reklama

Kto po in vitro?

Witam dziewczynki po przerwie

Olusia, Kate dziękuję za pamięć :)
Nie odzywałam się bo to co sie ostatnio ze mną dzieje to jest jakaś masakra. Jestem cały czas nerwowa, wybucham z byle powodu, wszystko mnie drazni, wczoraj tak trzasnęłam drzwiami, że je zepsułam. Juz chyba wolę kłaczki niz takie wariactwo bo ostatnio zachowuje sie jak wariatka. Dosłownie! Nie wiem już co robić, nie panuję nad sobą i potem mam wyrzuty sumienia bo boje się o mojego maluszka :-(

Dziewczynki ja cały czas trzymam kciuki za wszystkie przyszłe mamusie - bo wiem, że na pewno nimi zostaniecie :tak: i nie ma innej opcji :tak:

Mavi witam :) i trzymam kciuki

Anulla kropek rośnie i zaczyna dokuczać :-)

Dorotka - beta przyrosła i przyrosła w normie. Zamieszkał kropek u Ciebie i koniec!

Ladygodiva jutro Twój dzień. Jak u Ciebie? Mam nadzieję, że czujesz się lepiej.


Lilu, Olga przykro mi bardzo. 3majcie się i walczcie dalej.
 
reklama
Migotka ja też właśnie podchodziłam do crio na bezowulacyjnym. Wcześniej zrobiła mi się torbiel dostałam zastrzyk na wywołanie miesiączki (za cholerę nie pamiętam co to było, ale kosztowało grosze) wszystko się ładnie wyczyściło i wyniki były ok.
Od 2 dnia przyjmowałam estrofem 2x1,
3 dni przed transferem codziennie 1 zastrzyk prolutex'u,
2 dni przed transferem codziennie luteina dowcipnie 3x2, duphaston 3x1
godzinę przed transferem piroxicam i relanium po jednej tabletce, relanium wieczorem i przez dwa kolejne dni 2x1
dzisiaj jest 5dpt i mam brać wszystko w takich samych dawkach (oczywiście bez relanium i piroxicam'u) do testowania wtedy dowiem się dalej co i jak.
 
W takim razie wychodzi na to, że ten zastrzyk z Decapeptylu w cyklu poprzedzającym crio biorę zupełnie inaczej niż Wy wszystkie przed crio bo w cyklu z transferem idę już podobnym schematem, tzn Progynova od 3 dc a później włączam Encorton, Acard, Luteinę podjęzykową i Lutnus dopochwowy.
Gdyby któraś z Was miała do czynienia jednak z Decapeptylem przed criotransferem to dajcie znać co i jak a przede wszystkim dlaczego... bo już sama zaczynam wątpić w to wszystko. Nie rozumiem dlaczego idę zupełnie inaczej niż wszyscy...
 
Migotka praca twoich jajników i hormonów nie ma w ogóle znaczenia orzynpodhedzeniu do crio na cyklu bezowu , sztucznym. Co innego jeżeli jest to cykl stymulowany , np clostilbegytem lub gonalem czy innym podobnym
 
Genna czyli wychodzi na to, że ten Decapeptyl Depot to "widzimisię" mojego lekarza?
Gdyby nie kosztował 260 zł to nie drążyłabym tematu, ale skoro wszystkie uważacie że jestem "specyficzna" bo jako jedna jedyna obrałam zupełnie inny schemat przygotowań do crio to powoli przestaję wierzyć w tego mojego cudotwórcę...
Napisałam mu całe litanie w smsie, zobaczę co odpiszę.
Napisałam jeszcze do koleżanki której mama jest ginekologiem żeby skonsultować to przynajmniej u 2 różnych lekarzy.

I wiecie gdyby to był zastrzyk nie na wyłączenie hormonów, ale myślenia to bardzo chętnie bym sobie go sama wstrzyknęła...

Zawsze mogę nie wykupić tego leku i podejść na samej progynovie ale czy jest sens działać na własną rękę?
 
Migotka Cena kosmiczna tego leku!!!! Nie wiem czy progynova ma takie same działanie jak estrofem bo nie miałam do czynienia, dIwny ten twoj schemat i szczerze mówiąc nie spotkałam sie na forum z takim schematem podejścia do crio
 
No właśnie, dziwny bo nikt go wcześniej nie stosował...
Progynova to zamiennik Estrofemu po którym strasznie źle się czułam, nie wiedząc czemu bo przecież oba leki mają ten sam skład.
Więc początek cyklu już wygląda tak samo, na rozpisce mam dokładnie napisane tak: od 3 dc 1-0-0, od 6 dc 1-0-1, od 9 dc 1-1-1 (stosowanie progynovy).
260 zł to też jest dla mnie kosmiczna kwota, jednak w mojej klinice ten zastrzyk jest droższy bo kosztuje 370 zł... to i tak oszczędność 110 zł... no ale... jeśli mam wydać te pieniądze zupełnie bez potrzeby to mam prawo być zbulwersowana :)
 
Odpisał mi lekarz: Wczoraj dokładnie wytłumaczyłem Pani sposób przygotowania. Pozdrawiam
Wsio... i wszystko wiem... albo tak albo wcale.

Dziewczyny oświećcie mnie czy to ja kombinuję czy On...
 
Migotka pozostaje ci niestety dostosować sie do instrukcji lekarza, ponieważ nikt inny z forum nie miał takiego sposobu jak ty . Miejmy nadzieje ze sie uda to crio czego z całego serca zycze tobie ale jeżeli nie tfu tfu to uciekaj z tej kliniki jak najszybciej !!
 
reklama
Migotka: to ja cie oswiece:)

Gonapeptyl to to samo co Decapeptyl. Jest to tylko zmieniona nazwa tego samego leku. Podaje sie jego miedzy 20 a 25 dniem cyklu poprzedzajacego stymulacje. Mozna go miec w 2 dawkach: 0.1 i 3.75. Ten pierwszy bierze sie codziennie, ten drugi jednorazowo. Oba maja takie samo zadanie: wyciszyc przysadke mozgowa. 3.75 wycisza bardziej niz ten 0.1..... Jego stosowanie ma sens i jest podstawa protokolu dlugiego

To na tyle w sposob krotki i zwiezly. Przechodzac teraz do twego przypadku, absolutnie nie trzeba u ciebie zadnego wyciszania !!!!! Wycisza sie po to, zeby lekarz mogl przejac kontrole nad stymulacja jajnikow. JAJNIKOW..... Przy crio nie ma zadnej stymulacji. Ten lek jest absolutnie zbyteczny.... Twoj lekarz to mega konowal. Ja bym nie wziela tego leku bo tylko ci moze zaszkodzic i nawet bym lekarzowi nie powiedziala. Wogole bym go zmienila i nie podchodzila do crio u niego bo ci spieprza podejscie
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry