• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
No to kochana ja dziś byłam oglądać pecherzyk. Słuchaj ja przy poprzednich transferach miałam skurcze i niewiadomo co się doszukiwalam. Teraz nie miałam nic, kompletnie oprócz oczywiście bolacych piersi Ale to raczej przez końskie dawki progesteronu od dnia transferu biorę duphaston 3x2 i lutinus 3x2. Zrobiłam sikany test w 8dpt i gdyby nie to, to wogole bym nie wiedziała ze coś się dzieje a w 10dpt betka była już 210. Według mnie jak nic nie czujesz to dobrze. Zazwyczaj w tym czasie kobiety które zachodzą naturalnie nic nie czują bo nawet nie wiedzą. My się doszukujemy objawów bo wiemy od samego początku. Także kochana uwierz będzie dobrze!!!
 
:-) no ją od dzień po punkcji biorę progynowa 2x1, luteine dopochwowo 3x2, prolutex1x1 i dzień po transferze zastrzyk z gonapeptyl daily. Wierze,wierze......musi być dobrze!!!
O bolacych cycuchach nie mowi e bo dramat dotknąć nie mogę ale wiem że to przez leki :-)
 
Ja przy pierwszej ciąży przez pierwsze 5tyg miałam wlasnie skurcze ktore podobno były normalne wiec nie ma zasady ... Każda z nas jest inna a co najważniejsze mamy milion powodów dla których bierzemy te wszystkie wspomagacze wiec reagujemy przeważnie inaczej . Missdior pozytywne nastawienie to podstawa , damy radę bo kto jak nie my ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry