szarlotka - myślę, że kawa to bardzo dobry pomysł :-)))) Jestem jak najbardziej za! :-)
Pytałaś o Fragmin - też go brałam - cały czas po transferze. Przyznam szczerze, że pod koniec też mnie te zastrzyki trochę bolały - nie wiem czy to wynikało z faktu, że to już był siąty zastrzyk (jak policzyłam to przy tamtym podejściu kłułam się 76 razy...) czy kwestia igieł, które miałam wrażenie, że są grubsze i ciężko się je wbija. Bo w zasadzie z zastrzykami hormonów nie było problemu, robiłam je sobie sama i nie sprawialy większych problemów.
A tak w ogóle w jakiej klinice jesteś? Może też w Provicie/Angelius?
amalfi - obstawiam, że skoro Ty też w Katowicach to pewnie też Provita? :-)