reklama

Kto po in vitro?

Calineczka

Witaj. Decyzja sluszna. Skoro morfologia taka ze zaden ruchu nie ma to malo z tym moxna zrobic a czas leci. Amh masz ladne, sporo komorek i protokol tez masz dobry. Tylko sie stymulowac i czekac ma szczescie. U was wazne zeby ICSI zrobic przy braku ruchliwosci. Zalecane ze na 5 dni przed punkcja sie poseksic coby ruchliwosc pobudzic ( nie musi ale moze). I przed oddaniem nasienia niech se M kawke strzeli godzine wczesniej....
 
reklama
Dzięki wielkie za dobre rady:happy2:
Też się przejmuję, bo różnie to jest z tym odpowiadaniem na stymulacje.
To chyba zależy od umiejętności doboru przez lekarza protokołu, leków do stymulacji, a później rzetelnej kontroli wyników, bo też czytałam (dużo czytam w necie):-), że to różnie z tym bywa, i nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca:confused:
Lekarz nic nie wpominał o inhibinie a leczę sie w Invicta W-wa.
Kate a może mi trochę przybliżyć ile konkretnie komórek się zapłodniło, ile miałaś zarodków, jakiej klasy, czy wszystkie ładnie się dzieliły i w której dobie miałaś transfer:-)
Lolitka niech od razu robią IMSI, a nie ICSI:-)
Powiem Wam, odnosnie samej procedury miałam napoczątku dużo wątpliwości. Byłam zdecydowanym przeciwnikiem tej metody, z uwagi na to, ze jestem katoliczką, a także wydawała mi się ona najzwyczajniej niegodziwa, sztuczna. Aż do momentu ostatnich wyników nasienia, które nie pozostawiały Nam żadnej nadziei na dzidziulka. Mąż mam wrażenie, że tak jakby dla mnie, zgodził się na tą procedurę, bo nie jest do niej przekonany. Ale ja tak bardzo chcę być mamą. Biologiczną mamą.
Wszystko mnie przeraża, i te hormony, których nigdy nie brałam, i wiem, że są szkodliwe dla organizmu. Boję się przestymulowania, torbieli na jajnikach. Świadomie się na to godzę. Bałam sie na początku nadprogramowych zarodków, że co ja z Nimi zrobię, jak będzie ich dużo, teraz mając świadomość, że to wcale nie jest takie łatwe, modlę się, aby się udało zapłodnić jak najwięcej komórek. Lekarz mówił Nam, że zazwyczaj jeśli już to zapładnia się max do 3 komórek. A ile z nich dobrze się rozwija i nadaje do transferu?Matematyka jest bezlitosna, fakty mówią same za siebie.
Wspomniał o tym, że idziemy na wojnę, z której musimy wyjść zwycięsko. Ufam, że mimo wszystko tak będzie.:happy2:
 
Calineczka witaj :)
Emek zapisany na badanie nasienia. Trzymajcie kciuki :)
To będzie jego pierwsze badanie. Takie badanie... Przed pierwszą procedurą lekarzowi ( byłemu na szczęście) wystarczyło wynik badania, który M robił w Anglii, jak tam pracował. Wynik ujęty był w jednym zdaniu "parametry nasienia w normie"
 
trochę mnie nie było i chyba nie dam rady nadrobić wpisów.
Lady i mizanka, współczuję i trzymajcie się dziewczyny:(

Olusia dużo zdrówka życzę, żebyś jak najszybciej wyzdrowiała. Na pewno maleństwa dobrze się czują, tylko Ty biedna się męczysz. Obyś szybko poczuła się lepiej:)
Dorota, kciuki za wizytę i żeby lekarz pęcherzyk zobaczył - sny trzeba odczytywać odwrotnie:) Mnie lekarz nastraszył, że nie widział, ale po trudach wreszcie zobaczył, to i u Ciebie będzie :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry