cześć dziewczyny,
coś rzadko do Was zaglądam ostatnio, ale podczytuję.
Gratuluję pozytywnych wieści, bet itd. - cieszę się bardzo. Trzymam kciuki za kolejne dobre wiadomości.
W środę z mężem byliśmy u lekarza rodzinnego i dostaliśmy bez problemu skierowanie do poradni genetycznej. We wtorek 20-ego idziemy do genetyka do Novum (
kate_p7 - wpisałabyś mnie w listę z tą wizytą??). Mam nadzieję, że genetyk nas nie wyśmieje, że po pierwszej nieudanej próbie już badania chcemy robić i to na NFZ

.
calineczkaa - a mnie wyjątkowo czas się nie dłuży. Tzn. nie mogę się już doczekać, ale jakoś nie myślę o tym za dużo. Może dlatego, że to druga próba....co prawda inna, ale już nie ma tylu emocji co przy pierwszym razie. Myślę tylko, że tym razem będę bardziej przeżywać zapładnianie się komórek, by była szansa na uzyskanie zarodków i transfer.
Póki co faszerujemy się (mój mąż w końcu też) witaminami. Oby to coś dało.
Nie dotarłam natomiast do tej pory na drugą wizytę do diabetologa i gina, bo akurat jak miałam wizyty @ przyszła, bolało i w ogóle, więc odwołałam i teraz muszę kopnąć się w tyłek i zaklepać nowe terminy
