reklama

Kwietnióweczki 2008

reklama
No i moje szkrabiątko jeszcze śpi :-) suseł mały, ale budzic nie będę już sama się przeciąga :tak: a mi cycki tak nabrzmiewają :szok: kurcze no i lewa jakoś mi tak boli pod pachą, nie wiem co sie dzieje, mam nadzieje ze nie przeziębiłam bo w niedziele sie kąpałam w jeziorku :baffled:
Ada - pewnie że męcz pediatre :tak: żebyś miała pewność :tak:
Silka - też dzięki za wsparcie :-) hyhy żeby nie Kasia i NiaNia to Iwonka by dalej lulała :tak:
 
Jeszcze w nawiązaniu do tej burzliwej dyskusji :zawstydzona/y: to IZA, sądzę, że to Ty się tu wymądrzasz zbytnio, NiaNia napisała swoje zdanie, nikt nic Adze nie narzucał, więc i Ty nie narzucaj Nam swojego zdania, że nie ładnie się wymądrzać !!! Jak nie ładnie, to po co to robisz ?? Słodzisz wszystkim za bardzo i dlatego takie negatywne emocje wywołujesz... Ja mam wrażenie, że za wszelką cenę chcesz, żeby wszyscy Cię polubili i akceptowali... I masz rację, jesteś Kwietniówką i nikt Ci nie zabroni pisać, więc pisz, to publiczne forum... Nie wszyscy muszą czytać, co napiszesz...
Sorki, ale to jest moje zdanie, nie chciałam Cię urazić, ani obrazić i mam nadzieję, że tego nie zrobiłam...


Izabelinda wiec i ja coś Ci napiszę.
Staram się również nie czytać Twoich postów, bo zwyczajnie słodzisz tak że się rzygać chce. Masz infantylną tendencję do zdrobnień:baffled: Wszystko jest zbrabniane - suteczki, kupeczki, zdróweczko, spacerki, obiadki, sreczki, pierdeczki. Noż ...:baffled: W realu tez tak mówisz:confused:
I to okropne mówienie za wszystkie kwietniowki :no: Mianowicie gdy cokolwiek sie dzieje zawsze piszesz za ogół, np : o Lucky widze że nie narzekasz to sie cieszymy że sobie tralala, ...coś tam do kogoś - to trzymamy kciuki za ...cośtam. Pisz za siebie. Nie wiesz czy np ja trzymam kciuki za udaną noc współnie z mężem spędzoną Ady czy An. Podaję tylko przykłady - ostatni z palca wyssany:-p, ale o to mi chodzi. Weź sobie poczytaj własne posty i zobacz jak moga byc odbierane.
I nie naskakuj na dziewczyny że cokolwiek piszą. Najpierw zacznij od siebie.
I już.




A teraz chce się przywitać na dawno nie odwiedzanym wątku.
Masiu trzymam kciuki za Leosia (tylko nie Lonka plizzzz):-).
Ala :-D nie pisałam że wit C likwiduje pleśniawki. Napisałam tylko że dobrym sposobem na nierozwijanie się ich, a są to pleśnie przecież jest trzymanie ich w kwaśnym srodowisku, wiec wit C może troszku pomóc. A aftin czy aphtin czy jakośtak wiem że działa, ale trzeba bardzo ostrożnie z nim bo zawiera brom a to niezdrowe dla dziecka;-).
Nianiu fajny schemat dnia ale jak dla mnie całkiem odwrócone karmienie. Karmię zawsze przed snem:-).
Reniu u mnie mniej wiecej identyko ze schematem właśnie. Żadnego nie ma ale jakaś regularność w ciągu dnia się sama zrobiła:rofl2:
Silunia :happy2:
Kasiu :laugh2::rofl2: No mleko póki co:-D:-D:-D
Pozdrawiam wszystkie.
 
Dziewuszki kochane,

ja na chwile bez nadrabiania bo chce wyskoczyc na siłownie a niania Maksia zostanie mi z chłopakami:rofl2: Potem nadrobie, obiecuje:-p

Chce powiedziec ze to jakis cud!! (kasia i love you)
Marcel dostał jesc wczoraj o 19 i obudził się dopiero o UWAGA 3 W NOCY !!!!!

Ja pierdziele jestem w szoku, Gdybym kładła go spac póxniej np. 20-21 to miałabym przespane noce :rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
Ja pirdziele ale lot, no na maksa się cieszę.

Póxniej opisze dokładniej. Buźka, Anka
 
No troszkę mnie zmasakrowałyście... dobrze że wróciłam ze spacerku w dobrym humorze bo bym chyba poszła sobie żyły podciąć ;)

Lucky - pisząc w liczbie mnogiej nigdy w życiu nie myślałam ogółem o kwietniówkach jak sugerujesz, tylko o SOBIE I PATRYSI! A styl mówienia właśnie taki mam, gdy Pati zrobi numer dwa, mówię: "ooo a co to za kupeczka?" ewentualnie jak zrobi dużą, to mówię "kupsko".
A że chcę abyście mnie lubiły... nikt nie musi, oczywiście, ale to nie zmienia faktu, że ja polubiłam Was i dlatego jak coś mi się podoba to mówię, jak nie to też, i w razie czego staram się pomóc.
Przykro mi, że moje intencje są tak a nie inaczej odebrane.
I szkoda że jest taki problem z tolerancją "inności".

Ale obiecuję poprawę, dam się zaszufladkować, wyrównam szereg i zacznę myśleć jak ogół - wszystko po to by mnie lubił każdy na całym świecie ;)) No bez jaj...
_______________________

No a teraz już każdy wypowiedział swoje zdanie, bo ma do tego prawo i może na forum wrócić ład i porządek.
 
Nooo dobra, rozpisze brzydko :baffled::-p
A więc: 5.30-11.00 kupa, karmienie, lulanie, karmienie, lulanie, zabawa, lulanie, karmienie hehe i kupa i lulanie (mam nadzieje ostatnie:-))11.30 karmienie, 12.00 spanie, 15.30 pobudka i karmienie, 16.00 spacer i tu przeważnie spanie, 18.00 karmienie, 18.30 zabawa, 19.30 kąpiel, 20.00 karmienie, 20.30 próba usypiania, 21.00 spanie, 2.00 pobudka i karmienie i kupa, 2.45 spanie, 5.00 pobudka i karmienie, 5.30 zabawa bo mała nie chce spać, 6.15 kamirenie z drugiej piersi, 6.30 próba usypiania, 7.15 spanie, 8.15 pobudka i karmienie, 8.45 toaleta i zabawa, 9.15 próba usypiania, 9.35 spanie pomeszane z czuwaniem i teraz zaglądałam to śpi :tak:

Ehhh powiem szczerze że ciężko tak trzymać ją na rękach jak tak mocno płacze aż łezki jej leca, ale to dla naszego dobra - dla mnie żebym miałą więcej spokoju i czasu dla siebie a co za tym idzie siły na zabawe z księżniczka no i dla księżniczki co by nie była przessawką mamusi w przyszłości ;-)
no to obserwuje i zapisuje jeszcze jak to jest dzisiaj i bede dawac znac jak mi idzie, narazie jestem z siebie dumna :-)

Po pierwsze Iwonko napiszę, że ja też jestem z Ciebie dumna, Natalka ma bardzo dzielną i mądrą mamusię. Cieszę się, że nocka spokojnie Wam minęła.
Po tej rozpisce, którą nam przedstawiłaś widzę że jest spory postęp już po jednym dniu! Rewelacja!
Mam pytanie - czy jak piszesz lulanie to masz na myśli próbę usypiania, uspokajanie czy spanie?
I czy to o 6:15 karmienie było krótkie, długie? Jako smoczek lub picie czy pełen posiłek?
A no właśnie - i czy używasz smoczusia jednak czy zrezygnowałaś?
 
Hej dziołchy :-)

Moja juz trzeci dzien bez kupy!!!!!! puszcza baczki ale boje sie ze ja w koncu brzuszek bedzie bolal.. daje jej herbatke ale nie specjalnie jej sie chce ja pic.. za to czesciej je cyca i krotko. to chyba zaspakaja tylko pragnienei moze jej sie jesc nie chce i dlatego kupki nie ma tylko sisiu?? oststnio jak tak miala to probowalam wywolywac termometrem ale rezultatu nie bylo, dopiero wieczorkiem jej czopka glicerynowego wciskalam to troche polecialo.. nastepniego dnia sama zrobila i to taka ze bylam pod wrazeniem gdzie to sie jej zmiescilo.. ale nie chce jej tak wywolywac za kazdym razem, bo to przeciez nie normalne??? mam nadzieje ze wszystko z nia ok.
moja babcia wymyslila zeby jej lewatywke zrobic..:crazy: sama???!!!!\

moja na brzuszku podnosi główke ale nieznacznie i szybko jej sie ta zabawa nudzi:tak:, zato jak ja klade na boczku to sie na plecki obraca bo jej chyba tak wygodniej:-D
 
NiaNia to też by dłużej pospać w domu kładłam Leo o 22.
teraz po szpitalu chyba nie będzie to takie łatwe. szczególnie, że mały przyzwyczaił się do bujania na rękach. ale jak tu tego nie robić.
Leoś jest po zabiegu bedzie sie wybudzac z godzine dzieki bogu ostatni taki. byle do piatku. i uciekamy stąd
 
Kasiak - skoro jej brzusio nie boli i jest na cycuszku (a dzieci karmione piersią mogą nawet tydzień nie robić według pielegniarki), w dodatku mniej je, to może jednak wstrzymaj się z pomaganiem jej. Może taka już jej natura, przynajmniej chwilowo? Ewentualnie zacznij działać jeśli zacznie ją boleć brzusio, zrobi się niespokojna czy cuś...
A może zjedz arbuza - Pati bardzo ładnie kupka po arbuzie..
I skoro to już 3 dzień to może dzisiaj zrobi?
 
reklama
Lucky żeby nie było Lonek tak nazywano brata mojej babci, który poszedł w partyzantkę podczas II wojny św.
chciałam więcej napisać ale maleństwo się wybudza. moje slonko kochane
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry