AsiaBB
Zaangażowana w BB
Gosia, dobrze będzie.
Wystraszyłam się dziś o Malutkiego, zawsze Go czuję w nocy jak się budzę, a tu dziś nic :-( przez dzień też nie, po jedzeniu też nie, a zawsze Go wtedy mocno czułam :-( wychodziło więc, że od wczoraj wieczór nic, kompletnie nic się nie ruszał.
Wąż namówił mnie, żeby na wszelki wypadek jechać sprawdzić co z Małym, w poradni K już nikogo nie ma, bo lekarz skończył zmianę, to trzeba by było na izbę przyjęć. Jakieś pół godziny temu zbieraliśmy się do wyjścia i....... Malutki dostał czkawkę i zaczął się ruszać :-) ufffff..... ale się ucieszyliśmy
Chyba zapodam sobie drugiego suwaczka z terminem cesarki, bo jeśli Mały nie zmieni położenia z pupy na dół na główkę albo nie będzie chciał szybszego porodu, to mamy już ustalony termin cesarki. Eh.. niech się odwróci.
Narazie poleguję na boku, albo na plecach z dwiema dużymi poduchami pod pupą, świecimy wieczorami Malutkiemu latarką po dole brzucha hehehehe zobaczymy, może to coś da
Wystraszyłam się dziś o Malutkiego, zawsze Go czuję w nocy jak się budzę, a tu dziś nic :-( przez dzień też nie, po jedzeniu też nie, a zawsze Go wtedy mocno czułam :-( wychodziło więc, że od wczoraj wieczór nic, kompletnie nic się nie ruszał.
Wąż namówił mnie, żeby na wszelki wypadek jechać sprawdzić co z Małym, w poradni K już nikogo nie ma, bo lekarz skończył zmianę, to trzeba by było na izbę przyjęć. Jakieś pół godziny temu zbieraliśmy się do wyjścia i....... Malutki dostał czkawkę i zaczął się ruszać :-) ufffff..... ale się ucieszyliśmy

Chyba zapodam sobie drugiego suwaczka z terminem cesarki, bo jeśli Mały nie zmieni położenia z pupy na dół na główkę albo nie będzie chciał szybszego porodu, to mamy już ustalony termin cesarki. Eh.. niech się odwróci.
Narazie poleguję na boku, albo na plecach z dwiema dużymi poduchami pod pupą, świecimy wieczorami Malutkiemu latarką po dole brzucha hehehehe zobaczymy, może to coś da
od kilku godzin zabieram sie za sprzątanie - skończyło się na tym że nalałam wody do miski z płynem ....i tak stoi i czeka na lepsze czasy
w lodówce mam ciasto-dwa kawałki trcika mascarpone i dwa kawałki snickersa....jesus jak one tam mnie kuszą-ale muszę czekać aż Pioter wróci z pracy bo jak teraz zjem swój przydział to mi język do doopy ucieknie jak on będzie jadl swój..więc właśnie dzwoniłam do ukochanego z prośbą żeby szybko wracał spytał a co już się stęskniłaś