reklama

Kto po in vitro?

Sykatynka, ale się uśmiałam z tej przygody, hahahahahahaha:-)
Ale Tobie pewnie do śmiechu nie było. Ale mnie rozbawiłaś tym opisem;-)
U mnie jest dużoooo pająków, mieszkam blisko Wisły i serio wszędzie one są;-)Już się przyzwyczaiłam i mam na nie sposób;-)Wciągam je odkurzaczem:-DAle już później odkurzacza nie opróżnię, bo się brzydzę, robi to moja druga połowa;-)Dziś uśmierciłam 5 sztuk;-)Cholera nie wiem, gdzie one się chowają. Może macie jakiś sposób na te paskudztwa?
P.S. Sykatynka bardzo Ci życzę udanego transferu. Patrzę też trochę przez pryzmat siebie, bo chciałabym aby wśród tych moich 3 mrozaczków znalazł się jeszcze ten jeden dobry.
 
reklama
sykatynka ja tez nie lubie pająków tez je musze wytłuc jak zobaczę gdzieś , jaknie dosięgam reka to dezodorant i zapalniczka, albo lakier to przykleja się:-D jak mieszkałam na parterze a na dole były ogródki działkowe, to co wieczór miałam przegląd pokoju czy nie ma pajaków i szczypawek:-p
 
Buniaczek - ani świruje ... Jak mnie nic nie boli panikuje a jak mnie dzis cała noc brzuch bolał o spac nie mogłam to panieruję bardziej .... Jestem niewyspana i z bólem głowy w pracy.... Wymioty jeszcze sie nie pojawiły .
Wizyta 29.05 mam nadzieje ze bedzie serduszko i sie troszke po tym uspokoję ...

Calineczka - kolezanka kupiła taki odstraszacz jakies ultradźwięki wydaje
 
Ależ z Was sadystki! Hehe, przecież ta małe nieszkodliwe pajączki nic Wam nie robią. Ja jak jakiegoś napotkam to łapie w szklankę i wyrzucam za okno. W lato mam siatki w oknach to mniej tego patałactwa się złazi, ale ogród za oknem, więc nie da się żeby nic nie było.
 
reklama
Widzę, że rozmowa zeszła na pająki więc ja też wypowiem się w tej sprawie:-) Hess sadystki może i tak ale ja też się brzydzę pająków:szok: a najgorsze są takie grube z czarnymi du..ami:tak: jak widzę takiego cwaniaka to go od razu wale w pysk:-p jak jest wysoko to próbuje ścierką ale miałam już tak że spadł prawie na mnie więc staram się z odległości go załatwić:sorry: czasami rzucanie ciapciem pomaga :-Dteraz jak jestem w ciąży to mężowi każe to robić a on zawsze" misiek ale ja się boję ty to zrób" normalnie mnie rozbawia do łez:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry