reklama

Kto po in vitro?

calineczkaa tak masz po rodzicach, ja tez mam po mamie i mój brat tez ma, a ma dzieci:-p nawet jak ich nie chce:-p nie , nie wiem jak to jest ze dwoma hetero jeśli chodzi o homocysteine. Wiem ze jedna nie wazna czy w genie 677, czy w tym drugim nie powoduje zaburzen przy produkcji homocysteiny...homog jedna już powoduje..kiedyś pisałam o tym na forum i nie pamiętam teraz..

Martwi mnie zwiększone ryzyko nowotwórow, eh. A jak te mutacje mają sie do wad genetycznych zarodków?w sobotę mamy wizytę u dr. Kunickiego.
 
reklama
Kate, Aisa_77 przykro mi dziewczyny:-(

calineczkaa nie załamuj się nie jest aż tak źle z tymi mutacjami musisz tylko przyjmować leki. Ja mam tylko jedną mutację A1298C więc nie pomogę w kwestii drugie. Na forum https://www.babyboom.pl/forum/poron...e-leczenie-immunologiczne-63659/index619.html dziewczyny sporo o tym pisały.

Przy mutacjach wchłanianie kwasu foliowego jest zaburzone i wtedy wzrasta homocysteina, trzeba przyjmować większe dawki kwasu foliowego 5-15 mg najlepiej w formie metylowej, wit.b16, b12.
 
Inka moja kolezanka odkad dowiedziala sie ze ma mutacje taka jakty masz...zazywa prewenit intensiv i 5 mg kwasu foliowego...no chyba ze ma jeszcze sobie kupic femibion natal 1?
 
Dziewczyny Asia_77, Hess przykro mi, że tak pod górkę się układa :-(

Migotka na przesadzają z tym wynikiem Twoim :wściekła/y:

Calineczka spokojnie, nie wszytko jest stracone przecież. Na takie mutację są leki. Ja tez mam jakąś mutację w tym genie MTHFR, wyszło mi jakieś C677T i biorę zwiększoną dawkę kwasu foliowego. Wcześniej 15 mg, teraz 5 mg. Głowa do góry :tak:

Dorota ręce mi opadły z tą starą babą i jej łaciną :baffled:

Kate :-(:-( ale lekarz ma rację, bo już pisałam Tobie, że coś ruszyło i możesz zajść w ciążę. Lepiej nawet jak będą świeże zarodki, nie tak jak teraz miałaś z zamrożonych komórek, bo może rzeczywiście komórki miały jakieś wady.
A teraz dobra wiadomość dla Ciebie Wróżko ;-) jest chłopak :tak:


a to dziewczynki fragment piosenki jednego z zespołów, który lubię

"All your worries leave your sight
Free your mind
Cause tomorrow is another day
When you feel like moving on
Just stay strong, cause tomorrow is another day"

mam nadzieję, że wniesie coś dobrego i pokaże, że gdzieś to światełko w tunelu zaświeci dla Was wszystkich

Miłego wieczoru
 
calineczkaa - przypomnij mi, u Was problem leży po stronie Twoje M.?? Ty nie miałaś problemów?
U mnie ja mam same problemy, mąż jest ok. Nie doszło nawet do transferu to może dlatego lekarz nie zlecił żadnych badań. Tobie może pod względem zagnieżdżania się zarodka zlecił. Ech, chciałabym już zaczynać od nowa....

kate_p7, Asia_77 - ja antyki brałam 3 tygodnie, dokładnie 20 tabletek, a większość z Was brała 2 tygodnie? Tyle, że u mnie progesteron był dobry, dopiero pod koniec stymulacji zrobił się duży.

W ogóle lekarz mówił mi, że po następnej stymulacji zapewne też będą mrozić zarodki i dopiero później robić transfer. Ale może jak będzie krócej a konkretniej mnie stymulować, to progesteron nie będzie za wysoki i uda się zrobić od razu transfer ?!? Chociaż w tym przypadku to już mi wszystko jedno, byleby tylko było co transferować.

Aaaaa, zapomniałam napisać. Dziś już się o wiele lepiej czuję. Brzuch już mam mniej wzdęty, nie mam bóli (tfu tfu odpukać...), na bokach mi się nawet dobrze śpi. Tylko ubolewam, bo nie mogę się porządnie przeciągnąć, bo wtedy brzuch mnie ciągnie.

W poniedziałek odstawiłam luteinę, jak lekarz przykazał. Myślicie, że kiedy może się zjawić @?? Dziś jest mój 40 dc (ha!).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry