reklama

Kwietnióweczki 2008

Hej hej:-)
Pozdrawiam wszystkie niedzielnie:-)

co u Was kochane?
u nas bez większych zmian..synka leczę..w środę lub czwartek kontrola u dr...zobaczymy....
malutka jak maultka ...dość spokojnie nocka minęła...
mnie tlyko łamie w kościach i jeszce okres dostałąm wiec nie czuję sie rewelacyjnie:baffled:

Lady
kochana...ależ ja Cię rozumiem...szok...mam to samo...ostatnio poszłam z lekarza i wzięłam wózek myślałam że choć w ozycji pół siedzącej córka posiedzi...a gdzie tam chwilę posiedziała i ryk...no szok to ja ją na ręce i pchałam wózek bo nie wzięłam nosidła akrat...przeraża mnie myśl odstawiania młodego do zerówky bo mam pół godziny na piechotę,samochodu nie mamy a autobusy tam nie jeżdżą..znaczy jeżżdza ale przystanek jest sporo dalej wiec mija się to z celem...eh....i też nie wiem jak to będzie...zimno a tu malutką na rękach czy w nosidle????

Ada
wszscy sie kłócą ale żeby cały czas...współczuje sąsoiadów....

zmykam bo się mała przebudziła,papap
 
reklama
DZień dobry widzę,że w weekend wątek tryskał aż postami nie wiem czy nadrobię:sorry2::happy:

jak po weekendzie u nas ok idę se właśnie moejgo bąka oporządzić:-)

Miłego dnia:happy:
 
Dzień dobry wszystkim
Wciąż mam problem z czytaniem postów bo mnie wyrzuca Exploer. :baffled::baffled::baffled:
Zimnica okrutna więc szukam ciepłych ubranek bo pusto w szafie Marysi ale tyle letnich ciuszków prawie nie noszonych.
Poza tym walczymy cały czas z wykończeniem mieszkania - zero zaufania do jakichkolwiek fachowców!!! :crazy::crazy::crazy:Wszystko potrafią spie... Mamy już miesiąc opóźnienia. Dobrze że do pracy idę dopiero 20/10 a nie 1 bo byśmy na pewno nie zdążyli.

Mary jadła 2 razy maechewkę i pięknie wsuwała a ostatnie 2 dni ryk. No i pojawiła się wysypka na czole i ramionach tylko nie wiem czy to marchewka czy coś co zjadłam ja. Błędne koło.
Chyba spróbujemy jabłuszko. Mamy miesiąc i tydzień by dojść do zupki kiepsko to wiedze.

Mam pytanko czy wozicie Wasze dzieciaczki w fotelikach samochodowych jeszcze z tą wkładką niemowlęcą? Główka fajnie nie lata tylko w tych ciepłych ciuchach się w ramionkach nie mieści więc zgłupiałam...
 
witam dziewczyny

widzę że się nie napisałyście - więc nie miałam problemów z nadrobieniem :-D

ja wczoraj z dwoma maluszkami moim i siostry walnęłam sobie niezłą podróż 600km
jechaliśmy na chrzciny do rodzinki Bydgoszcz - Olsztyn
katorga i męczarnia :wściekła/y:
dla nas i maluszków już nigdy więcej - wczoraj myślałam że się przewrócę :-Dpo porodzie byłam bardziej wypoczęta niż wczoraj :-D:szok:
wszystko na wariackich papierach wyjazd o 8 powrót o 22
łączny czas w samochodzie ponad 8 godzin -- boziu to jest wyczyn do księgi rekordów :tak::-D
jak na złość na miejscu jeszcze chore dzieciaki - więc obawa że nasze też podłapią
wieczne rozbieranie i ubieranie , dzieciaki spocone więc wieczna obawa że zaraz coś podłapią :-(
ale odpukać Natan dziś nie przejawia żadnych symptomów choróbska :tak:
na szczęście już po wszystkim :tak:

za to mój starszy chory gardełko go boli i katarek ma :-(
dlatego dziś do szkoły nie poszedł :wściekła/y:
a tak to jest z moim dzieckiem wiecznie mu ciepło , ja mu truję żeby założył bluzę a on nie że po co:confused: a że ostatnim dniem się pogoda troszkę spieprzyła to podłapał coś :-(i jestem na niego wściekła bo nie słuchał mamy
A MAMA MA ZAWSZE RACJĘ :angry:


dobra zajrzę potem bo mały walną w rynnę i woła mamę

papa
 
hejka
my już w domku
Ruda - ja 600 w jedną stronę :sorry2: ale jakoś sie dojechało, mała praktycznie cały czas śpi. no ale jak już zwykle od 7 strasznie płakała ale ja w autku nie mogłam jej na rączki wziąść więc ostatnie 2 godziny jazdy były męczące...
Ala - no sukces jak sie widzi :-D zdałąm wszystko, hehe cały rok w jeden tydzien, jestem z sibie dumna, choć kilka wpisów poszło płazem jak wspomniałam o Natalce ;-)
poza tym kurcze to chorowite te wasze dzieciaki :-( po tych szkołach i przedszkolach zawsze jakieś wirusy sie pałętaja, aż strach pomyśleć jak to już te nasze maluśkie szkraby pójdą :baffled:a neistety szczepionki takie drogie a i tak od wszystkiego dziecka nie odizolujesz :dry:
No i dziś w nocy znów Natka budziła sie ciągle i mi troszke podjadała ale jak już po pół godziny zaczęła płakać to jej nie wzięłam choć tak mi było jej szkoda :-( płakała i płakała i smoka nie chciała, ale nie wiem chyba musze ją jakoś oduczyć, bo nie chce co godzine ją do łóżka brać, co radzicie? najpierw pomyślałam że tak radykalnie ze 3 noce wogóle jej nie brać tylko normalnie na jedno dwa karmienia, ale może jej butelke z herbatką dawać? albo z wodą?
 
No Iwona to też masz ładną trasę :tak:
tyle że nasze dzieci nie śpią w samochodzie i to jest problem
bo po 2 godzinach już się strasznie nudzą :tak:

Gratulki zdanych egzaminów :-)

jeśli chodzi o szczepienia to nawet nie wiem w jakich są cenach bo się nigdy tym nie interesowałam - ja się godzę z tym co ma być :-D
jeśli mały będzie miał zachorować to i tak zachoruje

jeśli chodzi o przyzwyczajanie dzidzi do spania we własnym łóżeczku to nie jest taka łatwa sprawa :-(
na początek wkładaj do łóżeczka jakąś koszulkę przesiąkniętą twoim zapachem to ułatwia dzieciom
a w nocy podawaj wodę - jest najzdrowsza
jedne dzieci szybko łapią o co chodzi innym zajmuje to troszkę więcej czasu :-)
 
Ruda - to tak u mnie od kilku dni, wczesniej bylo karmienie kolo godziny 1-2 i 5-6 a teraz budzi sie co godzine i nic nie uspokaja tylko trzeba ją wziąść do łóżka jak na karmienie, possie, albo i nie possie, ale zaśnie, jak odłoże do łóżeczka to za godzine znów to samo :dry: wode odrzuca, wiec pomyslalam ze bede robila coraz slabsze herbatki az w koncu zostanie sama woda, choc zauwazylam ze ona juz troche sie przyzwyczaila do smoka z butelki i lubi sobie possac na uspokojenie albo na zasniecie bardziej niz samego smoka bo jej co jakis czas po troszke sobie lci tego picia a mi tak niezbyt wygodnie podtrzymywac jej butelke bo to zawsze cos do roboty sie znajdzie, co prawda sama juz sobie troche podtrzymuje, ale niby nie mozna zostawic dziecka samego z butelką :sorry2:
 
Iwonko chyba mnie źle zrozumiałaś ;-)

bo ja nie mam problemu ze spaniem Natana w łóżeczku :-)
on źle śpi tylko w moim łożu :-D bo mama mu cały czas przeszkadza i całuje :-D

odpukać w niemalowane ale ja na razie to Nati w swoim łożu spędza sporo czasu nie tylko śpiąc ale i się bawiąc :tak:inwestycja w dobre zabawki się opłaca ponieważ dziecko potem sobie koduję swoje łóżeczko z miłą zabawą i nie ma oporów w nim przebywać :tak:

ja próbowałam tobie doradzić w tej sprawie bo wiem coś na ten temat :tak:bo moja siostra ma ten sam kłopot :-(


no to napisałam co wiedziałam i spadam :-D

co tu taka cisza dziewczyny od kilku dni :confused:
 
reklama
wszyscy się pochorowali to i cisza:tak::-)

RUDA mój też odpukać od samego początku śpi sam w łóżeczku póki co nie miałam z tym problemów wymusza czasem na mnie ale mama nie ugięta bardziej tata rozpieszcza:crazy: co mi się nie podoba ale cóż....;-):-)

zimnica na maksa...

AGA ja już zakupiłam troszku ciepłych rzeczy i cieńszą kurteczke na teraz grubszą na zimę mam...może jakieś dorzucę ocieplane spodnie bo mam zamiar w głębokim wozić małego przez zimę....no i czapka szaliczek jeszcze i mały póki co ma troszku rzeczy...:tak::-)miałam kupować kombinezon ale mam ciepłą kurtke kupiłam śpiwór do wózka z ocieplaczem i myślę że nam starczy

my juz wkońcu wprowadzamy papu jemy deserki i obiadku próbujemy:-p a do piciu dalej woda moze jakas herbatkę zpodam
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry