reklama

Kwietniówki 2010!!!

Wiem kwiatuszku ze pierwiastkiem nie jestes.Ale z toba i z innymi dziewczynami ktore zaraz maja termin i juz chca rodzic jest prawie tak samo,jak z parami ktore staraja sie o dziecko.Tak bardzo te pary pragna dzieciatka ze przez dlugi czas nie udaje sie kobiecie zajsc w ciaze,dlaczego? Bo za bardzo tego chce,natomiast jak przyszla mama wrzuca na luz i nie mysli obsesyjnie : chce byc w ciazy,chce byc w ciazy ... to sie udaje.
Ze mna bylo tak samo w pierwszej mojej ciazy jak z wami obecnie,za bardzo chcialam urodzic,i los sie na mnie mscil,bo i tak urodzilam szymka 9 dni po terminie ( szymek urodzil sie rowno 9 miesiecy po zaplodnieniu),mimo ze chcialam przed tak sie niestety nie stalo.
I napisze cos jeszcze,cos co niedawno napisalam.Wy jestescie w duzo lepszej sytuacji niz ja,waniliowa czy elvie,bo macie termin na poczatek kwietnia,a my na koncowke,wiec wam na pewno pozostalo mniej czekania niz nam:tak::tak::tak::tak:
 
reklama
kurcze jutro mnie czeka wizyta u lekarki z Hania
znowu ma goraczke i ten kaszel mi sie nie podoba
ja pierdziele poraz 3 w tym roku infekcja
normalnie złamka
wszystkiego mi sie odechciewa od razu
pewnei antybiotyk
i jak tu rodzic
w piatek bede nastrachana szla do lekarza zeby jeszcze mnie nie bral na porodowke
bo nie wyobrazam sobie jak ktos Hani bedzie antybiotyk podawal to nie taka prosta sprawa
 
I napisze cos jeszcze,cos co niedawno napisalam.Wy jestescie w duzo lepszej sytuacji niz ja,waniliowa czy elvie,bo macie termin na poczatek kwietnia,a my na koncowke,wiec wam na pewno pozostalo mniej czekania niz nam:tak::tak::tak::tak:
I mnie też, Nata001 miała być za mną i co? Znów na szarym końcu jestem (29.04). Iiii tam, damy radę:tak:a iza813 dobrze gada, wódki jej... upsss, Piccolo jej! :-D
 
Kurcze dziwnie sie czuje. Głowa dalej boli, faluje mi jakby mózg, młody się prktycznie nie rusza, do tego mam podwyższoną temperaturę ... i niedobrze mi jest...
Dzisiaj jest jakiś kiepski dzień i większość (łącznie ze mną) tak ma
Właśnie zrobiłam sobie drugą kawę, ale tym razem zbożową, bo zasypiam na stojąco W głowie coś łupie, lenia mam strasznego, kręcę się z kąta w kąt i sama nie wiem co mam ze sobą zrobić :baffled:

co do ubioru to ja najbardziej narzekam na brak okrycia wierzchniego (czytaj: kurtki, plaszcza) mam starą kurtkę w której oczywiście się nie dopinam... i musze chodzic rozpięta i ludzie się gapią na mnie jak na babę w ciązy:-D
Oj u mnie podobnie Jak zaczęło się robić ciepło zamówiłam sobie na allegro ponczo (a nawet dwa :-)), bo w niczym się nie dopnę Kasa przelana praktycznie od razu co by szybciutko wysłali, a wczoraj dostałam wiadomość: "towar został wysłany" DOPIERO! Ja już od kilku dni waruję w chałupie, żeby paczki nie przegapić, a Oni dopiero raczyli wysłać :wściekła/y:
Jestem tym bardziej wściekła, bo w sobotę mamy chrzciny, a w niedzielę "oficjalną imprezkę chrzcinową" i w czym pójdę to nie mam zielonego pojęcia W dodatku to, są dwa dni na które wypadałoby się elegancko przystroić Tylko w co? :-(


Ta Nasza nata dała mi do myślenia, bo ja cały czas żyję świadomością, że mam jeszcze ok miesiąca czasu Torbę miałam zamiar wyposażać i pakować dop po świętach
Mam narazie kupione tylko koszule, wkładki laktacyjne i gatki jednorazowe (fizelinowe 7szt) :sorry2: Nawet głupich podkładów nie mam :sorry2::confused:
Lecę pobuszować na allegro...
 
I mnie też, Nata001 miała być za mną i co? Znów na szarym końcu jestem (29.04). Iiii tam, damy radę:tak:a iza813 dobrze gada, wódki jej... upsss, Piccolo jej! :-D

Agawkl o tobie zapomnialam wybacz;-) a nata mimo ze byla ostatnia na liscie wykorzystala meza do odpowiednich celow,i miala laska szczescie ze wyprzedzila te ktore byly na poczatku listy:tak:
 
Biedna Hanusia- dużo zdrówka dla niej
a mnie ruszyło sumienie ze siedze z doopą w domu w taką cudną pogodę i wyszłam sobie na godzinke podreptac na luzie żółwim krokiem wkoło osiedla...
Przy okazji zakupiłam 10 dkg michałków, herbatniki w czekoladzie i soczek- coby mi cukier nie spadł w trakcie spacerku....


i tak w trakcie pisania tego postu miałam mały wypadek przy pracy.....pisząc w pozycji półleżącej w lózku moim ukochanym nie przytrzymałam kubka z kawą i tak oto całe gorące cappucino wylało się na mnie i na pościel....
masakra- jedyne spodnie zalane, i koldra cała od kawy...na dziś nie wyschnie więc czeka nas spanko pod kocykiem....a z racji tego że dopiero się dorabiamy wszystkiego powolutku kołder innych w domu brak :sorry2:ale ze mnie gapa....
 
Ja jestem zla,bo dzisiaj mialam zamiar kupic zel do prania dzieciecych ciuszkow i je poprac,ale nie mialam jeszcze kasy na koncie,a od jutra sklepy,banki i urzedy sa pozamykane,bo leniwi hiszpanie zamiast pracowac wola fiestowac :wściekła/y:( czyt swietowac )i jestem zmuszona czekac do poniedzialku:no:
 
wow ale mnie zamuliło po obiadku spałam ze 3 godziny! coś musi być w powietrzu że wszystkie jesteśmy śpiące i nie do życia.
agawkl super gratuluje Pani MGR !!! ja broniłam się w październiku emocje nie z tej ziemi! dobrze że masz to już za sobą
 
Bożę a ja mam wrażenie że ten mały zaraz ze mnie wyjdzie .Macie takie uczucie?tak strasznie napiera tam na dół że jak w sklepie byłam to normalnie ruszyć się nie mogłam.
 
reklama
Ja maleńką następnego dnia miałam na rękach, ale ona nie całe 3kg ważyła więc leciutka ;) Teraz po tygodniu nadal ciągnie w ranie i kłukje jak coś nosze, nawet Dzidzie buja Mężuś a nie ja na stojąco.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry