reklama

Kto po in vitro?

reklama
aisa77 ja bym na razie odłożyła AZ w czasie, natomiast ja jestem zdrowa i nigdy nie musiałam stanąć przed takim wyborem, więc moje patrzenie na świat jest trochę wąskie;-P co nie zmienia faktu ze mam w rodzinie adoptusia;-) twoje potrzeby nie są szokujące(jeżeli dobrze Cię zrozumiałam;-P) człowiek jest tylko człowiekiem i drugiego człowieka oszuka ale siebie nie oszuka;-P mysle ze jeśli nie skorzystasz ze wszystkich możliwości teraz, to potem będziesz zalowac..czy jeżeli teraz podejdziesz do ivf i się nie uda, to możesz spróbować jeszcze raz z AZ? czy czas Ci się kończy?
 
Kate_p7 dziękuję za odpowiedź i czekam na inne :)
Pewnie możemy podejść do AZ, w razie gdy rządowka będzie porażką, ale spadniemy na koniec kolejki, a czekaliśmy 14 miesięcy
 
Asia
Jeżeli mogę wtrącić :) ja bym probowala na wlasnych komórkach nie wiem czy czytalas kiedyś moje posty... u mnie sytuacja taka : pierwsze podejście 6 komórek zaplodnionych bo rzadowka z tego byly 2 zarodki slabej klasy bo w 5 dobie morule nie blastki i dlatego mialam podane 2 mimo wieku mlodego. Udalo się na tych 2 zarodkach z tym ze jeden to byl pusty pęcherzyk ciążowy a z drugiego mam moja 3 miesięczna Hanie :) jak widzisz nie bylo kolorowo a udalo się za 1 razem :) trzeba wierzyć !!!!!!
 
Czyli jakby co zawsze jest czas;-) a rozważałaś w ogóle adopcje ale społeczną? bo jeśli tak długo w ogóle się czeka na AZ to może warto o tym pomyśleć? w razie czego..
 
Ostatnia edycja:
Asia: trudno doradzic. Patrzac tylko medycznie na to co napisalas to ja bym podeszla raz jeszcze a AZ jak cos to moze poczekac. Wyglada na to ze sie niezle stymulujesz i zarodkow masz calkiem sporo. Do dupy tylko klinika jesli z tylu zarodkow robili ci transfer w 2 dobie: za wczesnie stad mozliwa zla selekcja zarodkow.... Zmienic klinike, isc tym samym protokolem i lekami tylko lekarza zmienic zeby decyzja o transferze byla poprawna
 
Lolitka
A nie pomyslalas ze może zarodki byly na tyle slabe ze lekarze postanowili podać je w 2 dobie ? Zawsze jest szansa ze któryś się zagniezdzi . Moja znajoma miala sytuacje ze czekali do 5 doby z transferem i okazalo się ze nie maja co podać bo wszystkie zarodki przestaly się rozwijać a bylo ich 5. Mi się wydaje ze lekarze wiedza co robią. A my nie mając ich wyksztalcenia ani doświadczenia nie możemy negować ich decyzji. . . Takie jest moje zdanie
 
lilka, lolitka obie możecie mieć racje;-) ja myślę żeby dobrze doradzić to trzeba wejść w całą historie leczenia, no bo przecież gdyby wszystko byłoby dobrze, nie byłoby takich rozkminek;-P .

poza tym wygrałaś z urea co może zmienić postac rzeczy teraz;-P
 
Ostatnia edycja:
asia77, z twojego podpisu wynika że podchodziłaś raz do ivf plus crio, niemniej jednak była to jedna tylko stymulacja. Dlaczego chcesz rezygnować po pierwszym podejściu ze swoich komórek? 14 miesiecy to bardzo długo, rozumiem że czas i chęć posiadania maleństwa odgrywa ważną rolę ale ja bym spróbowała ze swoimi. Nie pamiętam jaki jest u Was problem? Myśleliście spróbować też prywatnie w razie odpukać niepowodzenia?
 
reklama
ja moze jestem okropna ale moje dziecko to moje biologiczne dziecko. moje i mojego meza. innego nie chce. tzn teraz moglabym adoptowac dziecko i je kochac ale mam juz swoje. adoptowane w zastepstwie wlasnego... nie.

ale ja tez nie bylam w sytuacji w ktorej bym rozwazala taka opcje.

probowalabym do konca, nadzieja umiera ostatnia. zmienilabym pewnie klinikepo porazce. mielismy z mezem 10 pelnych stymulacji w planach zanim powiedzielibysmy sobie dosc... sa komorki, sa plemniki, moze byc ciaza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry