reklama

Kto po in vitro?

reklama
Kochane moje dzis mialam punkcje pobrali mi 8 jajeczek mowia ze wynik nie jest zly wiem ze to malo istotne aby dalej sie rozwijaly z zolniezykami meza hihi.Ta punkcja strasznie sie roznila od pierwszej caly dzien jestem slaba boli mnie caly dol w tamtej nie mialam zadnych boli teraz robil mi inny lekarz mam nadzieje ze bedzie mial szczesliwa reke ale sie boje jutro mam dzwonic dowiadywac sie kiedy transfer juz bym chciala je spowrotem trzymajcie kciuki prosze!!!
INIIIA-ja jestem tego samego zdania co PTENCER zrob tak jak ci mowi twoje sumienie to bardzo ciezka decyzja ale musicie podjac ja sami my mozemy powiedziec tylko swoje zdanie z drugiej strony ja zaraz stawiam sie w sytuacje tej kobiety ktora czeka na taka kobiete ktora ja zrozumie i pomoze oj ciezka decyzja ale jaka bys nie podjela bedzie sluszna pozdrawiam wszystkie buziaki!!!!
 
kama ja również dołączam do trzymających kciuki :-)
I oczywiście specjalnie dla Ciebie podsyłam moje jedenastotygodniowe, bliźniakowe wiruski &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
nałap się :-D
 
Martynko, a ile razy podchodziłaś do ivf? jaki był powód? i czy własnie w invimedzie się udało? Ja jestem po 2 c. pozamacicznych, został mi jeden niedrożny jajowód, którego nie było szans udrożnić (miałam laparo)... mąż ma bardzo dobre wyniki, lekarz zakwalifikował nas tylko do zwykłego IVF... nie ukrywam, że dla nas jedyny problem to kasa, na jedną procedurę mamy, ale na więcej no cóż...
Hej!
Podchodziłam raz i się udało:-) więc mogę się nazwać szczęściarą:tak:
U nas był problem kiepskie nasienie M. nawet bardzo kiepskie ja miałam ICSI podano mi 2 blastusie i mam jak widzisz bliźniaki łobuziaki;-)
Co do kasy powiem szczerze że ja też miałam na jedno podejście sprzedaliśmy autko i stąd mieliśmy pieniążki, przedtem miałam 3 nieudane IUI.
A u kogo się leczysz? ja przeszłam 3 lekarzy i dopiero trafiłam na odpowiedniego dla mnie.Życzę powodzenia ja z Inviemdu byłam zadowolona
Kwiat Lotosu dziękuję za komplementy w imieniu moich chłopaków...a ty już znasz płeć?
Pozdrawiam całą resztę i kciuki mocno trzymam:happy2:
 
Hej!
Podchodziłam raz i się udało:-) więc mogę się nazwać szczęściarą:tak:
U nas był problem kiepskie nasienie M. nawet bardzo kiepskie ja miałam ICSI podano mi 2 blastusie i mam jak widzisz bliźniaki łobuziaki;-)
Co do kasy powiem szczerze że ja też miałam na jedno podejście sprzedaliśmy autko i stąd mieliśmy pieniążki, przedtem miałam 3 nieudane IUI.
A u kogo się leczysz? ja przeszłam 3 lekarzy i dopiero trafiłam na odpowiedniego dla mnie.Życzę powodzenia ja z Inviemdu byłam zadowolona
Kwiat Lotosu dziękuję za komplementy w imieniu moich chłopaków...a ty już znasz płeć?
Pozdrawiam całą resztę i kciuki mocno trzymam:happy2:

Ja leczę się u dr. Dw...ka pewnie wiesz o kogo mi chodzi :)?
I też to mój 2 lekarz w Invimedzie i jak narazie jestem bardzo zadowolona, jest uprzejmy, cierpliwy i odpowiada na moje wszystkie pytania :)... nastawia mnie też pozytywnie, a to najważniejsze! A Ty u kogo robiłaś ICSI? Rzeczywiście szczęściara z Ciebie, że odrazu się udało :). A po ilu dniach podano Ci zarodki? Bo mi lekarz mówił, że podają po 2-3 dniach, bo według niego tak jest najlepiej...
 
Ja leczę się u dr. Dw...ka pewnie wiesz o kogo mi chodzi :)?
I też to mój 2 lekarz w Invimedzie i jak narazie jestem bardzo zadowolona, jest uprzejmy, cierpliwy i odpowiada na moje wszystkie pytania :)... nastawia mnie też pozytywnie, a to najważniejsze! A Ty u kogo robiłaś ICSI? Rzeczywiście szczęściara z Ciebie, że odrazu się udało :). A po ilu dniach podano Ci zarodki? Bo mi lekarz mówił, że podają po 2-3 dniach, bo według niego tak jest najlepiej...
Dr D. robił mi ostatnią IUI ...miałam u niego robić IVF tylko był na urlopie i trafiłam do dr K. i u niej zostałam dla mnie to super lekarz i człowiek...tak jak pisałam miałam podane balstusie czyli zarodki w 5 dobie.
 
reklama
Czyli widzisz Martynko pewnie w jakiej dobie podają zarodki zależy od lekarza... ja słyszałam, że im dłużej są w hodowli tym są większe szanse na zagnieżdżenie, ale z drugiej strony podobno mogą jakoś tam pęknąć i wtedy już jest za późno na transfer, więc to ryzykowne. kurcze w tej procedurze to niemal wszystko zależy od szczęścia... czytałam na jakimś innym forum, że Kobieta miała endometriozę, i wodniaki w obu jajowodach i tak podeszła do IVF i jej się udało za 1 razem... szok, a też spotkałam się z przypadkami podobnymi do mnie, że jedyny problem to jajowody i się nie udało za 1, ani za 2...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry