reklama

Kwietnióweczki 2008



no tak dziewczyny Zuzia:-), ale ja juz za stara, ale z checia Wasze poogladam jeszcze:-D:-D:-D

Ala Ty szczesciaro:-D, odpoczywaj i korzystaj poki mozesz:tak:

my pomalu, czasu brak, maly spi wiec ja sie ide za robote wziasc

narazie;-)








 
reklama
Lady no to tylko pozazdrościć takiego relaksu:tak:
a 62 kg jak dla mnie to też git ja właśnie się też waham w tym przedziale 60-62 ale teraz to mi pewnie skoczy waga do góry hehe:-D

Renata ty za stara na co :confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused:
 
A jeśli chodzi o jakieś uczulenia to my jak dotychczas tylko mieliśmy po bananie ale już nie ma no i ostatnio po czerwonej fasoli jeden policzek zaczerwieniony :tak:i tak jest za każdym razem po fasoli :tak:
 
dzięki dziewczyny za odpowiedź odnośnie jedzonka... a tak wogóle, mam pytanko do mamusiek, które karmią jeszcze piersią, do kiedy zamierzacie karmić, bo ja się zastanawiam, czy już nie czas, zeby powoli odzwyczajać moją córę,,,tylko się obawiam, bo ona sztucznego nie chce pić, kiedyś próbowaliśmy i nawet nie tknęła, a cyca od razu...od lutego zamierzam iśc do pracy, w szkole jako nauczycielka i chciałabym, żeby już zdążyła się odzwyczaić od cyca, ewentualnie jeszcze wieczorem albo rano bym ją karmiła...
Ala, zazdroszczę Ci takiego relaksu, ja jestem non stop z mała, kiedy mąż wraca z pracy to trochę odpoczywam, ale niewiele, vbo mąż pracuje do 17-18.00....no i raz w tygodniu jeżdże do mamy, więc wtedy trochę odpoczynku mam, bo ona stęskniona jak się dopadnie do wnuczki;)
POZDRAWIAM MAMUŚKI
 
Moncia - ja tak do pol roczku karmilam dosyc czesto, teraz tylko 1-2 razy dziennie no i w nocy 2 razy (choc to bardziej cyckanie ale tak mi sie nei chce wstawac po wode albo oduczac :-() w każdym razie u mnie juz mało mleczka i mysle ze jak sie w koncu zbiore zeby w nocy oduczyc to juz raczej skonczymy z cyckaniem wogole :nerd: wiecmoje plany siegaja jeszcze miesiaca :tak:
A no i ja mam pytanie, bo wy tak tuo róznych owocach, dajecie je kupione ze słoiczkow czy obieracie ze skorki i trzecie na tarce czy jak bo ja ciemna?:dry: ja jabluszko tre na tarce i troszke podgrzewam, taksamo babana (choc czasem daje duzy kawalek i nadzoruje ;-)) a poza tym to nie probowalam zadnych owoców bo nie wiem co moge i czy je gotowac czy takie dac:confused:
Ruda - z tą kratką może być skuteczne ale ona nie jest bezzapachowa :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: kupilam a tu mi tak śmierdzi w domu że strasznie mi niedobrze (no ale ogolnie dzis zle sie czuje) mąż mówi że nic nie czuje ale ja normalnie czuje ten smród :wściekła/y: juz nawet padlo podejrzenie ze ejstem w ciazy ze taka wrazliwa :-p
Ala - no ja tez sie wyluzowalam jak do mnie rodzice przyjechali :-) super sprawa tak raz na jakis czas :tak: a co do wagi to i ja 60 waze ale jestem podlamana bo ledwo wchodze w ciuchy, a jak wejde to brzydko wyglądam, wszedzie sie wylewa :-(
 
Hej wszystkim!!!!
co tam u Was????
u nas nocka do 3 ok potem sporo budzenia-raczej standardowo
mój synek sobie upatrzył miecz: http://allegro.pl/item497248231_miecz_swietlny_hasbro_star_wars_anakin_skywalker.html
o matko ciekawe ile podziała? hehe...
niunia zasnęła...ja sobie kawkę poranną piję i myślę za co tu się brać...e tam,najpierw zaprowadzę młodego do zerówki,pewnie dziś mikołaj ich tam odwiedzi( chyba że bardzo nabroili to nie :P)potem zakupy a potem pomysle... męża na weekend wyprawiam do szkoły to sama z dziećmi zostanę...eh..no ale co zrobić.

Ala
ale fajnie relaxik...korzystaj ile wlezie....

Ruda
no Tobie teraz w góre waga...ale to dobrze...bo kobieta w ciąży nie tyje tylko się ładnie zaokrągla:-)

Jaaaa...ale wam zazdroszcze wagi 60kg...ja sobie moge pomarzyć o takiej:baffled::baffled::baffled: ja pod koniec ciąży ważyłam 64 kilo....:-D:-D:-D:rofl2::rofl2::rofl2::-D:-D:-Da teraz nie powiem bo to porażka już:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Monia
a czym Ty sie przejmujesz ze nie masz odpoczynku..nie Ty jedna...ja tam sie przestałam tym przejmować że nie mam wolnego...
u mnie 2 szkrabów..latanie między zerówką,zakupami,robieniem w domu,małą itp...jest raczej tylko ze mną bo ryczy na innych...haha nawet u męża wiecej niż 15 min nie wysiedzi wiec pranie,sprżatanie itp robie z niąw nosidle albo w krzesełko ją wstawiam ale musi mnie widzieć...ewentualnie robię coś jak spi..ale wtedy wole se płaszczyć 4 litery np przed kompem..hahaah wtedy odpoczywam:rofl2::-D:rofl2:
odpoczne jak podrośnie...chyba:-p

Renia
ZA STARA?????no wiesz??? gadasz ak baba po 80tce:-D:rofl2::-Dkobiety maja tyle na ile sie czuja...czyli zazwyczaj wiecznie 18 lat:-p

 
Ostatnia edycja:
IWONKA ja podaje różne owoce dziecku, miedzy innymi jabłko, banan, gruszka, brzoskwinia, winogron i jak dotychczas nic się nie działo...boję się tylko takich owoców jak jagody, maliny itd...żeby nie obsypało ją...ja rzucam te owoce pokrojone w kostkę do wody i pogotuje przed 5-10 minut, potem miksuje razem z tą wodą lub dodaje trochę soku (jabłkowego), robię gotowe deserki...małej bardzo smakują...
 
witam mamuśki :-)

Monia myślę że najlepiej jest karmić tak do roku bo potem to woda a nie pokarm
lekarze twierdzą że do 6 miesiąca to mleko i tylko mleko mamy i maja rację jest najlepsze a potem to coraz mniej składników w nim a dzieci takie malutkie potrzebują więcej
no i takie osobiste odczucia mi się osobiście nie podoba jak takie duże dziecko pije jeszcze z piersi
ja mam w rodzinie dzidzię która ma 2 latka i w nocy jeszcze robi sobie samoobsługę i pije z cyca - bleeee nie wiem czemu ale mam odruchy wiecie jakie jak o tym pomyślę
na moje to tylko i wyłącznie lenistwo mojej kuzynki do tego doprowadziło że mała jeszcze chce cyca :-(
no ale każda mama podejmuje sama decyzję

a jeśli można zapytać to nauczasz czego i w jakim wieku dzieci :confused:

Iwonka już się uśmiałam jak zaczęłam czytać o tej kratce hehe
jeszcze nie doczytałam do końca a o tym samym pomyślałam :-D
ale taki jest fakt że te kratki nie jednokrotnie mają zapaszek i to nie sa perfumy ale są skuteczne
ważne żeby nie szkodziły ludziom :tak:
zazdroszczę wam że macie komu dzidzie wepchnąć choć na troszkę bo ja nie mam takiej opcji
mój stary to robi różnie nawet do 20 więc u mnie lipa z tatusiowaniem zawsze sama z dziećmi :-(no cóż ale kiedyś się to odbije może :-D
ja zamiast komuś dać młodego do popilnowania to często pilnuję jeszcze jednego rojbra siostry - roczniaka :-D
więc u mnie często pełna chata dzieci - a teraz jeszcze następne w drodze :-D
a jeśli chodzi o wagę 60 kg to może nie wygląda się jak miss świata ale przynajmniej kobieco
ja przed pierwszym dzieckiem ważyłam 48-52kg i wyglądałam jak śmierć chodząca :-D
teraz też miałam plany żaby tak do 55 zjechać no ale już po planach
może mi się uda po 3 dziecku :-D

Aga a jeśli chodzi o odpoczynek to ciebie podziwiam ty to nie znasz takiego słowa wcale :tak:wiecznie gdzieś latasz
a jeśli chodzi o erę miaczy to mój Kapi na szczęście już z nich wyrósł a ten co pokazałaś linka to jakiś drogi mi się wydaje
w markiecie widziałam takie miecze o połowę tańsze :tak:
nie mam pojęcia dlaczego tak drogo za kawałek plastiku z światłem i dzwiękiem :szok:


ok lece bo młody się domaga :tak:
miłego dnia laseczki chociaz za oknem zimno jak byk
u mnie 1 stopień pokazuje brrrrryyyyyyyy:-(

a jeśli chodzi o owoce to ja już jestem na etapie podawania surowych i nic małemu nie jest ale jeszcze do nie dawna gotowałam wszystko na musy no i kompocik za jednym zamachem z tego był
mały dostaje banana , jabłko, gruszkę , truskawki, brzoskwinie, winogrona i to chyba wsio
ale ze słoiczków owoce też jeszcze daje :tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
RUDA
Ja też uważam, że karmienie zbyt długo dziecka, to lekka przesada...też nie mam przekonania, zeby to mleko miało jakąś wartość po roku...ja też zamierzałam karmić do roku, ale nie wiem, czy wcześniej nie zrezygnuje...zobaczymy jeszcze...moja bratowa karmiła córę do 3 lat, wszyscy u nas się z tego śmieli, a ona była dumna z siebie, ze daje dziecku samo zdrowie...Komedia...teraz ma drugie bobo, i pewnie sytuacja się powtórzy....mi też się nie podoba jak ktoś karmi większe dziecko, powiedzmy takie, co już samo chodzi i samo się obsługuje z cycem;)
Jeśli chodzi o nauczanie, to nie wiem, dokladnie o co ci chodzi, ale ja zbytnio niczego jeszcz nie uczyłam małej, czytam jej książeczki, takie małe o zwierzątkach, śpiewam jej, i to chyba wszystko.,..staram się jak najwięcej do niej mówić...a wy co robicie laseczki dla nauki dzieci?
 
reklama
Hej
u nas chyba zaraz skonczy sie przygoda z cyckaniem bo jakaos znikoma ilosc tego mleka...
dzis znów sie źle czuje, sniadanko wylądowało w muszli :baffled: najpierw zrobie test ciążowy ;-) a jak nic nie wyjdzie to kupie sobie jakies leki yyy jeszcze jak na złość mała ciągle robi śmierdzące kupy a mi sie wymiotować chce :dry: no i Natalce sie za bardzo tez nie poprawia, ciagle ten kaszelek a ja musze pracowac od poniedzialku :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry