reklama

Kto po in vitro?

Dorotka.Ja też trzymam za Was mocno kciuki,Trzeba wierzyć i się modlić że wszystko będzie dobrze.Właśnie wróciłam z Lublina.Mój prof. był wyraźnie zmartwiony tym że nam się nie udało.To jest swego rodzaju także jego porażka ale nic damy radę.W sumie nie wie jaki był powód niby zarodki były dobrej klasy brałam leki, moje przeziębienie mogło ale nie musiało zaszkodzić.Na wizycie aż mnie dławiło w gardle bo tak mi się ryczeć chciało.Prof. kazał odczekać dwa cykle i wrócić tak w połowie listopada na usg.:shocked2:
 
reklama
Dorota, jutro nasz wielki dzien!

czekam na ta bete bo juz psychicznie nie moge zyc w niepewnosci. Wkrecam sobie ciaze, boje sie ze jej nie ma... Myslslam ze z moim doswiadczeniem takie rzeczy juz sie nie beda ze mna dzialy, ale jednak nie. To invitro to jest jak choroba. Mam dziecko, powinnam traktowac to podejscie bardziej na luzie ale jednak tak nie jest.

strasznie sie boje rozczarowania. Strasznie.

mam mdlosci, kluja mnie jajniki, kluje mnie w boku, mam bole jak na okres... Chyba ciaza urojona!!
 
dorotav trzymam kciukasy;-) będzie dobrze...musi być dobrze!!

genna w ogole przy dwóch zarodkach hodowla do blastocysty była glupotą;-P natomiast pokazala nam ze jeden z zarodkow tak naprawdę mógłby się przyjąć, a w trzeciej dobie oba zapewne były 8B ;-P doktorek od początku mowil o transferze w 4 dobie, żeby było co transferować. Dodatkowo tak jak mówisz byliśmy wyjątkiem, baliśmy się ze zarodki się zatrzymają po 3 dobie ;-(

calineczkaa protokół długi,co do lekarzy miałam przyjemność już z Naubergiem, Palaszewskim, Kunickim, Flisiak;-) Nie sugeruj się dawkami leków, każdy reaguje inaczej, moja stymulacja była łagodna do sredniej ;-P zaczelam od 225 menopuru a na koniec zeszłam na 75(chyba cala stymulacja trwala 8 dni), codziennie gonapeptyl, wcześniej przez 2 tyg. co drugi dzien...
A powiedz mi idziecie z MZ czy na wlasną rekę? bo ostatnio widzę dość dużą rozbieżność w badaniach miedzy MZ a ludzi idącymi prywatnie...

mizanka jak się czujesz? lepiej już chociaż trochę?

ladygodiva świrujesz jak my wszystkie;-P wszystko będzie dobrze takiego zarodka mialas, ze kurcze musiał już się wgryźć ;-) nie ma innej możliwości!;-)
 
Ostatnia edycja:
blastek taki byl och i ach ze tym wieksze bedzie rozczarowanie.

eh. no nic juz nie poradze. za kilka godzin robie bete. bede plakac albo sie cieszyc. najgorzej ze w pracy bede. chyba w toalecie przesiedze pol dnia ;)
 
reklama
kate p7 Tak już lepiej się czuję.Obiecaliśmy sobie z mężem że jak te dwa podejścia z MZ się nie powiodą to od razu śmigamy prywatnie.Mam jednak nadzieję że za drugim razem już się uda i w końcu będziemy już we trójke.Trzymam kciuki za was dziewczynki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry