Cześć dziewczyny 
Nie wiem czy któraś z Was mnie pamięta udzielałam się rok temu w tym wątku a dziś wzieło mnie na wspomnienia i czytałam wpisy z zeszłego roku.
Za wszystkie z Was mocno trzymam kciuki. Noe poddawajcie się ja się nie poddałam i teraz leże obok mojego 9 kg cudu który ma już 5 mc i bez którego nie wyobrażam sobie życia
Gratuluje wszystim którym się udało
Pozdrawiam
Nie wiem czy któraś z Was mnie pamięta udzielałam się rok temu w tym wątku a dziś wzieło mnie na wspomnienia i czytałam wpisy z zeszłego roku.
Za wszystkie z Was mocno trzymam kciuki. Noe poddawajcie się ja się nie poddałam i teraz leże obok mojego 9 kg cudu który ma już 5 mc i bez którego nie wyobrażam sobie życia
Gratuluje wszystim którym się udało
Pozdrawiam
Ja najbardziej się boję odroczenia transferu - wolę iść z prądem i etap po etapie przyjmować kroki procedury - odstawienie na boczny tor na kilka miesięcy mnie przeraża... także moim zdaniem super wieści! :-) teraz kciuki za szybką @ ;-)