reklama

Kto po in vitro?

mam nadzieje ze juz zostanie zemna do konca tych 9 miesiecy ;) znow ogomne nadzieje:), teraz @ oj czuje ze bedzie bardzo bolesny i obfity.... no ale czekam :tak:
szkrabek dlaczego odroczenie transferu???? moze niebedzie to konieczne ??? 3mam kciuki :*
 
reklama
Daria miałam nadzieję na inne zakończenie:zawstydzona/y:ale jednak ciaża była tylko biochemiczna. Przykre to ale daje chociaż informację że zarodek się zagnieździł. Na pewno ktoryś z Twoich pingwinków zostanie z Tobą:tak:

Dawno sie nie odzywały dziewczyny Sham, Yplocka a miały chyba mieć stymulację i transfer. Sykatynka też ostatnio zamilkła:sorry:Nie wspominając naszego liska w kurniku:-p
 
szkrabek rzadko się zdarza żeby odwołali transfer u mnie w klinice odwołują przy progesteronie 2,5 no i estradiolu 6000 z czego u mnie nie odwołali:-p ale wynik był jaki był, może lepiej było odwołać. Chociaż jak patrzę na nasze zarodki to może tamte tez nie dotrwały do 5 doby. A teraz 1 na 6 oocytów:-(, mam nadzieje ze ten kropek to siłacz i nadal ze mna jest, ale patrząc po porzednich wynikach to cos jest nie tak... i już sama nie wiem co... za każdym razem oocyty w 3 dobie sa 8B, nigdy nie było 8A wiec może to moja wina ze nie mamy zarodków?? może lekarze cos przegapili??
 
Daria miałam nadzieję na inne zakończenie:zawstydzona/y:ale jednak ciaża była tylko biochemiczna. Przykre to ale daje chociaż informację że zarodek się zagnieździł. Na pewno ktoryś z Twoich pingwinków zostanie z Tobą:tak:

Dawno sie nie odzywały dziewczyny Sham, Yplocka a miały chyba mieć stymulację i transfer. Sykatynka też ostatnio zamilkła:sorry:Nie wspominając naszego liska w kurniku:-p

GizaS ja tez miałam mała nadzieje na inne zakonczenie ...no ale cóż nie chciał zostac zemna ... moze nastepny zostanie zemną od pieknej wiosny :):tak: licze na to ogromnie. Teraz po transferze wezme wiecej wolnego ;)
 
Ja mam to szczęscie że pracę mam w domu i nie jest tego aż tak dużo. Po transferze brałam relanium i długo polegiwałam bo nie miałam nawet ochoty na "aktywność" dopiero 6-7 dpt jak wiedziałam że maluch się potencjalnie zaimplantował zaczęłam ogarniać dom i wróciłam do obowiazków w pełni.Super że masz po kogo wracać, wiele z nas nie miało takiego komfortu, ja za kazdym razem musialam mieć nowa stymulację:confused2: teraz mam zamrożonego słabeuszka ale i tak po niego wróce choc nie daję mu więcej niż kilka % szans, bo na moje oko to on już się zatrzymał na 2 dobie bo ma tylko 4 komórki klasy A a jest w 3 dobie:zawstydzona/y:no ale dla kliniki ważne $$$ nie chcieli obserwować do 5 doby i zamrozili. Koszt na rok 550 zł.
Już mam wszystkie wyniki-na szczęcie są w porządku, tylko limfocyty poniżej normy ale w ciąży to podobno normalne. Za 5 dni spotkanie z maluszkiem:tak:
 
kurcze, kate_p7 - chciałabym powiedzieć coś mądrego, co pocieszy i da światełko Tobie, ale nie znam się na komórkach i zarodkach i to mnie wkurza :sorry:
Usłyszałam wczoraj historię kobiety, która po pierwszej stymulacji miała 20 pęcherzyków, ale po punkcji okazało się, że wszystkie puste bez komórek jajowych - sytuacja ***jowa na maksa. Druga stymulacja poszła już dobrze i kobieta w końcu ma dwójkę dzieci - wróciła po mrozaczki. Jak widać ciężko przewidzieć jak to wszystko się potoczy. Myślę, że zrobiłaś co mogłaś by było dobrze i teraz tylko należy się nastawić na pozytywny rezultat.
 
GizaS fajnie sie czyta takie historie jak twoja podnosza na duchu:) i zycze cudownego spotkania z malcem :) ciesze sie bardzo ze sie udało:)!
ja niestety pracuje w prywatnej firmie..i ztym wolnym bylo kiepsko...moze tez przyczyna ...no ja teraz tez napewno 5 dni wezme urlopu i bede polegiwac ;) ...ja za zamrozone zarodki nieplace nic bo jestem w rzadowym a wszystkie pingwinki mam takie same 1BB ,blastki zamrozone w 5 dobie wiec licze na nie niezmiernie mocno...:) teraz sie zastanawiam co brac jeszcze zeby pomoc sie zaimplantowac....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry