reklama

Kto po in vitro?

Pruboje sobie właśnie przymoniec jak to było u !nie jak za pierwszym razem zaszlam w ciążęi z tego co kkojarzenia to też żadnych ale to zżadnych objawów nie miałam ...i w 9dpt zrobiła sikanca i były dwie krechy :-)
 
reklama
Proszę Cię. Nie grzesz! Niektórzy mają jedną albo żadnej. My jednak bardzo lubimy żyć w braku zamiast cieszyć się swoim dostatkiem. Kiedy przy kolejnych stymulacjach końskimi dawkami leku - po 375 Menopuru dziennie - produkowałam jedną komórkę, mega cieszyłam się że mam choć tę jedną. Bo jedna wystarczy.
Dlatego nie grzesz. Nie marudź. Ciesz się !!!

Ja naprawdę chcę się cieszyć z tego ale u Nas jest problem po stronie męskiej i lekarka mówiła, że teraz wszystko zależy od plemników a że rewelacji nie ma więc..... dooooopa
I wiem przepraszam, że tak grzeszę ale chyba po to jest to forum żeby się wspierać czy też wspólnie cieszyć..... zresztą co ma być to będzie już na to wpływu nie mam
 
Ja naprawdę chcę się cieszyć z tego ale u Nas jest problem po stronie męskiej i lekarka mówiła, że teraz wszystko zależy od plemników a że rewelacji nie ma więc..... dooooopa
I wiem przepraszam, że tak grzeszę ale chyba po to jest to forum żeby się wspierać czy też wspólnie cieszyć..... zresztą co ma być to będzie już na to wpływu nie mam

Wybiorą w IMSI dobre plemniczki i będzie gites. Zobaczysz.
 
Silvia ja wierzę że wszystko się jakoś ułoży, wiem że jest ciężko, masz prawo się wściekać i smucić. Nie będę ci mówiła żebyś się nie zamartwiała bo wiem że to nie możliwe. Wiem , że cierpisz i że bardzo to przeżywasz. Każda z nas przechodziła przez podobne lub te same sytuacje. I nie będę mydlila oczu że jest kolorowe bo mnie się udało, bo też cierpiałam, też wypłakiwałam się w poduszkę. Jedyne co mogę powiedzieć to że wszystkie trzymamy kciuki i serdecznie z całego serducha życzę Ci żeby się udało! Trzymaj się i się nie poddawaj. Walka jest najważniejsza.
 
Silvia ja wierzę że wszystko się jakoś ułoży, wiem że jest ciężko, masz prawo się wściekać i smucić. Nie będę ci mówiła żebyś się nie zamartwiała bo wiem że to nie możliwe. Wiem , że cierpisz i że bardzo to przeżywasz. Każda z nas przechodziła przez podobne lub te same sytuacje. I nie będę mydlila oczu że jest kolorowe bo mnie się udało, bo też cierpiałam, też wypłakiwałam się w poduszkę. Jedyne co mogę powiedzieć to że wszystkie trzymamy kciuki i serdecznie z całego serducha życzę Ci żeby się udało! Trzymaj się i się nie poddawaj. Walka jest najważniejsza.

Dziękuję Ci teraz pozostaje mi tylko czekanie ale bez względu na to co się stanie będę walczyć dalej;)
Tobie kochana jeszcze raz serdecznie gratuluję dbaj o siebie i maleństwo :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry