hej Babeczki
w końcu udało mi się coś napisać bo qrde na wszystko brak czasu.
Nie było mnie tu prawie 3 tygodnie więc mam nadzieję że wybaczycie ale chyba nie będę w stanie nadrobić wszystkiego co napisałyście.bo to chyba ze 100 stron by było.
Ja pierdziu nie wiedziałam że jak pójdę do roboty i ta przeprowadzka to nie będe miała czasu na nic. Kompletnie.
Już jesteśmy na swoim oczywiście wielki bałagan i jakoś ogarnąc tego nie mogę, powoli jeszcze wykańczamy więc masakra. Oczywiście staram się uczyć na egzaminy teraz 13 mam 2 ale nie idę nie dałam rady przekładam na inny dzień, ale już 1 zaliczyłam więc te też dam radę:-)
Do tego teściowa stękająca i narzekająca. Ja się wykończę z nią nie daję już rady a przez nią kłócimy się z Małżem teraz mamy ciche dni a ta oczywiście że przecież ona nic nie mówi i nie wtrąca się a du.. mi obrabia na każdym kroku jak tylko zniknę za drzwiami jedzie na mnie małżowi. Najchętniej bym się jej pozbyła niech wraca do siebie ale narazie nie możemy sobie na to pozwolić bo po pierwsze Jeremi nie chcę do złobka tylko w ostateczności a po drugie kasa ehhh
Teraz wyjechała do swojego starszego synka jest moja mama więc spokojniej ale cisza w domu jest ja pierwsza nie wyciągnę ręki on ma mnie przeprosić bo nie ma racji i już:-)
no tak ja zamiast pisac o Jeremim piszę o sobie:-):-)
Jeremi cóż nadal ma 2 zęby ale będą szły już następne górne bo jęzorem jedzie po dziąsełkach równo:-) Gada jak najęty hichra się w głos, rwie do siadania już na leząco Mu nie pasuje. Byliśmy 26.08 na szczepieniu to waga była 8020 i 71 cm. Muszę znów ciuszki pokupować bo prawie wszystkie za małe się robią.
Soczki wcina jak szalony marchewka i jabłuszko teraz będę powoli wprowadzac inne tak by obsewowac czy nic sie nie dzieje. Deserki to aż się trzęsie jak widzi a na noc dostaje wpierw kaszkę jabłkowo gruszkową potem melkiem dopija i śpi jak zabity pobudka ok 6 jak uśnie o 21 :-)
no to tak w skrócie poczytam co u Was a potem do roboty
miłego dla Was