Hejka !
Wczoraj jak pamietacie pisalam ze goraczkuje, gardlo mnie boli itp.. zadzwonilam do mamy i przyjechala do mnie autem.. wizyte u lekarza mialam na 11.. dobrze ze byla zemna mama bo sama nie dalabym rady isc.. szlam z mama pod reke...wiec zajechalismy do lekarza i czekalm 40 min na wejscie... a ja juz tam slablam... krecilo mi sie w glowie i slabo mi bylo, wiec polozyli mnie na kanapie zeby bylo mi lepiej... w koncu weszlam do gabinetu z mama tzn mama mnie podprowadzila bo sama nie dalabym rady... wiec mnie zbadal, osluchal... zmierzyl temperature ktora wynosila 39 stopni..wiec gardlo bardzo zaczerwienione, jeden wielki ogien i do dzis tak jest, oprocz tego wyszlo ze mam zapalenie oskrzeli i wirusowe zapalenie gardla. w oskrzelach slychac szmery wiec lekarz bal sie o zapalanie pluc.. dostalam antybiotyk taromentin 2x1, leki na obnizenie goraczki oraz probiotyk przy antybiotyku, do tego lezec, lezec i pic herbate z cytryna i miodem, i malinowa...wiec wrocilam do domu ledwo zywa, w aucie myslalam ze zemdleje tak mi bylo slabo ale dojechalam jakos i od razu poszlam do lozka.. wzielam antybiotyk, napilam sie i kimnelo mi sie... mama caly czas byla w domu do momentu jak moj wrocic z pracy... potem temperatura spadla do 37,8 ale po ok 2h znow zaczela rosna, robilam oklady na czolo, wzielam lek na obnizenie temp ale temperatura nie spadala tylko rosla.. wynosila 39.4 wiec znow lek na goraczke, troszke w koncu spadla, wzielam chlodny prysznic by sie schlodzic i polozylam sie zaraz do lozka..ale po chwili znow czuje ze rosnie.. wiec oklady na czolo, lek i tak sie meczylam cala noc... gdyby mi nie spadla to bym pojechala z moim na pogotowie... noc kiepskabo sie dusilam, nos zapchany, temperatura, bol gardla ze az przelykac nie umiem...i tak jest do dzis... chociaz temp mniejsza, gardlo boli, brak apetytu... robilam sobie dzis inhalacje z amolu by udroznic nos bo mam tak zapchany a nic nie leci.. w nocy to moj mowil mi ze tak oddcyhalam i slychac bylo jak mam zawalone oskrzela...:-

-(
Dorotko kochana dziekuje tobie za przekazanie wiadomosci..
ladygodiva trzymam kciuki za wysoka bete !!
mi mi co u ciebie? gdzie sie podziewalas? czemu zniknelas z forum? u mnie chorobsko mnie dopadlo a tak to mdlosci i wymioty sa, biore czoki torecan 2x1 chociaz ostatnio wzielam po 1..
Asia_77 wspaniala wiadomosc...
Aisa ja juz mam koszmary.. jak nie urok to sraczka... niby bezpieczny antybiotyk mam ale jednak mam pewne obawy... ech... za tydzien mam wizyte znow wiec moze sie uspokoje...
