reklama

Kwietnióweczki 2008

reklama
Rozwarcie... Heh... Ja mam na 2 cm i wewnętrzne też prawie 2 :laugh2: Tak mi powiedziała moja ginka przy wypisie ze szpitala 3 dni temu... I nic się nie dzieje:baffled::baffled::baffled::baffled:

W pierwszej ciązy to chyba dosc czeste,ze maluszka nosi sie dłuzej, nawet 2 tyg. Ja Maxa na bank bym przenosiła gdyby nie ten masaż. Wiem Silka co czujesz :tak: miałam tak samo.

Jezscze zatęsknisz :-D;-):-)Mówię Ci kochana:-)
 
W pierwszej ciązy to chyba dosc czeste,ze maluszka nosi sie dłuzej, nawet 2 tyg. Ja Maxa na bank bym przenosiła gdyby nie ten masaż. Wiem Silka co czujesz :tak: miałam tak samo.

Jezscze zatęsknisz :-D;-):-)Mówię Ci kochana:-)

Na pewno zatęsknię :-D... Ja tam mogłabym w tej ciąży i cały rok chodzić, gdyby nie te dolegliwości... I wygląd napuchniętej świnki :crazy:
 
Silka - wyslij mu 2-3 sprośne sms-y zapraszające do zabawy po pracy :) Na mojego podziałało, wrócił jak na skrzydłach do domku... a tam czekała niespodzianka, pyszne jedzonko i żonka w sexi bieliźnie.

Czy któraś z Was ma w domu i używa prostownicy? Ile ten badziew się nagrzewa? Bo ja jakieś 20 minut temu podłączyłam do prądu i jest ledwo letnia... chyba zepsuta. W instrukcji napisano, że nagrzewa sie w bardzo krótkim czasie i można się oparzyć... a ja ręką dotykam, ledwo ciepła jest.
 
ja mam prostownice roventy i nagrzewa się blyskawicznie:tak:

wiecie co przeprowadzamy sie:rofl2:
siostra wojtka calkiem niedawno przeprowadzila sie do szeregowca i obok mieszkaja starsi ludzie ktorzy chca zamienic ich szeregowiec na mieszkanie, wlasnie byli i sie zgodzili. w maju zamiana:happy::happy::happy::happy:
 
Cześć,

Czytam Was i mam zupełnie odwrotnie:-p. Wcale nie chce rodzić:-p. Chcę minimum jeszcze ze 3 tygodnie pochodzić. Jakoś mi wybitnie się nie spieszy:-D

Pozdrawiam i mocno ściskam:happy:.

U mnie te same skurcze co u Was, rozpulchniona szyja, ale zamknieta i długa. Tak przynajmniej było ok 2,5tyg temu na wizycie:dry:. Teraz zapomniałam o wizycie 1 kwietnia i umówiłam sie na kolejną na piątek:-). Jakoś mi się wybitnie nie spieszy do rodzenia. Musze fotelik jeszcze kupić...

I jeszcze coś: SPAKOWAŁAM TORBĘ:happy::laugh2::laugh2:
 
reklama
Masiek fajowo, mały bedzie miał sie gdzie wybiegać. I to jak szybko w maju!!!!! Wow, po rezerwacie Żurawiniec nie podreptasz za dużo z Leonkiem

Mi tez sie humor poprawił, bo czekamy na pozwolenie na budowe (straszne problemy z tym mamy i moze sie w końcu sie uda, mamy problem bo mamy za mały domek w stosunku do powierzchni działki) i ja myślałam ze kredytu nie dostaniemy, bo jak zaczne rodzić i wogóle ale dzisiaj mezowi w banku powiedzieli że sie tylko moja firma musi zadeklarowąć ze po macierzyńskim bede prcować (tzn ze mnie przyjmą) i dostaniemy kasiorkę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry