reklama

Kto po in vitro?

Inka, rozumiem Cię bardzo dobrze... wczoraj u męża była nasza koleżanka, która zaszła w ciążę parę miesięcy przede mną, starali się mniej więcej tyle co my, też mieli in vitro... i ma piękny brzuszek..

A ja się właśnie rozkleiłam... nie takie miały być te święta :( myślałam, że już mi przeszło i nie będę tego tak przeżywać, ale niestety...

A słuchajcie, mam takie pytanie - jeśli criotransfer się nie powiedzie, to kolejny można wykonać już w następnym cyklu czy trzeba odczekać? Jak to wygląda? Wiedząc jakie są szanse w in vitro nie łudzę się, że o d razu uda mi się drugi raz....
 
reklama
sykatynka moja siostra zaszła w ciąże bez problemu przy pierwszej próbie o ciąży powiedziała mi w marcu kilka dni po tym jak odebrałam negatywny wynik bety teraz też się tak złożyło że rodzi 2 tyg. przed terminem w dniu w którym odbieram wyniki bety.

Na sztucznym cyklu jak bierze się estrofem trzeba jeden cykl odczekać.
 
Ja miałam podobnąsytuacje kiedy dowiedziałam się ze moja bratanica jest w ciąży to okazało się ze mój dzidzius musi iść do nieba:-( ona nie docenia macierzyństwa i nie mogę sobie z tym ostatnio poradzic!
 
moja druga siostra wpadła jej syn ma 5 lat i też boli mnie że ja tak bardzo chcę i nie mogę a ona tak lekko do tego podchodzi i podrzuca na całe tygodnie syna od jednej babci do drugiej bo jej się po prostu nie chce nim zajmować. To wszystko takie niesprawiedliwe :no:
 
Dziewczynki, przyszłam życzyć Wam zdrowych i spokojnych świąt:-*
Ja niestety nie czuje tych świąt bo miało być inaczej..20 listopada miałam transfer, widziałam kropeczkę na usg ale w 6 tyg.poroniłam dostałam krwawienia ot tak...czuje smutek rozgoryczenie żal i niepewność...
Pozdrawiam Was.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry