reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jolka specjalnie podczas stymulacji lekarz daje Ci 5mg kwasu foliowego żeby zbić homocysteine, bo jakość komórek zależy od homocysteiny. Po następne tak jak calineczkaa pisze, zbyt wysoki poziom homocysteiny może powodować poronienia.
 
To dlaczego w klinice nawet nie wspomna o tym żeby sobie to badanie zrobić ? Tak samo o insulinie tez się nie zająkneli mimo że widzą ze gruba jestem. Zaczyna mnie to mega wkur....ć
 
jolka niestety tak to wygląda:-( ale nie ma co wariować..Bierz witaminy i tyle..bo poziom homocysteiny zbija się tylko witaminami, leków innych nie ma..
Poza tym poczekaj z badaniem do wyników transferu:-) bo może nie ma po co. Ja im dłużej siedzę w temacie ivf, tym więcej badań dopisuję do listy. Jednak, jak patrze na ludzi to mam czasem wrażenie ze przesadzamy z ilością tych badań.
 
Kate "Jednak, jak patrze na ludzi to mam czasem wrażenie ze przesadzamy z ilością tych badań." Dochodzę albo i doszłam już do tego samego wniosku. Grubość mojego sergregatora związanego z leczeniem delikatnie mówiąc przechodzi pojęcie "normalengo" - zdrowego - płodnego człowieka...
 
reklama
Migotka ja na poczatku byłam zła na lekarzy że mnie nie przebadali, jakoś dokładnie ale skoro moj mąż ma "pojedyncze w polu widzenia" to nam zostaje in vitro. Jak lekarz powiedział, wszystko pokaże procedura. Zrobilam mnóstwo badan na które wydałąm kupe kasy i udowodniły tylko, że oprócz obrazu PCOS, który może byc spowodowany branie za słabych pigułek anty.Nie ma nic do czego można się przyczepić...więc myślę że trzeba wrzucić na luz, pewnych rzeczy się nie przeskoczy..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry