reklama

Kto po in vitro?

reklama
zuzu- jak tam u ciebie?? beta zrobiona??

dziewczyny ja tez tak o tym mysle o tych badaniach.mam mieszane uczucie. z jednej strony wyczytujemy dzieki innym osobom na forach o badaniach, moze i czasem wydaja sie to bezsensownie wydane pieniadze bo nic nie wniosły. ale z drugiej strony chyba dobrze ze lepeij wiedziec ze na cos nie choruje albo jednak cos wyszlo i mozna sobie pomoc lekami niz potem poronic


jolka i jak tam nerwy? ja jeszcze luzzz, meliska pomaga:-D jutro beda nerwy.
 
Ja się cały czas denerwuje. Dziś się z M poklikaj bo siedziałam i ryczałam ze beta tylko dla potwierdzenia ze nic z tego i pojechałam do pracy żeby na poniedziałek się przygotować do klientów i ruszyć jak należy a nie rozkręcać się dopiero. I mojego M znowu szlak trafił ze na pewno jest ok a ja cudu je ze w 9 dniu idę na betę skoro w wytycznych pisze żeby w 14 i jestem jak zwykle mądrzejszy od lekarzy. No i się na maxa poklocilismy. I tak idę na betę o tak. A on ma karę i wynik mu powiem dopiero w poniedziałek
 
kiki nasza definicja poronienia jest zupełnie inna niż płodnej pary. Jeśli @ się spóźnia z tydzień albo więcej, czyli na przełomie 5-6 tygodnia te najodważniejsze JUŻ :-Drobią test, inne czekają i czasem wychodzi negatywny bo już jest po ciąży.
Więc zastanówmy się obiektywnie jak to jest starać się w naturalny sposób:
na poczatku czeka się z niecierpliwością na @ jak nie przychodzi robi się test.
Po paru miesiącach jak ciąży nie ma zniecierpliwienie narasta i robi się już nie test tylko TESTY począwszy od 28dnia cyklu i tak do @:tak:
Na temat bhcg dowiadujemy się w "trzecim studium cierpienia" kiedy problem jest tak duży, że startujemy do IUI albo IVF. Jak popatrzeć na NPR, mierząc temperaturę jesteś w stanie wyznaczyć ciąże biochemiczną, ale takie zabawy proponuje najtwardszym:-p My niestety nie mamy wyboru, nie możemy czekać na @, bo u nas każdy znak płodności jest na "wagę złota". Myślę że gdyby natura chciała to byś wiedziała od pierwszych dni, że jesteś w ciąży. A szczerze większość "prawdziwych" objawów ciążowych zaczyna się od 2 miesiąca. Każda z nas doszukuję się mnóstwa defektów, wydaje kasę na badania, które tylko potwierdzają, że problemu nie ma. Więc człowiek myśli "co jest do cholery?" I wiecie co?, a może warto założyć niedoskonałość IVF, a nie szukać jej w sobie:-p
 
Ja już po wizycie. Dalej 5 pęcherzyków o dobrych wymiarach, endo w porządku. Dziś o 22 ovitrelle, zdziwiłam się że nie jest refundowane:baffled:a w sobotę punkcja o 10:tak:
W sumie z badań które posiadam to przy pierwszym podejsciu zrobiono tylko AMH i wyszło wtedy graniczne bo 0,4 oraz immunologię jedną p/c antykardiolidowe (chyba pokręciłam nazwę) i nic więcej:crazy: na własną rękę zdiagnozowałam tarczycę i wyszło ze wynik miałam TSH powyżej 3, pozostałe tarczycowe ok, zrobiłam kariotypy i kolejna procedura. Dr zalecił tylko histeroskopię no i ostatnio bakteriologię i rzeczywiście wyszła u M ureaplasma. A sama znowu zbadałam pakiet niepłodności żeńskiej i męskiej oraz poziom witamin i homocysteinę.
Akurat z tych badań ostatnich jestem zadowolona, bo pozbyliśmy się bakterii u M co może miało znaczący wpływ na plemniki a panel niepłodnościowy potwierdził że mam się suplementowac kwas foliowym i biorę Inofem, po transferze obowiązkowo heparyna a w trakcie ciąży kontrola homocysteiny.
Większość z nas sama drąży i szuka przyczyny. Choć wiemy że ivf to loteria ale każde wyeliminowanie problemu zwiększa na ciut szansę:sorry2:
 
Gizas juz dobrze nie pamietam ale wydaje mi sie, ze ovitrelle byla refundowana. 5 ladnych, dorodnych i rownych pecherzykow to bardzo dobry wynik przy naszym niskim amh. Trzymam MEGA kciuki za TO podejscie, ostatnie bo owocne :)
 
kate, pamiętasz jak długo ja czekałam na łajzę ? 44 dni - mój najdłuższy cykl w karierze. Wkurzanie się nic nie pomoże w przyśpieszeniu, w końcu przyjdzie ...

Olusia, co z tą Twoją glukozą, doktorek coś mówił ? no i z Twojego zestawu imion podoba mi się Hania i Michałek


ja już nie będę mówiła jakie badania robiłam od pierwszego nie udanego ivf, tym bardziej teraz po starcie, jutro odbieram wyniki świętej trójcy więc kolejny papierek dojdzie, mam jeden segregator "zwykłych" choróbsk i grubą teczkę dotyczącą ivf, to jest dopiero sfiksowanie.:baffled:


JoM. ??????????????????????????????????????

Lilia ???????????????????????????????????????
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry