyścił. Jestem wykończona po podróży do kliniki. w sumie 8h wyjęte z dnia... i ten upał straszny... to się może wyda zabawne, ale po tylu latach walki i jazdy do Gamety, aż mi się łzy pojawiły w oczach jak uświadomiłam sobie, że to być może moje ostatnie spotkanie z nimi... Mimo wszystko, to miejsce dobrze mi się kojarzy... z dobrymi ludźmi i z nadzieją

Powiem Wam, że bardzo się cieszę z dzisiejszej wizyty, ale wciąż jest we mnie niepokój... Dlatego postanowiłam jak najmniej wchodzić na te tematy w necie, w tym forum... Ciężarówki jeszcze troszkę poczekają na mnie... mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu

Grunt to pozytywne myślenie
Kochane moje... tak bardzo, z całego serducha Wam kibicuję... życzę Wam wszystkim wysokich bet, mnóstwa uśmiechu i niegasnącej nadziei na powodzenie... bo uda Wam się WSZYSTKIM!!! WIERZĘ W TO MOCNO:-).
Codziennie czytam forum więc na bieżąco będę śledzić Wasze sukcesy i zmagania
Serduchem z Wami... :*:*:*