Witajcie dziewczyny :-)
moze krotko o mnie, jestem nowa na forum, mimo ze czesto sledze ten wątek i wasze starania o dziecko. Sama tez jestem w takiej sytuacji...
W 2010 nieudane 2 IUI, natepnie kwiecien 2011 IVF- (ICSI) i pierwsza proba udana, cudowny prawie 3letni synus.
Przyszedl czas na rodzenstwo w maju tego roku mielismy CRIO jednego zarodka, po 2 tyg. szczescie niesamowite II kreski na tescie!
Niestety w 7 tyg. stwierdzony pusty pecherz plodowy:-( i nastepnie samoistne poronienie. W tym miesiacu znowu probujemy, jestem wlasnie po wizycie kontr. i wszystko wyglada dobrze. Transfer zaplanowany na poniedzialek.
Potrzebowalam tu do was napisac bo emocje jakie we mnie teraz mieszkaja sa ogromne i musze z kims o tym rozmawiac...
Oczywiscie trzymam kciuki za wszystkie staraczki mocno mocno;-) Pozdrawiam