klaudynaaa
Fanka BB :)
Martita dobrze ze się umówilas no i super ze torba spakowana :-)
Bluelovi wiem co czujesz ;-)
Sweetka mój wszystko co może to będzie brać
Kitki mój jak pełnia to tylko o polowaniu myśli
co do wstawania to ja raz lub dwa czasami i trzy.. wstaje do WC i musze się napić
Antus odpisałaś to tak że aż ja się przerazilam i zamartwiam, chyba bym też dostała zawału
Schauma u nas bez zmian, mała się budzi w środku nocy i idę do niej i tam śpię czasami od razu zasypia a czasami 2 h się wyglupiala śpiewa śmieje i nie myśli o spaniu, jak jej nie przejdzie to albo mąż będzie chodził do niej a ja z malutka albo będziemy spać w sypialni we 4, co do porodu to ja na czas akcji dam ja do mamy, później już mąż z nią będzie, ale co do zostawiania Ulci to ja od jakiegoś czasu daje ja na dwa lub trzy dni do dziadków (teściów) to w sumie pomysł męża ja nie chciałam w ogóle ale on twierdzi że to dobrze dla małej bo spędzi czas z dziadkami, mieszkają w lesie wybiega się, spędzi z nimi czas i nie będzie tylko mama i mama i że dobrze dla mnie niby, co prawda była dopiero z 3 razy tak, teraz w grudniu i styczniu nie była w ogóle ale jutro jedzie na 3 dni rano ja teściowa zabiera i przywiezie w czwartek po południu. Ja mam z tym problem bo nie umiem wtedy się nie martwić i nie stresować czy nie tęskni czy nie płacze mam wyrzuty sumienia itd...chyba nigdy mi to nie minie. Już się martwię i zastanawiam co będę jutro bez niej robić...;-)
Bluelovi wiem co czujesz ;-)
Sweetka mój wszystko co może to będzie brać
Kitki mój jak pełnia to tylko o polowaniu myśli
Antus odpisałaś to tak że aż ja się przerazilam i zamartwiam, chyba bym też dostała zawału
Schauma u nas bez zmian, mała się budzi w środku nocy i idę do niej i tam śpię czasami od razu zasypia a czasami 2 h się wyglupiala śpiewa śmieje i nie myśli o spaniu, jak jej nie przejdzie to albo mąż będzie chodził do niej a ja z malutka albo będziemy spać w sypialni we 4, co do porodu to ja na czas akcji dam ja do mamy, później już mąż z nią będzie, ale co do zostawiania Ulci to ja od jakiegoś czasu daje ja na dwa lub trzy dni do dziadków (teściów) to w sumie pomysł męża ja nie chciałam w ogóle ale on twierdzi że to dobrze dla małej bo spędzi czas z dziadkami, mieszkają w lesie wybiega się, spędzi z nimi czas i nie będzie tylko mama i mama i że dobrze dla mnie niby, co prawda była dopiero z 3 razy tak, teraz w grudniu i styczniu nie była w ogóle ale jutro jedzie na 3 dni rano ja teściowa zabiera i przywiezie w czwartek po południu. Ja mam z tym problem bo nie umiem wtedy się nie martwić i nie stresować czy nie tęskni czy nie płacze mam wyrzuty sumienia itd...chyba nigdy mi to nie minie. Już się martwię i zastanawiam co będę jutro bez niej robić...;-)