Hej, heeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeej
I'm back
Nawet nie próbuję przeczytać wszystkich postów, które napisałyście przez ten miesiąc, który mnie nie było :-( ale coś tam podczytam. Może najpierw napiszę szybciutko co u Nas![]()
Ja w domku, sama, wszystko ok, więc ginka powiedziała, że nie ma sensu siedzieć w szpitalu... Czekam aż się samo zacznie, rozwarcie mam na 3 cm, ktg ( serduszko Małego ) w normie, ale zeroooooooooo skurczy :-( i dlatego mam czekać... A już myślałam, że mi wywołają i będę miała spokój... Niestety nie ma tak łatwo
Jejuuuuuuuuuuuuuu........ Jak się za Wami stęskniłam![]()
Cześć Wam !!
Sila Witaj naprawde miło Cię widzieć!!!! i podczytać ..nie bede meczyc juz pytaniami bo Kasiek juz wszystko wyciagnol z Ciebie co trzeba i jestem z wiedzą do przodu!!!Tak mało Ci zostało
Ja własnie wrociłam ze sniadanka...oczywiscie na knyszy byłam pierdziele w wilekied D.... to mam nadwage po porodzie nie bede juz mogla...moze bym nie jadla tej knyszy gdybym rano sie nie obudziła...i zobaczyla jakies mrowki czarne male nie wiem skad one sie wziely pierwszy raz mam mrowki o matko zeby to jedna byla ale to cale mrowisko!!!! na blacie w chlebie tosterze na scianie..na podlodze na kubku z herbata obrzydzenia dostałam...wiec wyrwałąm z domu niech se moj egoista z tym radzi!!! ale skad to gowno przyszlo to nie wiem..slyszlalm ze ludzie maja problemy z mrowkami faraonkami no ale ja mam czarne a nie jakies faraonki a z reszta sama niewiem jak wygladaja te faraonki.... no mowie Wam nie wiem co to bedzie i jak to wypedzic...noz kurde wprowadzily sie z ranca bo jak jeszcze 3 w nocy jadlam to nikogo tam jeszcze nie bylo.....
Kasia normalnie nam sloneczko z Irlandi przesłąłas dzieki!!! dzis niby 10 stopni mamy ale jest tak cieplutko ze ubrałam wiosenny plaszczyk i lekko pod nim ubrana bylam i co fajniejsze ze nie nosilam go bo byl na mnie o dwa rozmiary za duzy dostalam go kiedys na urodziny tylko w rozmiarowkemi nie trafione a teraz sie dopinam ale napiete ale jak chodze w rozpietym to nawet nie widac ze za maly hahahahahahahah
Dziś bedzie dzień laby



.. ale co sie martwisz .. tak jak napisals niech sie zajmie ten kto powinien..
nie moge bo 28 kwietnia chrzciny zaplanowane 
więc na próżno wyliczac, odliczac (choc nasza kobieca natura to nam kaze sie podniecac tymi datami
nie mam renni, mam sok zurawinowy ale cos on slabo pomaga
wiec siedze i wpycham w siebie żelki
oni tu maja swoje przysmaki na sniadanie jedza fasolke w sosie pomidorowym z kielbaskami tlustymi ze zygac sie chce i do tego tosty .. no i ten becon obrzydliwy z jajkami sadzonymi wszytko ocieka tluszczem :-)