• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

Kobietki doradzicie bo mam dylemat..
Mamy wstępnie ustalony termin transferu na sobotę, będzie transferowany mrozaczek 5.2.2. W sobotę w mojej klinice ma dyżur jeden lekarz i to nie będzie moja Pani Doktor prowadzaca, tylko inna. Doktor, która ma akurat dyżur robiła nam pierwszy transfer, nie byłam zadowolona z przebiegu transferu.. nic nie pokazała na usg, musiałam jej uwierzyć na słowo, że zarodek jest w macicy.. I teraz moje pytanie czy zdecydowałybyście się na transfer w sobotę czy zrezygnowały i podeszły w kolejnym cyklu? Tylko tak sobie myślę, że jak podchodzimy na naturalnym cyklu to nie mam pewności, że za miesiąc nie trafię też na tą lekarkę.. 😞

Ja miałam dwa transfery. Ani jednego nie robil mój lekarz prowadzący. Myślę, że nie ma to większego znaczenia. Teoretycznie każdy lekarz pracujacy w klinice i wykonujący transfery jest specjalista. Myślę, że nie masz się o co martwic. Ja mialam robione usg podczas transferów jednak ani razu nie widzialam monitora. Więc równie dobrze mogliby nic nie podać a ja bym o tym nie wiedziała 🤷‍♀️
Ja z kolei jeśli miałabym jakiekolwiek wątpliwości co do kompetencji lekarza i nie czula się bezpiecznie nie podeszłabym do transferu. Myślę, że to taka sprawa, że trzeba być pewnym w 100%. Ale oczywiście ostatecznie decyzje powinnas podjąć kierując się własną opinią.
 
reklama
Kobietki doradzicie bo mam dylemat..
Mamy wstępnie ustalony termin transferu na sobotę, będzie transferowany mrozaczek 5.2.2. W sobotę w mojej klinice ma dyżur jeden lekarz i to nie będzie moja Pani Doktor prowadzaca, tylko inna. Doktor, która ma akurat dyżur robiła nam pierwszy transfer, nie byłam zadowolona z przebiegu transferu.. nic nie pokazała na usg, musiałam jej uwierzyć na słowo, że zarodek jest w macicy.. I teraz moje pytanie czy zdecydowałybyście się na transfer w sobotę czy zrezygnowały i podeszły w kolejnym cyklu? Tylko tak sobie myślę, że jak podchodzimy na naturalnym cyklu to nie mam pewności, że za miesiąc nie trafię też na tą lekarkę.. 😞
nie miałam w ogóle usg podczas transferu. Po podaniu sprawdzali sprzęt czy gdzieś nie został. Powiedzieli ze narzędzia puste, po 8 dniach test pozytywny. A mój zarodeczek ma juz ponad 2 lata
 
Dziewczyny za 2 tygodnie transfer a dzisiaj odebrałam biocenozę i się wystraszałam..😳Czy jest bardzo źle ??Jak myślicie ?
 

Załączniki

  • 644544E2-B58A-4D61-8DC3-3CDE2E603DCB.jpeg
    644544E2-B58A-4D61-8DC3-3CDE2E603DCB.jpeg
    1,8 MB · Wyświetleń: 125
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry