Madzia powodzenia..:*
Najki - kilka miesięcy temu przeszłam ciąże pozamaciczną. Miałam najpierw plamienie, potem krwawienie - od czasu przypadającego na owulację.i coraz wieksze bóle brzucha. Podejrzenie że to torbiel pęka, że krwiak się zrobił itp. Robiłam w miedzyczasie testy - na kazdym z 3 wychodziła druga kreska ale bardzo jasna. Podpowiadałam lekarzowi czy to nie ciaza pozaciczna. po 2 tyg cierpień w domu(znosiłam je dzielnie bo dr zapewniał ze to od pekającej torbieli i krew tez od tego) zdecydował wysłać mnie na bete. Najpierw beta była 78, połozyli mnie szybko do szpitala (że ciaza jest ale sie sama porania i stad moje nieziemnskie bolesci). co dwa dni w szpitalu robili powtórke bety - lekko rosła 84, 86 i po tygodniu spadła na 74 i mnie wtedy wypisali.
i dziękować Bogu ze przeżylam - bo w domu gdy przeszłam po schodach, rozpakowałam torbe - bolesci wróciły i znów krew tyle ze teraz żywa czerwona, jak na sygnale jechalismy do innego dr i wtedy to juz było 10 min na decyzje w ktorym szpitalu robia mi laparoskopie.. zostalam tam gdzie trafilam bo juz nei bylo ani siły ani czasu. stracilam jajowód. ale ten prof pocieszal mnie ze życie jest najwazniejsze a w ten sposób jak mnei mój lekarz prowadzil moglam przespac swoja śmierc.
mysle Najki że u ciebie jest inna sytuacja, Kate dobrze pisze