reklama

Kwietniowe mamy 2016

Martita dobrze ze się umówilas no i super ze torba spakowana :-)
Bluelovi wiem co czujesz ;-)
Sweetka mój wszystko co może to będzie brać :-D
Kitki mój jak pełnia to tylko o polowaniu myśli :-P co do wstawania to ja raz lub dwa czasami i trzy.. wstaje do WC i musze się napić
Antus odpisałaś to tak że aż ja się przerazilam i zamartwiam, chyba bym też dostała zawału
Schauma u nas bez zmian, mała się budzi w środku nocy i idę do niej i tam śpię czasami od razu zasypia a czasami 2 h się wyglupiala śpiewa śmieje i nie myśli o spaniu, jak jej nie przejdzie to albo mąż będzie chodził do niej a ja z malutka albo będziemy spać w sypialni we 4, co do porodu to ja na czas akcji dam ja do mamy, później już mąż z nią będzie, ale co do zostawiania Ulci to ja od jakiegoś czasu daje ja na dwa lub trzy dni do dziadków (teściów) to w sumie pomysł męża ja nie chciałam w ogóle ale on twierdzi że to dobrze dla małej bo spędzi czas z dziadkami, mieszkają w lesie wybiega się, spędzi z nimi czas i nie będzie tylko mama i mama i że dobrze dla mnie niby, co prawda była dopiero z 3 razy tak, teraz w grudniu i styczniu nie była w ogóle ale jutro jedzie na 3 dni rano ja teściowa zabiera i przywiezie w czwartek po południu. Ja mam z tym problem bo nie umiem wtedy się nie martwić i nie stresować czy nie tęskni czy nie płacze mam wyrzuty sumienia itd...chyba nigdy mi to nie minie. Już się martwię i zastanawiam co będę jutro bez niej robić...;-)
 
reklama
Klaudyna rozumiem Cię doskonale, z jednej strony mąż ma rację i pewnie jak mała zostanie bez Ciebie tylko z mężem na te 2-3 dni kiedy będziesz w szpitalu to będzie jej lżej jeśli nie jest przyzwyczajona tylko i wyłącznie do Ciebie. Ale z drugiej strony ja też się ciągle martwię i tęsknię jak gdzieś ją na dłużej zostawiam, najbardziej się boję, że ktoś jej nie dopilnuje tak jak ja, no ale takie chyba role matek :) Na 2-3 dni jeszcze jej nie zostawiałam, raz u teściowej na noc została i raz z mężem na noc i cały dzień i nie była jakoś mną zainteresowana po moim powrocie. Mam nadzieję, że to ja będę bardziej przeżywać tą rozłąkę niż ona.
Może nocki się u Was poprawią, u nas odkąd trójki się przebiły jest o wiele lepiej.
 
Cześć dziewczyny , ja dziś miałam straszny sen, kolejna z nas zaczeła rodzić (chyba ze względu na ciąże bliźniaczą ) i po przezyciach Ani12344 była to justa podwójne szczęście. Przez to w nocy budziłam się chyba z 10 razy MilLady ja jestem na zwolnieniu ale do dnia porodu (do wtedy mam umowę) dostaję wypłate normalnie od swojego pracodawcy. A dlaczego już teraz przejął Cię Zus?
f2w39jcg9643e66r.png
Madzia ty mnie nie strasz. W czw idę do szpitala to dowiem się czy wszystko w porządku.
Mam obawy że mogą mnie już zostawić do rozwiązania.

Alunia trzymam kciuki żeby wszystko było ok. Tak to jest z lekarzami, dobrze że trafiłaś do szpitala, wszystko posprawdzają.

Marciosz
Zdrówka życzę.

Wczoraj męczyły mnie ch6ba zaparcia bo brzuch się często stawiał. M.to już chciał do szpitala ze mną jechać ale pozniej było ok. Noc przespana mimo wstawania do toalety. A dziś pobolewa mnie trochę w kroczu, bąble uciskają na pęcherz wręcz momentami kulają się chyba po nim i do tego ból pleców. Ciężka noc mnie chyba czeka.
---------
32+4 tc
 
Kurcze a ja znow od 2 sie przewalam po lozku. U mnie taki standard ze od ok 2 do 5-6 nie spie a pozniej przysypiam do 7. W dzien nie spi. Wcale mi sie nie chce jakos zmeczona nie jestem tylko to nocne lezenie i nic nie robienie mnie dobija
 
No ja już też nie śpię ale dziś wstałam bo mój jechał obejrzeć zlecenie.na pracę gdzieś za Wroclawiem jeszcze więc już wyjeżdżał. Chociaż dzisiaj mogę sobie pochodzić po domu bo już nikogo nie obudze :) tyle że ja mam nadzieję że jeszcze zasne ale wtedy rano dobudzic sie nie mogę.
 
Ja nie usne juz na bank. Czekam chociaz do 6 i wstaje na sklepy. Jedyny plus taki ze rodzinka na 7 na codziennie swieze chrupiace pieczywko;)
A ja tak leze i mysle i mam oczywiscie dola. Jestem zla bo cos czulam ze tak bedzie i dlatego tak cisnelam o wyprawke a moj to zawsze ma czas:mad: a teraz jak zobaczyl ten wielki karton rzeczy do tego drugi z ubrankami to przerazenie "i co ja mam teraz z tym wszystkim zrobic?" NIC! WRR..przyjde to ogarne ale ostatni tydzien gdy moj w pracy to ja w szpitalu. A tak sie cieszylam ze od dzis moge prac i prasowac i ogarniuac. A pozniej bedzie mi na glowie siedzial i na nerwy dzialal.
No i stresuje sie corka. Biedna. Przez sen dzis nadawala. Ze stresu pewnie:(
Nawet nie wiecie jak nie chce mi sie tam isc:(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry