• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
On nigdy nie gadał ja zawsze nawijam za dwóch
Może właśnie pora żebyś pomilczała? i wtedy może on coś powie, może warto go zapytać co myśli... i zostawić z tym pytaniem na jakiś czas w milczeniu?
nie znam człowieka, ale jeśli ma w sobie tykającą bombę, bo nie ma z kim pogadać i jak emocji wyrzucić, a Ty swoimi emocjami dominujesz, co jest oczywiste, bo to Ty jednak bardziej jesteś fizycznie zaangażowana w procedurę, to on sobie nie radzi?

Ja to uwielbiam jak jest problem po prostu z moim emkiem pociszać... przytulić się pogłaskać po rączce... potem przychodzi czas na rozmowy... jak obydwojgu nam się ułoży w głowach wszystko...

pamiętaj, że mu nie wszystko się tak układać szybko może jak Tobie - trzeba cierpliwości do ivf, męża, lekarzy i pracy i wszystkiego wkoło :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry