reklama

Kto po in vitro?

migotka- kochana nie stresuje sie , ja tez mialam taka sytuacje i mowione bylo ze to moze sie wydarzyć takie plamienia. nawet jak wpiszesz w wujka google to czesto pojawiaja sie pytania o plamienia wtrakcie brania antykow.

kate- moja ty solenizantko kochana , zycze Ci duuuuuzo miłości szczescia , 6 w tottka, no i spełnienia najskrytszych marzeń :-)

sykatynka jak sytuacja u ciebie wyglada. po tej @ co planujecie? juz chyba kiedys pytałam ale skleroza zaawansowana u mnie.:zawstydzona/y:

a ja mam dzis ponury dzien, od rana płacze. Najpierw z nerwów. Bałam sie ze M cos sie stało bo od 2 godz po pracy powinien byc juz w domu a tu ani nie odbiera telefonu ani odpisuje na smsy. A ja mam zrytą psyche odnosnie braku odpowiedzi. Bo moj tata zawsze punktualnie w domu z pracy byl az tu cudownego jednego dnia taty niema i niema az sie okazało ze mial wypadek na kopalni i ratujac zycie koledze sam stracił noge.
Dlatego ja juz płacz bo zaraz mysli ze mu sie cos stało.
Po czym jak M wrocil opierdziel zarobił a potem musiał mnie uspokajac bo z płaczu az sie zanosiłam
A za jakas godz dowiedziałam sie ze moja mamusia ląduje do szpitala.Chcialabym ja wesprzec a nie moge bo mieszka ode mnie o 300 km:-(:-(

Od dziś boli mnie brzuch jak na @:-(a dzis to moj 25 dc,wiec chyba serio @ sie zbliża.

No to sie juz nabiadoliłam. SoRRRRRy:-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Niby wiem, że plamienia przy antykach mogą się przytrafić, ale u mnie to już sama końcówka tabletek a w dodatku głowa mi pęka, popłakuję sobie co chwilę no i jem jak śmieciara, pochłaniam wszystko co mi na drodze stanie więc ewidentnie to @ w natarciu. Ale stresuje mnie to że to dopiero 19 dc... no ale głową muru nie przebiję. Chciałam zapisać się do gina z mojej opieki medycznej, żeby znów nie wywalić 150 zł w klinice za wizytę ale terminy są dopiero na 27 stycznia... No to w płacz, bo tak najprościej. Weszłam jeszcze raz sprawdzić czy może przypadkiem ktoś nie odwołał wizyty i okazało się że udało mi się dorwać wizytę jutro o 18! Nie wiem tylko czy w gabinecie będzie usg, bo w jednym jest a w drugim nie, a mi zależy w sumie tylko na tym by dowiedzieć się co z torbielami. Trzymajcie kciuki by choć raz było dobrze, żeby po torbielach nie było już śladu i żebym od przyszłego cyklu mogła zacząć stymulację.

Kiki widzisz to nastroje dzisiaj mamy podobne, ale Ty się musisz relaksować, żeby z Bąblami wszystko było dobrze. Włącz sobie jakąś relaksacyjną muzykę, zamknij oczy i odpoczywaj...
 
Kiki, bidaku... ale co z mamą, mam nadzieję, że nic poważnego...
Z tego wszystkiego akurat bólem jak na @ się nie przejmuj, mnie też tak bolało na początku, lekarz mówił, że akurat to jest mile widziane :)
Ja muszę odczekać ten cykl z powodu torbieli, przy następnym @ zaczynamy (mam nadzieję, jak torbiel zniknie) przygotowania do crio... Ja będę miała podanego jednego mrozaczka, dr powiedział, że w rządówce jestem za młoda na dwa...
 
Kiki, byłam u lekarza w 4 dniu@ i niestety torbiel 27 mm... więc w tym @ się nie złuszczyła, ale mam nadzieję, że złuszczy się przy następnej, mam brać organometril przed @
 
Witajcie... sorki ze malo sie udzielam ale jakos nie mam weny... a wiec po mojej wizycie musze lezec, lezec i jeszcze raz lezec, szyjka mi sie skraca, mam brac zwiekszone dawki lekow i lezec.. i standardowo lutke. Mam tez skierowanie do szpitala gdyby sie cos dzialo i mam od razu do mojego gina dzwonic..Maluszki maja sie dobrze, ladnie przybraly na wadze, wierca sie i kopią.. ze az mnie brzuch tez z tego powodu pobolewa.. dlatego leze, leze i maz mnie obsluguje...nie ma wyjscia.... w poniedzialek mam echo serduszek i bede miala badana szyjke i zobaczymy, oby nie skrocila sie bardziej i zeby najlepiej sie wydluzyla... dzis bylam tez na glukozie, nawet poszlo mi to sprawnie, dopiero potem zle sie czulam, krecilo mi sie w glowie,slabo mi bylo wiec musialam sie polozyc na chwile bo bym niedala rady siedziec, uderzenia goraca itp...wiec bylam kuta 3 razy... jakas masakra.. wyniki jutro...czyli bede miala na mojego gina na poniedzialek...jak doszlam do siebie a troszke to trwalo to moglam wrocic do domu i dalej leze... dobrze ze moj byl zemna bo tak sama to bym sie bala...

Kate solenizantko kochana , zycze Ci duuuuuzo miłości szczescia i spelnienia tego jedynego marzenia !:tak:
p.s wpisz mnie na 26 na wizyte - ogladanie maluszkow no i mam echo serduszek 12.01 z podgladaniem szyjki


Kiki kochana spokojnie, wiem ze latwo sie mowi, przechodzilam przez to samo... tez mnie pobolewal brzuch jak na @ ale to pod koniec tzn w 2 gim tygodniu. Ktory to twoj dpt? kiedy robisz bete? odnosnie skurczy to ja tez mialam, bralam nospe, magnez i relaniu przez te 3 dni:tak:uuu a co sie stalo twojej mamie? bardzo mi przykro ze musi isc do szpitala...ja mam ostatnio same takie cudowne dni, ze usiasc i plakac...

Migotka :* nie smutaj sie....:tak:ja nie mialam brudzenia po anty... wiec pewnie to sprawa indywidualna

Aisa
tez sie nie udzielam ale podczytuje...;-)

Giza i jak tam wizyta? czekam na relacje !:happy2:

bubu520: trzymam kciuki za Twoją piątkową punkcję!:tak:

kasik36: zdrówka ;-)

Lookator super ze twoja poszla do lekarza i ze powoli dochodzi do siebie.. ciesze sie ze planujecie kolejne podejscie.. a ta pani u ktorej byles to pani psycholog? czy kto?;-)
 
Dzięki dziewczyny za wasze przemyślenia. Szczególnie chciałam podziękować osobie, która nazwała mnie debilem, a jedna że napisałam "szczelić" zamiast "strzelić". Zygoty, oocyty, blastocyty, morule, blastule i inne etapy podziału komórki ludzkiej nie są mi obce, w końcu uczą tego w budzie.
Jak zawsze pełne żałości kobiety, które mają wyłączność na wypowiadanie się w tej kwestii z racji doświadczenia. Szkoda słów. To, że nie musiałam przez to przechodzić, nie oznacza, że nikt w moim otoczeniu nie zetknął się z tym problemem. Mam dwie bliskie osoby, które walczyły o dziecko tą metodą bardzo długi czas. Naprawdę nie jesteście takie wyjątkowe. Współczuje wam, że musicie przez to przechodzić i szanuję wasze wybory, ale ilekroć ktoś ma inne przemyślenia (które działają Wam na nerwy, bo jesteście w kwestii rozrodu bezradne) to właśnie w takiej formie zostaje "wyeliminowany" z dyskusji na forum publicznym, nawet jeśli nikogo nie obraża. No ale niewygodne fakty, działają zawsze na nerwy, stąd rozumiem was;)
pozdrawiam i życzę miłego wieczoru i udanych transferów
Vortex- ta, która starała się o dziecko 5 lat:)
 
kate_p7 - życzę Ci wszystkiego najlepszego, żebyś osiągnęła to czego pragniesz :tak:
BOU06_78.jpg
 

Załączniki

  • BOU06_78.jpg
    BOU06_78.jpg
    46,7 KB · Wyświetleń: 53
reklama
Hej Dziewczyny,

Dawno się nie udzielałam, ale dziś chyba muszę...

Vortex - skończ już, bo z ostatnim postem to już przesadziłaś. To jest właśnie miejsce do dzielenia się swoimi przemyśleniami, a do narzucania swojego zdania i dołowania innych osób, które się tu udzielają!

Olusia - super, że dzieciaczki zdrowe. Trzymam mocno kciuki, aby badanie szyjki wyszło ok. Zawsze czekam na wiadomości od Ciebie, bo my w podobnej sytuacji ;-)

Kate - sto lat, sto lat. Spełnienia wszystkich marzeń :-)

Kiki - mega kciuki za wysoką betę &&&&&&

Pozdrawiam wszystkie pozostałe Staraczki :-)

U mnie też dzieciaki rosną. 14 mam wizytę, po której idę na L4 to będę miała czas aby częściej się odzywać :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry