Witajcie dziewczyny
Olusia – nawet nie chcę sobie wyobrażać, co przeżywa ta dziewczyna. Jest to bardzo przykre :-( Z jednej strony zgadzam się, że niepokojących objawów w ciąży nie można bagatelizować. Ale z drugiej strony nie można się też dać się zwariować. Mam kumpele, która zaszła w ciąże poprzez in vitro i też na każdy niepokojący objaw biegła do dr, który później na nią dziwnie patrzył ;-) No, ale miała w sumie do tego prawo, bo jej starania o ciąże wyglądały tak jak nasze. Dobrze, że piszesz o tej historii, będę to miała na uwadze jak kiedyś uda mi się zajść w ciąże ze względu na moje tendencje do zapaleń.
O tak, na pierogi jestem chętna, uwielbiam pierogi, knedle itp
Olusia, agulla84, kikifish, inka26, Jo.M. – z tego co mi wiadomo jestem piątym przypadkiem, który musi jeszcze raz pojechać na pobranie materiału. Mam wrażenie, że w GC położna nie potrafi poprawnie pobrać materiału do badania. Nie mam słów...
Jo.M. – narazie nie planuję crio. Muszę mieć wszystkie wyniki i dopiero się będę zastanawiała co dalej robić.
kikifish – jutro Twoja wizyta, trzymam kciuki i nie stresuj się tak ;-) Chętnie bym powiedziała co o nich myślę, ale byłam w pracy i nie mogłam się wydzierać na pół firmy ;-)
agulla84 – nie skomentuje zachowania pani genetyk, bo brak mi słów. Generalnie to nie ciągałabym rodziny po jakiś badaniach, no bez przesady, niech ta kobieta się w głowę stuknie. A zarodki jak chcesz to zbadaj, a jak nie to nie to Twoja decyzja. ANI MI SIĘ WAŻ REZYGNOWAĆ Z IN VITRO!!
Ja kiedys usylszalam od gina zebym po inseminacji nie przychodzila bo on sztucznych ciaz nie prowadzi
Aż mnie zatkało i zapowietrzyło

Niech ten dr stuknie się w swój sztuczny mózg
yplocka – trzymam kciuki za Twoją stymulację.
kate_p7 – gratuluję przyrostu bety, oby tak dalej :-)