reklama

Kwietnióweczki 2008

Iza ja to myślę że droga do samochodu potrwa max minute a z samochodu to już 10 sek. więc jak tam już nałożymy coś w czym bedzie nam ciut za cieplo albo ciut zimno to nie ma takiego duzego znaczenia :tak: no i kremikiem chyba nie bede smarowac, zreszta jeszcze zadnego nie kupilam :sorry2:
 
reklama
Hej:-)
Poczytałam, co pisałyście, ale nie mam czasu odpisać, bo na ktg zaraz jadę :tak: Jak wrócę, to dam znać :tak:

Laski, ja na wyjście biorę spodnie ciążowe i jakąś bluzkę... Ja nie wejdę w żadne swoje spodnie sprzed ciąży, próbowałam ostatnio przymierzyć, ale nawet przez dupkę nie przecisnęłam, więc pozostają tylko ciążówki... Mam tylko nadzieję, że nie długo już wcisnę na moją dupkę swoje normalne rzeczy:-D A pamiętam jak jeszcze u mnie brzuszka nie było widać ( chyba w 4 miesiącu ) a ja już ciążówki nosiłam :-D Co ja bym teraz dała, żeby się w swoje ciuszki mieścić :sorry2: Eh... Damy radę, nie laski ??

Oki, lecę powoli, bo zaraz Piotrek po mnie przyjedzie :tak: Aaaaaaaa... No i może do empiku zajdę, zobaczyć tą książkę, o której NiaNia mówiła i do Rossmana po jakąś farbę do włosów, bo moje włosy już nie wyglądają wcale :crazy:
 
Iza ja pieluche na buzi położe, smarowć w szpitalu nie bede, to tylko chwilka na dworze ale maluszek nie bedzie przywyczajony do świerzego powietrza wiec zrobie namiocik z pieluchy tetrowej i bedzie dobrze
 
Ja tez myslę, ze lepiej nie bombardować malenstwa od pierwszych dni kremami, bo to wiadomo -wszystko chemia jest, dlatego lepiej zasłonic buźkę pieluszką.Ja mam takie ogromniaste spodenki dresowe i chyba w nich wrócę ze szpitala, bo nie ma co się oszukiwać- powrót do dawnej wagi trochę nam zajmie:zawstydzona/y:pamiętam jak przyszły moje spodenki ciążowe, które zamówiłam na allegro- spojrzałam i pomyslałam, ze w życiu do nich nie urosnę!!! od miesiąca nie mogę ich już wcisnąć na dupcię.
poza tym to mam wrażenie, ze moje słoneczko robi szpagaty co jakiś czas w brzuchu, jest strasznym wiercipiętą, ale to chyba po mamusi.
 
Ja się też nie mieszcze w spodnie sprzed ciąży, nawet ich przez uda nie przecisnę. Pierwsze dżinsy ciążowe też za małe, a drugie spodnie mi się ześlizguja z brzucha , chyba by trzeba do nich szelki nosić. I tak pomykam w dresiku, bo myślałam że za chwilę urodzę i skąpiłam kaski na nowe spodnie. No a tu sie troche przeciaga i sie małż denerwuje że ma taką dresiarę!:zawstydzona/y:

Dzisiaj urodziła moja kumpela ze studiów śliczną Tosieńkę! A miała termin na 12tego!
 
To super kachurek ma twoja koleznaka, szczęściara. Ja tez bym tak chciała, a czuję, ze pobujam się może nawet do maja. U mnie w rodzinie wszystkie kobietki po terminie rodziły, a ja tak bardzo bym chiała miec to juz za sobą. W kazdym razie nie będę się pchała do szpitała na wywoływanie, bo słyszałam, ze to jest duzo większy ból, jak się organizm sztucznie napędza do porodu, a inaczej jak wszystko przebiega naturalnie, bez przyspieszaczy.zresztą pożyjemy zobaczymy, bo może za jakies 2 tygodnie nie będętaką już mądra:rofl2:
 
Czesc


Nie do wiary zadna sie nie rozsypala :-)
U mnie spokoj Maksio spi i je i tak w kolko.. i sroli :-)............ja dzis do poludnia mialam jakiegos dola.... patrzylam na malego i sie rozbeczalam jak dziecko .....ze on juz na swiecie a moj brzuch pusty.. R. miedzy czasie wrocil z apteki a ja zaryczana..:szok: normalnie porazka:-)ale juz mi przeszlo:-)


LADY kotku ty sie nie smutaj.. mi sie zdaje ze jednak bedziesz miala ta corenke.. wiec nie chowaj tych rozowych cudniek:-)


JA ze szpitala wrocilam w spodniach ciazowych... w zamalych ciazawych .. bo seee żydzilam i na sam koniec juz nic nie kupowalal..;-)

Adunia ja sobie zdarzylam fote .. pstryknac doslownie 5 minut przed wyjsciem do szpitala ........................................bylam spuchnieta jak chomik( Sila:-)......to dobry znak)

Dziewczyny ja jestem wiecznie glodna jak ja sie odchudze .. jak ciagle cos jem w ciazy tak nie zarlammmmm:-(

dobra wpadlam slad po sobie zostawilam:-).. wy sie rozdwajajcie .....bo jakies oporne jestescie:-D
 
Witajcie podwieczorowa pora:tak:


No zabaczymy dopiero usiadlam, pomylam okna, podlogi, walczylam z odkurzaczem:-D, moze to cos ruszy:-D:-D
Winko? ja ostatnio mialam ochote na winko, gdzie go nie cierpie:szok:, i z kolezanka lampeczke wypilam, i nic:no:, moze to butelke trzeba:-D:-D, a ostre to cala ciaze wcinam, bo tak mi sie chce:szok:

Co do ciuchow na wyjscie to ja bym Wam radzila, jezeli mozna, w tym czym idziecie rodzic w tym wyjdzcie, czyli ciazowe, bo nie oszukujmy sie, pupcia bedzie obolala i nawet ciazowe dzinsy beda draznic, a o tych z przed ciazy poprostu zapomnijcie:tak:, nawet wieksze, no wiecie naciete krocza itd,:baffled:, ja przygotowalam sobie do szpitala spodnie dresiaki w ktorych chodze teraz i w nich zamierzam wyjsc:rofl2:, ale kazda zrobi jak uwaza:tak::-)

Kurcze narobilyscie mi smaka na cos ostrego i co teraz?:-D



Kasiek cholewcia wpadasz raz na ruski rok grafiku nie rozpisujesz to skad my mamy wiedziec kto nastepny:-D:-D

Moj to mi powiedzial ze jak nie bedzie wygladal jak Maksio to czwarte mnie czeka:-D:-D, ucaluj tego sliczniache i odezwij sie czesciej, no czasu to masz:rofl2: wiec nie narzekaj;-):tak:
 
reklama
KASIA jak super,że sie w końcu odezwałaś......:-):-):-):-):-):-):-)
widzisz nasze kwietniówki oporne a właściciwie dzieciaczki....buzi dla Maksia......

RENIU ja też się wzięłam ze robotę ale u mnie ani widu ani słychu do południa przespałam potem obiad sprzątanie i w końcu się zaraz lignę bo co tak będę sprzątać.....dzieci mają swój czas

Przeraża mnie ten spokój i opanowanie że nie dostaję histerii,że jeszcze nie rodzę ja to nie ja.....:baffled: ja to panikara a tu taki spokój dobra nie kraczę....:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry