reklama

Kto po in vitro?

Melissa, głowa do góry! "przyjdzie czas, bedzie rada"! a chwile zwątpienia sie potrzebne, by zaraz potem dostrzec sens w nowych rzeczach :)

Annemarie, naprawdę mądra z Ciebie kobieta :)

Madra,nie madra przewracam w pracy ludzka psychike na lewo to troche pojecia mam,zastanawiam sie od paru tyg czy nie doszkolic sie dodatkowo w psychterapii u ludzi dotknetych nieplodnoscia.Cholernie mnie ten temat wciagnal no i ma przyszlosc.Ide spac bo bzdury opowiadam:-D
 
reklama
Annemarie. Bo tak wlasnie trzeba.nie zastanawiac sie co inni mowia badz mysla. Chrzanic to.szkoda zdrowka na takie rzeczy :no: a ja znow mam gorszy moment. Mam skurcze,ktorych nie bylo wczesnej a dzis dopiero 6 dzien po transferze .coraz wiecej czarnych mysli.kolejna lipna noc mnie czeka cos czuje:crazy:
 
Najki przykro mi :(

Inga kciuki niech ładnie rośnie :)

Kropka trzymam kciuki niech się ładnie wgryza

Anemarie ja też wszystkim powiedziałam i znajomym i rodzinie bo miałam dość pytań teraz mam spokój.

Melisa marudź ile chcesz po to jest forum :)
Też mam gorszy dzień :-(chyba znów nic z tego. Tak jak w poprzednich nieudanych transferach nic nie czuję, do piątku czyli 6doba życia zarodka było ok od soboty jakość nic eh jeszcze 2 dni i będzie wiadomo.
 
Kropka

"Staramy sie babciu zajsc w ciaze,ale mamy z tym problem,jak sie uda bedziesz pierwsza osoba ktora o tym poinformujemy.A do tego czasu prosze nie pytaj o to" albo cos w tym sensie.

Spadaj:-):-):-) bym nie mowila do babci, do mojej tesciowej predzej:-D:-D:-D
 
Annemarie. Bo tak wlasnie trzeba.nie zastanawiac sie co inni mowia badz mysla. Chrzanic to.szkoda zdrowka na takie rzeczy :no: a ja znow mam gorszy moment. Mam skurcze,ktorych nie bylo wczesnej a dzis dopiero 6 dzien po transferze .coraz wiecej czarnych mysli.kolejna lipna noc mnie czeka cos czuje:crazy:

A te skurcze ,to nie klucie i ciagniecie??? Moj dok zawsze mowi ,ze jak boli,ciagnie kluje to dobrze. Przewaznie dobrze, tylko u mnie nie zawsze ta teza funkcjonuje:-D:-D:-D
 
inka26 u mnie tez nic się nie działo, od 6dpt. Pseudo przeziębienie a to progesteron skacze jak beta przyrasta. Za każdą pozytywną betą miałam objawy przeziębienia. katar, spadek odporności itp...Nic nie wskazywało wcześniej że się udało. A potem objawy się rozkręcają ale to ok. 5-6tc. Ja myślę, że brak objawów to dobry objaw:-pBo przecież jakieś objawy muszą być, bo bierzemy takie dawki prg że muszą być. A jak nie ma objawów to twój człowiek udaje że go nie ma:-D
 
najki.. KU**A.... :(

Ja dziewczynki rezygnuję z 2 podejścia. Nie mam na to siły, za bardzo się boje, że się nie uda, a to jest raczej pewniak.
Tabsy wybiorę i powrót do normalnego życia, bo to mnie wykańcza.. Przed chwilą wróciłam z urodzin teściowej.. prawie nie zepsułam imprezy była 4 dzieci i jedno w drodze, same mamuśki, czułam się jak trędowata. Nie dam rady się starać i gapić się na to wszystko w koło..
 
reklama
Kate pamiętam jak się czułam kiedy byłam w ciąży , kolejne nieudane transfery bez objawów dlatego myślę że nic z tego.

moniusia_ odetchnij i będzie dobrze ja za każdym razem powtarzam że to już ostatni raz że nie mam siły, zniesiesz więcej niż ci się wydaje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry