reklama

Kwietniowe mamy 2016

Ja mam teraz w sobie dwie osobowości, raz mam humor takie bleee, ze chciałabym juz urodzić a raz mega pozytywny bo jeszcze troche czasu do porodu zostalo i mogę jeszcze się "luzowac" ;) tak wiec nie dogodzisz...

Z zakladaniem butów nie mam problemu, jakos opanowalam technikę zakładania ich w powietrzu. Gole się częściowo na czuja, częściowo cos tam widze jak wciagne brzuch ;)

Jak ja rodzilam córkę to sale porodowe byly mega wypas, za to poporodowe na pewno Gierka panietaly, ciasno, 6 lozek na sali, jeden prysznic na 40 kobiet, dwie odrapane toalety. Teraz jest juz po remoncie, koleżanka co rodzila bardzo chwalila, sale na 2 osoby, toaleta w kazdej sali, wiec luksus. Ja przywyklam do dramatycznych warunków w szpitalach jak z corka na neurologii lezalam wiec juz troche zahartowana jestem, ale wiadomo ze milo rodzic w godnych warunkach...
 
reklama
Od wczoraj jak stoję albo chodzę to mam wrażenie jakby Mala grzebala mi paluszkami w pochwie :/ takie klucia, ze aż musze się zgiąć bo sa tak nieprzyjemne...
Też tak miałam, dla mnie te odczucia są na tyle nieprzyjemne, że aż mną potrafiło rzucać po łóżku kiedy próbowałam usnąć a Mała wywijała. Od jakiegoś miesiąca mam spokój całe szczęście.

U nas dzis slonko. ja z butami i skarpetkami nie mam jeszcze problemu ale za to z goleniem juz niestety tak:( Jak sobie radzicie? Bo ja ostatnio na slepca ale czuje ze zle i mnie to mega drazni, chyba musze jakos z lusterkiem to robic...matko z corka praktycznie do konca nie mialam z tym problemow a teraz takie ceregiele:confused: no nie da rady, nawet jak uciskam brzuszek to nic nie widze:(
Z lusterkiem jakoś da radę, ale też pozostawia wiele do życzenia. A ile się przy tym nasapę to szkoda pisać :D

Ja bede lezała w takim co to czasy wczesnego gierka pamietają;) sale sa nawet 8 osobowe. 3 tolaty na 30 pacjentek;) ale ma 3 stopien referencyjności :) i dobre zaplecze dla noworodków i wcześniaków nawet ultrawcześniaków, dlaego sie zdecydowałam:)
U mnie są sale 4-osobowe plus dwie lub trzy łazienki na cały korytarz. Jest możliwość wykupienia sali jednoosobowej, zastanawiam się nad tym, ale wydaje mi się, że jednak łatwiej będzie w kilka osób mimo wszystko.
Brałybyście pod uwagę taką pojedynczą salę?

Czy wam też się tak nic nie chce? Nie mam kompletnie weny do niczego od kilku dni... jakieś humory dolujące mnie tez łapią i nie mogę się ich pozbyć :/ To chyba przez hormony.
Ja mam odwrotnie, wszystko bym zrobiła, tylko od wczoraj znów spina mi się brzuch, więc muszę grzecznie leżeć :(
Za to wszystko wyprowadza mnie z równowagi, tracę cierpliwość przez błahostki. Wcześniej tak nie miałam :rolleyes2:
 
Cześć dziewczyny. Rzadko się udzielam ale czytam wszystko wiec jestem na bieżąco.
Z dolegliwościami nie odbiegam od was, mam katar życia co powoduje że nie mam siły na nic. Krzyż mnie strasznie boli a od kilku dni mały zumbe ćwiczy w moim brzuchu. Dziś przyszła mi przesyłka z apteki i jeszcze czekam z allegro na dwie inne i raczej jestem już przygotowana i mogę się pakować.
Ściskam mocno wszystkie chore, z dolegliwościami i te szpitalu a szczególnie Anie12344
 
Kitki- udanych zakupów to po raz, po dwa - zazdroszczę spaceru....( piszę to ja leżąca od połowy 4 mca), po trzy - z goleniem też mam mega problem mimo, że brzuszek malutki. Robię to na czuja a jak sie kładę na fotelu u mojej ginki to zaznaczam, że nie odpowiadam za stan fryzury bo robię ją na czuja;)

Aniu - a Ty dalej w szpitalu, swoją drogą jakie warunki?? Ja bede lezała w takim co to czasy wczesnego gierka pamietają;) sale sa nawet 8 osobowe. 3 tolaty na 30 pacjentek;) ale ma 3 stopien referencyjności :) i dobre zaplecze dla noworodków i wcześniaków nawet ultrawcześniaków, dlaego sie zdecydowałam:)
No warunki dobre szpital 1 stopnia referencyjnosci lazienka sali dziewczyny spoko. Dzisiaj odlaczaja fenoterol i przez co najmniej trzy dni zobaczymy czy skurcze wracają, jak nie to wypuszcza mnie do domu. Mam zagrożenie porodu przedwczesnego ale mysle ze dotrwam, oby ✊
 
Oj Laski ale my wszystkie marudzimy na finishu heh;) ja dla odmiany wlasnie zaliczylam godz spacer z psem. U nas chlodno ale piekne slonko. Nawet sie nie zsapalam o dziwo i humor id razu lepszy jak wyszlam z tych 4 scian. Po przyjsciu zrobilam koktajl truskawkowy, mniam. Rozmrazam truskawki tylko tak do polowy mniej wiecej do tego troche mleka i juz. Uwielbiam taki zimny. Wychleptalam 2szkl i teraz leze. A malemu chyba smakowalo mamusine jedzonko bo od razu ruszac sie zaczal, szkoda tylko ze gra w pilke moja watroba:(
 
Ja od kilku dni tez mam gorszy nastrój, zupełnie bez powodu. To na pewno hormony.
Nie mam jeszcze problemów z butami, jakoś bokiem udaje mi się nogi podnosić ;) golenie tez na czuja ale w sumie z tym też nie mam wielkiego problemu bo mam tak mało włosów wszędzie ze np nóg mogę kilka tygodni nie golić i nic nie widać.

Ja bym chciała sale jednoosobową po porodzie ale jest tylko jedna taka dostępna wiec duże prawdopodobieństwo że będzie zajęta. W tej jedynce może mąż mieszkać sobie cały czas i byłoby mi raźniej na pewno no i latwiej po cc ale zobaczymy....
 
Jak rodzilam core 7lat temu to u nas byly 2 sale jednoosobowe i maz mogl byc non stop. Koszt 200zl za dobe. My na poczatku chcielismy ale nie bylo wolnej. Poxniej pomyslalam ze bez sensu. Lezalam 5 dni wiec 1000zl musialabym zaplacic. Teraz nie nastawiam sie na pojedyncza choc maz mowi ze jak chce to nie ma problemu. Ale ja nawet nie wiem czy teraz w tym szpitalu sa takie sale
 
reklama
Sweetka - o mamo to sa jeszcze takie gierkowe szpitale?
Ja tez bede lezala w takim z 3 stopniem referencyjnosci, u nas sa na pewno dwa takie, ja bede w policach a dziewczyny Bluelovi i Antus w zdrojach. Oba sa po remoncie. Ten w zdrojach to podobno wypasiony. Super sale 2 os z lazienkami i kacikami dla dzieci itd. Ten moj troche gorszy ale podobno tez nie jest zle, sale 2os i chyba na 2 sale lazienka. Nie wiem dokladnie. Ide tam bo tam bedzie moj lekarz a to dla mnie priorytet, ufam mu i bede mniej sie bac cokolwiek by sie nie dzialo. A ze 40km mam od domu to maz sobie pojezdzi;) ale nic nie marudzi, mowi ze najwazniejsze zebysmy mieli dobra opieke a on moze i 3 razy dziennie jezdzic. Ciekawe czy nie zmieni zdania po kilku dniach takich wedrowek:D
Sale 8os to jakas paranoja, wyobrazam sobie jak maluszki placza jeden przez drugiego. Ty sie lepiej w dobre stopery do uszu zaopatrz bo wariacji idzie dostac.
A lezenia szczerze wspolczuje. W ktorym tyg maja zamiar ci sciagnac pesar i szew?


Kitki - są takie szpitale to nawet klinka jest:) ale własnie jak ja będę rodziła to mają przenosić ze starego do nowego. Na nowy to sie załapie może z następną ciążą;) jeśli takowa będzie. Boję się troche dego zamieszania przeprowadzkowego...
tez mam ponad 40 km do szpitala...
szew i pessar sciagają przy samym porodzie, bo u mnie planowana cc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry