kasik36
Fanka BB :)
Ale naskrobalyscie dzisiaj, pozniej nadrobie zaleglosci bo dopiero wrocilam z Trojmiasta. Pojechalam zrobic subpopulacje limfocytow na poniedzialkowa wizyte. To co sie dzialo dzisiaj w Invikcie to przechodzi ludzkie pojecie. Wiedzialam, ze w piatki pobieraja na to krew tylko do 11 a ze trzeba byc na czczo wyjechalismy z domu przed 9. Niestety po drodze okazalo sie, ze w aucie wysiadla zarowka i musielismy szukac serwisu, nigdzie nie bylo takich wiec wyladowalismy w firmowym i fiknelismy na 600 zl.
Tym sposobem wpadlam do Invicty o 10:50 a tam 10 osob w kolejce do rejestracji i 15 do laboratorium. Plakac mi sie chcialo, nie wiedzialam co robic. Wepchnelam sie bez kolejki do rejestracji, pani byla na tyle mila, ze zadzwonila do laboratorium czy jeszcze przyjma moja krew i odpowiedzieli, ze jezeli zdaze oddac do nastepnego transportu, czyli przed 12 to tak. Ucieszylam sie, zaplacilam 286 zl. i poszlam do kolejki. A tam zero postepow. Ludzie jak wchodzili to siedzieli po 15-20 minut, nie wiem co tam robili, przed 12-ta poprosilam ludzi, zeby mnie przepuscili i sie udalo ale co mnie to nerwow kosztowalo to moje. Ja bylam w laboratorium 2 minuty, az sie ludzie zdziwili, ze tak szybko, nie wiem co poprzednicy robili tak dlugo. Dla poprawienia nastroju pojechalismy obejrzec moj upatrzony w necie wozek Emmaljunga no i niestety jest sliczny i chyba zaden inny nie bedzie sie z nim rownal i jak znam zycie zaszaleje i go kupie
Nastepnie pojechalismy do Klifu bo chcialam do Happymum i kupilam sliczny plaszczyk na zime, na ktory w necie w ogole nie zwrocilam uwagi, w rzeczywistosci jest duzo ladniejszy, kupilam tez sukienke dresowa
Ale to nie koniec poprawiania nastroju, zaliczylam jeszcze Fashion House z koncowym efektem - kozaki i torebka
I tym sposobem przepuscilam pol wyplaty a nadal nic a nic nie kupilam dzidziusiowi
Ale tak jak sobie obiecalam na to przyjdzie czas po polowkowym. Wrocilam padnieta ale zadowolona, teraz odpoczynek na kanapie 
Zresztą nie na darmo się dziś objadłam ciastem na poprawę humoru, hehe. Moja silna wola dziś zrobiła sobie wolne i myślę, że wiedziała co robiła ;-)
leżenie plackiem bez witamin, plus witaminy a następnym razem, brak leżenia i co ma być to będzie
w których chodzić nie mogę bo mam problem z kolanami;-) ale tak ładnie wyglądają w szafie...to następnym razem cos dla maluszka