reklama

Kto po in vitro?

Daria nie miałam tak więc nie pomogę, ale owulacji nie możesz miec bo bierzesz leki na jej zatrzymanie czyli gonapetyl. Dopiero jak pęchole dobrną do odpowiedniej wielkości to po podaniu np ovitrelle w dniu punkcji będzie owulacja. Dobrze zrozumiałam że to Twoja 6 pełna procedura ivf?
Annemaria ciśnienie nie zeszło a wręcz powiedziałabym że wzrosła, bo myślałam że się nie udało i na betę czekałam przygotowana z winem w lodówce i innymi niezdrowymi żywnościami tpu pizza, lody, chipsy... ale po becie pozytywnej to dopiero zaczął się stres:blink:czy będzie przyrastać, czy będzie pęcherzyk a teraz odliczam dni i się boję o usg serduszkowe i tak pewnie będzie do końca. A tym bardzi ej że nie czuję się ciążowo i cały czas myśle czy kropek jest jeszcze:dry:głupie to ale to jest strach nie do pokonania:-(na razie wszytsko się pięknie uklada i oby jeszcze tak 7,5 miesiąca
Kiki już w domu? Wszystko dobrze z Toba i maluszkiem? Pisz bo się martwię moja osobo do nasladowania:tak:no może poza szpitalem:dry:ale po Twoim poscie byłam w ndz w kinie i w galerii kupiłam piżamę szpitalową bo nie dysponuję tak ową.
 
reklama
7 stymulacja ale do in vitro pierwsza.... wcześniej miałam stymulacje podawano mi jak byl pęcherzyk w 15dc zastzryk na peknicecie i tzw starania naturalne a in vitro to moje pierwsze podejscie...tak mnie boli brzuch ...:(
 
Daria nie miałam tak więc nie pomogę, ale owulacji nie możesz miec bo bierzesz leki na jej zatrzymanie czyli gonapetyl. Dopiero jak pęchole dobrną do odpowiedniej wielkości to po podaniu np ovitrelle w dniu punkcji będzie owulacja. Dobrze zrozumiałam że to Twoja 6 pełna procedura ivf?
Annemaria ciśnienie nie zeszło a wręcz powiedziałabym że wzrosła, bo myślałam że się nie udało i na betę czekałam przygotowana z winem w lodówce i innymi niezdrowymi żywnościami tpu pizza, lody, chipsy... ale po becie pozytywnej to dopiero zaczął się stres:blink:czy będzie przyrastać, czy będzie pęcherzyk a teraz odliczam dni i się boję o usg serduszkowe i tak pewnie będzie do końca. A tym bardzi ej że nie czuję się ciążowo i cały czas myśle czy kropek jest jeszcze:dry:głupie to ale to jest strach nie do pokonania:-(na razie wszytsko się pięknie uklada i oby jeszcze tak 7,5 miesiąca
Kiki już w domu? Wszystko dobrze z Toba i maluszkiem? Pisz bo się martwię moja osobo do nasladowania:tak:no może poza szpitalem:dry:ale po Twoim poscie byłam w ndz w kinie i w galerii kupiłam piżamę szpitalową bo nie dysponuję tak ową.


GizaS- bardzo to pocieszajace;-):-);-):-);-):-) zapomnialam jak to bylo 15 lat temu...
 
Cześć dziewczyny. Znowu ucichłam na parę dni. Dziś jest trzecia doba moich zarodków. Zapłodniły się dwie komórki i obie nadal się rozwijają. Przed chwilą dzwoniła Invicta, że dziś są 8A i 12B. Wczoraj były 4A i 4B. Teraz czwarta doba decydująca, ale mam nadzieję że chociaż 1 przetrwa. Wtedy w czwartek będę miała transfer.

Kciuki za wszystkie wizyty. Miłego popołudnia.
 
Daria - nie martw się, masz dzisiaj wizytę to o wszystko podpytasz, ale ja myślę, że stymulacja i jej efekty są czasem tek nieprzewidywalne, że nie martwiłabym się tym zabarwieniem śluzu... ale podpytaj dzisiaj lekarza, po to on tam jest :)
Calinka - dawaj szybko znać, jak tam zarodeczki!
Lookator - a jak zbijacie komórki NK? konsultowaliście się z immunologiem, czy z ginekologiem?
Kiki - gdzie jesteś? Daj znać kochana co z Tobą :)
 
reklama
Fusun - trzymam kciuki, na pewno będzie transfer, a 2 pingwinek będzie czekał na mamusię :)


A mnie dziewczyny coś zaczęło rozkładać. Kaszlę, czuję w klatce piersiowej jakiś kłębek i mnie łamie w kościach, boli mnie wszystko. Jutro idę do internisty, żeby zadziałać przed rozwinięciem się choroby. Najgorsze jest to, że muszę wyjść przed 18-tą do genetyka.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry