reklama

Kto po in vitro?

Gos1512 transfer robil mi dr Manka.Byl naprawde delikatny.Wczesniejsze iui mialam bardzo bolesne bo trudny dostep,ale nie dr Manka je przeprowadzal.Sykatynka planuje testowac 10lub 11dni po transferze bo chyba nie wytrzymam dluzej :D
 
Ostatnia edycja:
reklama
calineczkaa ja mialam podane 2 zarodki w 3 dobie... jeden byl 6A a drugi 8A.. i jak widzisz sa zemna ;-) ja tez mialam co dziennie telefon z kliniki odnosnie moich zarodkow....


Czekam na USG i moze wyjde dzis do domu...
1zIggET8dLQXapoHBAA7
 
olusia ale cudownie, czyli twoje zyczenie urodzinowe sie spelni. na urodzinki wrocisz do domku:-D

dziewczyny, tak malo pisze.
mam tak mega doła. od dłuzszego czasu same niepowodzenia:-( tak strasznie mi przykro ze dziewczynom sie nie udalo.
Pozatym zostalo tu tak malo dziewczyn ktore znam z wczesniejszego forum, juz prawie nikt nie zostal z osob ktore kojarze .
Mysle ze za okolo tydzien przyjdzie @ i zaczne brac antyki, a pozniej stymulka. i im blizej tym stres i strach mnie zjada. az mam ochote zrezygnowac. tak bardzo boje sie powtorki :-(

Wiem smęce wam, silniejsza jest Dorotkav mimo swoich przezyc. ohh no nic koniec smecenia, ide zrobic obiad i mykam na nocke do pracy. pozdrowienia
 
kikifish87 ja Cię doskonale rozumiem, choć może nie mam takiego doświadczenia jak Ty bo tylko 3 nieudane transfery. Póki mamy siły musimy walczyć, nic innego nam nie zostało.

Calineczka! ​Musisz wierzyć w swoje zarodki!
 
calineczkaa ja bym stawiala na to 8c bo ma parzystą liczbe blastomerów a to jest wazne, to ze jest C zobaczymy jaki będzie w 5 dobie, z zarodków c tez sa ciąże i dopoki się rozwija szansa jest, nie wiesz z jakiego zarodka ty jesteś i my wszyscy:-p i w klinice nikt Ci tego tez nie powie;-) nie ma co się nastawiać przy super dobrych i strasznie złych zarodkach...
 
Calineczka bo każda z nas to indywidualność i uwierz każdy przypadek jest inny. Moja koleżanka miała teraz stymulację, zapłodniło jej się 6 komórek, miała transfer w 3 dobie. Wszystkie zarodki klasy A. 5 pozostałych nie dotrwało do blastocysty... jak widzisz in vitro jest bardzo nieprzewidywalne. Często udaje się jednak nawet za pierwszym razem. Nie poddawaj się na starcie. Musisz uzbroić się w cierpliwość, zrobiłaś wszystko co mogłaś.... teraz już nie masz na nic wpływu. Wiem, że to trudne i niesprawiedliwe, no ale nie mamy innego wyjścia. Dopóki walczysz masz szansę na wygraną.
 
kikifish87 też mnie te niepowodzenia naszych staraczek jakoś pozytywnie nie nastrajają

Witaj w klubie też wracamy z małżem do gry :-)
Nadal za Was wszystkie trzymam kciukasy! I dla nas zaświeci słońce, tylko że w swoim czasie... :tak:
 
reklama
Migotka, ja biorę ten koenzym i męża też nim faszeruję 60 kaps koenzym Q10 300 mg młodośc zdrowie wys24h (4729756360) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.

kikifish, ja wcale silniejsza nie jestem, mnie trzyma w pionie działanie inaczej rozsypałabym się, a boję się jak cholera, bo wiem, że wcale dobrze nie musi się skończyć, chociaż mam nadzieję, że limit nieszczęść już wyczerpałyśmy. No i nie jesteś sama, bo ja też jestem, Jo.M, Migotka, mmm, i jeszcze kilka dziewczyn tylko czekają w krzakach na odpowiedni moment. Damy radę, bo kto jak nie my ?!!

Olusia, trzymam kciuki za dzisiejsze usg i wyjście do domu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry