Bratka25
Kwietniówki 2008
No właśnie lipa, bo znajomi wyciągneli nas do A10 pod Berlinem, mówili że są tam super sklepy dziecięce, a tego z którego wklejałam te sukienusie tam nie było, poza tym nie mieli wszystkiego, wanienki mieli może ze 2 i nie w takim kolorze jak chciałam i ogólnie słabo wyposażone, h&m tamtejszy strasznie mnie rozczarował, a w markecie nawet żadnego proszku dla dzieci nie było



normalnie szybko stamtąd uciekłam



