Mi mi,
ja biorę tylko luteinę. Odmówiłam brania encortonu (przypłaciłam trochę zdrowiem wcześniejsze podejścia ze sterydem), pytałam o Acard, nawet go wcześniej kupiłam ale jednak nie biorę. Wcinam bakalie i nic więcej.
Żeby było śmiesznie, już mam ciągnące bóle dołu brzucha- a więc głowa mi szwankuje, bo niemozliwe żeby cokolwiek się działo 12godzin po transferze, prawda?
Łykam więc nospę na te bóle, no i mam lekkie rozstrojenie żołądka, co u mnie jest typowym objawem zdenerwowania. Więc zaczęłam schizować, a jakże.
Piszcie dziewczyny transferujące jak się czujecie.