martolek z tymi zarodkami roznie jest, czasem wzorowo rozwijające się zarodki się nie implantują, wiec wszystko może się zdarzyć..
migotka AH podnosi szanse o 1-2% nie więcej, ale nie którym pomaga...czytałam dość fajny artykuł o tym dlaczego zarodki się nie implantują i było bardzo dokładnie opisane, jak ważna jest synchronizacja rozwoju zarodka do zmian zachodzących w organizmie, czyli wszystko to kwestia szczęścia;-)
dorotav masz 100% racji co do tych zmian nastrojów, ja nie wytrzymuję napięcia przed jutrem;-( i tak se mysle jakiego trzeba mieć pecha żeby na dwa zarodki żeby ciąży nie było...to co się z nami teraz dzieje, jest straszne;-(
migotka AH podnosi szanse o 1-2% nie więcej, ale nie którym pomaga...czytałam dość fajny artykuł o tym dlaczego zarodki się nie implantują i było bardzo dokładnie opisane, jak ważna jest synchronizacja rozwoju zarodka do zmian zachodzących w organizmie, czyli wszystko to kwestia szczęścia;-)
dorotav masz 100% racji co do tych zmian nastrojów, ja nie wytrzymuję napięcia przed jutrem;-( i tak se mysle jakiego trzeba mieć pecha żeby na dwa zarodki żeby ciąży nie było...to co się z nami teraz dzieje, jest straszne;-(
;-):-)
ale krwiak jeszcze jest, ale juz maly ale jest... do obiadu nic nie jadlam, nie bylam wstanie.. zjadlam troszke zupy i zaczely mi sie mdlosci, 3 razy wymiotowalam, normalnie czuje sie dzis wypluta... :-( nie mam sil na nic... wybaczcie ze nie odpisze kazdej...