reklama

Kto po in vitro?

Komoreczka, nie bój się punkcji. Ja się troszkę stresowalam ale tylko dlatego ze już gotowa leżałam z nogami do góry a lekarza jeszcze nie było. I miałam tylko dwa jajeczka, stresowalam się żeby były choć te dwa i do tego Ta cisza i czekające na przyjście lekarza pielęgniarki mnie przerażała ale potem jesteś pod narkoza, nawet nie wiesz kiedy zamykasz oczy. Obudzisz się polezysz, dadzą ci soczku i do domciu, odpoczywać.mnie nie bolały jajniki ale tez za dużo mi ich nie nakluwali bo tylko dwa były do pobrania- szybko doszłam do siebie .
Teraz mam jednego kropka w środku i czekam na bete .

Mi tez mówili ze w naszym przypadku to bułka z masłem bo wszystkie badanie moje i męża ok. A widzisz jednak stymulka nie poszła najlepiej i miałam tylko 2 jajeczka z czego 1 się zapłodnilo.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny to czekam na wieści w sprawie spotkania:)
Lilia- co do godziny to Wy jesteście pracujące więc czekam na propozycje:) ja od jakiejś 15:30 będę wolna ale może to oczywiście być późniejsza godzinka np 16:30 albo no nie wiem:) czekam na propozycje
 
Kasik super wiadomosc ! Ciesze sie ze z kropkiem wszystko ok i ze idziesz do domku....tylko pamietaj, ze musisz sie oszczedzac!

Komoreczka witaj :)

A co do encortonu to ja go bralam przy ostatnim crio 2 x 5 mg przez 2 tyg przed transferem i pozniej 10 mg rano i 5 mg po poludniu
 
Witam dziewczyny;-)
Asia77-mi się nie udało już 4 raz,ale się nie paddaje:-)

Czytam was ukradkiem,ale się nie udzielam,nie mam o czym pisać.Zostalo mi ostatnie podejście refundowane do którego podejdę w przyszłym roku w nowej klinice dzisiaj ide wyslac papiery do nowej kliniki.O 18tej idziemy z mezem ogladac mieszkanie bo kupujemy już jakies 2lata i zdecydować się nie możemy,wczoraj siostra ogladala to mieszkanie na internecie i powiedziała,ze mamy go brac bo jest fajne i lokalozacja tez dobra.

Pozdrawiam Was kobitki;-):-)
 
widze, że są na forum moi ludzie;-)

witaj komóreczka, co do PCO to moja siostra zaszła po pierwszym IUI wiec dobrze będzie, piękne komóreczki będą, co do punkcji ja tez się balam, ale to nudne jest, bo leżysz i spisz;-) nic się nie pamięta, i wiesz mi dopłacisz im jeszcze żeby te jajca z Ciebie wyjeli;-)

Aisa duza ta dawka menopuru, ty tak cały czas? :szok: to nie na moje jajniki;-) a odczucia mam ambiwalentne, od rana chodze i se myśle, ze w ogole po co ja biore te hormony, w dupie to wszystko(tak dokładnie tam jest;-) ) przecież nic nie wychodzi na tych betach, przynajmniej na podwyzszke się zalapie, potem, ze fajnie tak by było mieć te bobaski, obydwa, ze jak ja przezyje pojscie do pracy w srode i te zapuchnięte oczy od placzu, jak się nie uda i w efekcie ze jestem nie normalna bo przecież nie bylam w ciąży to po co ta histeria;-( laski ciąże ronią a ja nawet w nieej nie jestem;-(


kasik super wieści, oszczędzaj się plisss
 
Dzwoniła do mnie położna z kliniki, mimo że embriolog dzwoni tylko jeśli nie ma zarodków, moja Pani Ela zasięgnęła języka i wiem że mam po co jechać jutro. Transfer na pewno będzie, nie wiem jedynie czy obie komórki się zapłodniły. Dowiem się jutro. Transfer na 9:00.:-)
Akurat byłam w Reservet i mierzyłam bluzkę jak dzwoniła, czyli scenka zabawna, ja w przymierzalni odbieram telefon i cała w nerwach, obok mój mąż z przerażony jak ja, i po chwili nasza głośna radość i mój mąż wychodzi zapłakany z przymierzalni damskiej :-D Miny tych babeczek bezcenne :tak:
 
aga a ile pecherzykow miałaś? ja miałam 225 (przez dwa dni) a potem 150 i na końcu 75 , co dalo 23 pęcherzyki więc rozwaliłoby mnie przy większych dawkach;-P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry