reklama

Kto po in vitro?

Ale naskrobalyscie dzisiaj, pozniej nadrobie zaleglosci bo dopiero wrocilam z Trojmiasta. Pojechalam zrobic subpopulacje limfocytow na poniedzialkowa wizyte. To co sie dzialo dzisiaj w Invikcie to przechodzi ludzkie pojecie. Wiedzialam, ze w piatki pobieraja na to krew tylko do 11 a ze trzeba byc na czczo wyjechalismy z domu przed 9. Niestety po drodze okazalo sie, ze w aucie wysiadla zarowka i musielismy szukac serwisu, nigdzie nie bylo takich wiec wyladowalismy w firmowym i fiknelismy na 600 zl. :( Tym sposobem wpadlam do Invicty o 10:50 a tam 10 osob w kolejce do rejestracji i 15 do laboratorium. Plakac mi sie chcialo, nie wiedzialam co robic. Wepchnelam sie bez kolejki do rejestracji, pani byla na tyle mila, ze zadzwonila do laboratorium czy jeszcze przyjma moja krew i odpowiedzieli, ze jezeli zdaze oddac do nastepnego transportu, czyli przed 12 to tak. Ucieszylam sie, zaplacilam 286 zl. i poszlam do kolejki. A tam zero postepow. Ludzie jak wchodzili to siedzieli po 15-20 minut, nie wiem co tam robili, przed 12-ta poprosilam ludzi, zeby mnie przepuscili i sie udalo ale co mnie to nerwow kosztowalo to moje. Ja bylam w laboratorium 2 minuty, az sie ludzie zdziwili, ze tak szybko, nie wiem co poprzednicy robili tak dlugo. Dla poprawienia nastroju pojechalismy obejrzec moj upatrzony w necie wozek Emmaljunga no i niestety jest sliczny i chyba zaden inny nie bedzie sie z nim rownal i jak znam zycie zaszaleje i go kupie ;) Nastepnie pojechalismy do Klifu bo chcialam do Happymum i kupilam sliczny plaszczyk na zime, na ktory w necie w ogole nie zwrocilam uwagi, w rzeczywistosci jest duzo ladniejszy, kupilam tez sukienke dresowa :) Ale to nie koniec poprawiania nastroju, zaliczylam jeszcze Fashion House z koncowym efektem - kozaki i torebka :) I tym sposobem przepuscilam pol wyplaty a nadal nic a nic nie kupilam dzidziusiowi ;) Ale tak jak sobie obiecalam na to przyjdzie czas po polowkowym. Wrocilam padnieta ale zadowolona, teraz odpoczynek na kanapie :)
 
reklama
hess, może mój przypadek da Ci nadzieję , ja bardzo słabo się stymulowałam, na pierwszym podglądaniu było 5 komóreczek, a na kolejnym już tylko 2, tamte przestały rosnąć. Zapłodniła się tylko jedna i teraz jest ze mną już od ponad 14 tyg. Pamiętam rozpaczałam bardzo po pierwszym podglądaniu i generalnie straciłam nadzieję, a jednak ... Czasem do tej pory nie wierzę że się udało ale teraz wiem że trzeba być zawsze dobrej myśli.
U mnie w klinice mój zarodek był 1A, nie mam pojęcia co to oznaczało, i cieszę się z tej nie wiedzy... Czasem lepiej po prostu nie wiedzieć i zaufać lekarzowi.
Olusia, super że wychodzisz :-)
 
Hess, Kate dziewczynki glowy do gory, bo tylko pozytywne myslenie nam pomoze ! Stres to nasz wrog ! Ja praktycznie od transferu leze, bo sie zle czuje- nie jestem w stanie samodzielnie funkcjonowac :( a do tego od dzisiaj strasznie bola mnie nerki, ale mowie sobie to nic....byle sie udalo, to zniose to nawet 9 mc! A wiec głowy do góry i pozytywne myślenie włączone !!! ;)
 
liskka, Quinnie - dzięki za słowa otuchy. liskaa - faktycznie, Twoja historia dodaje mi pozytywnego myślenia.
Ogólnie to nie jest tak, że ja już w ogóle zrezygnowana jestem, ale troszeczkę mój zapał przygasł. Jednak myślę, że jak się prześpię to od jutra znowu pełnia optymizmu powróci :tak: Zresztą nie na darmo się dziś objadłam ciastem na poprawę humoru, hehe. Moja silna wola dziś zrobiła sobie wolne i myślę, że wiedziała co robiła ;-)
Quinnie - masz rację, trzeba myśleć pozytywnie i nie rozmieniać się na drobne !! :tak:
 
Witajcie
Podczytuje was codziennie ale malo się udzielam, ale może to zmienie. Mam pytanko czy któraś z was przyjmuje lek lutinus? Slyszalam ze jest lepszy od luteiny (ma 100mg progesteronu) lecz cenowo jest drozszym lekiem. Ja niestety musze go brać bo od luteiny mam alergie. I czy ktoras z was zażywa witaminę b6 lub b12?

Calineczkaa widzę będziemy razem się stresowac bo ja również mam w poniedziałek transfer

Kate zapisz mnie proszę na listę na 17.11 crio a na 27.11 beta :-).
 
Wizyta za mną i wszystko już wiem. W poniedziałek punkcja. Pęcherzyków mam 18 dużych i kilka małych. Hormony też OK więc pobieramy. Trzymajcie kciuki, proszę.

Hess, trzymam mocno kciuki za dalszy wzrost pęcherzyków. Ja ze swojego przykładu mogę powiedzieć, że nie ilość się liczy. Ostatnim razem miałam ponad 25 pęcherzyków z czego tylko 4 do czegoś się nadawały. Więc może mniej a "lepsze"?
 
Ivf to chyba jedna wielka loteria ja pierwsze dwie dawki miałam po 300 teraz 225 i i tak zapowiada sie 12 dni stymulki.

Kasik przeżyłam ten drat dzisiaj rownież. Godzinę i czterdzieści minut czekałam by wejść do labo, tragedia z tymi pobraniami.
Emmaljunga dobry wybór, moje dwie koleżanki maja i sa zachwycone.
 
Ewelajna ja biorę b6 i b12 i wiele innych ale na witaminy z grupy B trzeba uważać bo są neurotoksyczne..ja tez brałam lutinus bo na luteinę miałam alergie..ponoć ten lepiej się tez wchłania i dlatego brałam mniej tabletek niż normalnej luteiny..ale nie była to duża różnica..ponoć jest lepszy;-)

Quinnie dlaczego nerki Cię bolą?? to nie dobrze..cóż czego nie robi się dla maluszka:-)

dziewczynki szykuje się poniedziałek pełen wrażeń....:-) :-)


LISTOPAD

17: djazzpora - punkcja
17: kasik36 - wizyta u immunologa
17: calineczkaa - udany transfer
17: gos1512 - podglądanie pęcherzyków
17: Hess - podglądanie pęcherzyków
17: danii - podglądanie pęcherzyków
17: Ewelajna86 - udany criotransfer
17: coleta - punkcja

18: kate_p7 - wizyta kontrolna
19: djazzpora - udany transfer
19: justys8782 - wysoka beta!
19: mcmaja - wysoka beta!
20: Quinnie - wysoka beta!
21: kwiatuszekq - wysoka beta!
21: goga324 - wysoka beta!
24: liskka - podglądanie płci
25: Asia_77 - wizyta kontrolna
25: Sykatynka - podglądanie maluszka
26: Aisa79 - wizyta u genetyka
27: Aisa79 - wizyta u lekarza prowadzacego
27: kasik36 - usg połówkowe
27: Ewelajna86 - wysoka beta!
30: Olusia - usg połówkowe
Komóreczka - criotransfer
andzia.m - stymulacja
mmm... - wizyta przed stymulacją
mizanka1 - wizyta przed stymulacją

GRUDZIEŃ

01: inka26 - wizyta u immunologa
02: Kasik36 - wizyta z juniorem
02: Yplocka1 - wizyta wstępna
02: Luize - badania prenatalne
04: Asia_77 - podglądanie pęcherzyków
11: Asia_77 - podglądanie pęcherzyków
16: Asia_77 - punkcja
17: Agulla84 - genetyk
kikifish87 - udana stymulacja
Andziulek - stymulacja
inka26 - udany criotransfer

STYCZEŃ

Yplocka1 - udany criotransfer
GizaS - udana stymulacja
 
Ostatnia edycja:
Kate nie wiem co jest grane :(

A co do wit B to ja biore witamine B complex i dodatkowo jeszcze b6 bo biore magnez z wit B6 + wiele innych- cała tablica Mendelejewa i pewnie dlatego nerki mi wysiadaja :(
 
reklama
Qiunnie nie strasz mnie bo ja biore tez wszystko i ostatnio mi bilirubina w moczu wyszła ale co tam :-( jak się teraz nie uda ta odstawiam to wszystko i zaczynam żyć normalnie bo już wszystkie konfiguracje przetestuje :-p leżenie plackiem bez witamin, plus witaminy a następnym razem, brak leżenia i co ma być to będzie :-p
a może ten bol to objaw ciąży? bo cos promieniuje??:-)


kasik ja tez tak mam gdy dużo stresu jest, tylko ja mam pociąg do butów:happy2: w których chodzić nie mogę bo mam problem z kolanami;-) ale tak ładnie wyglądają w szafie...to następnym razem cos dla maluszka:-p a jakie kozaczki sobie kupiłaś??:happy:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry