reklama

Kwietniówki 2010!!!

Laseczki...gdzie Wy mieszkacie??? U mnie od rana swieci słonce...pogoda wręcz cudna, .

no właśnie ja nie wiem:confused: u mie też pieknie słonko świeci, w domciu wszystkie okna pootwierane by to ciepełko wleciało. :-D
co do ubioru to ja najbardziej narzekam na brak okrycia wierzchniego (czytaj: kurtki, plaszcza) mam starą kurtkę w której oczywiście się nie dopinam... i musze chodzic rozpięta i ludzie się gapią na mnie jak na babę w ciązy:-D

Witam cieplutko, ja wreszcie po obronie i z tytułem magistra w kieszeni.:-) Niby wiadomo,że obrona to formalność, ale mimo wszystko miło to mieć za sobą. Komisja (pięciu panów w wieku średnim) chyba miała większego stresa niż ja, bo zerkali na mój brzuch z lekkim przerażeniem, bo co by biedni zrobili, jakbym z nerwów rodzić zaczęła :-D Ale piątkę za obronę dali (przypuszczam,że to głównie za sprawą mojego sernika,pół obrony o nim gadali) i za pracę cztery (tego akurat nie rozumiem,chyba recenzentowi podpadłam). Tak więc wreszcie mogę odetchnąć i zająć się przygotowaniem wszystkiego na pojawienie się Młodej. Miłego dnia wszystkim życzę.

GRATULACJE!!!

a śmiechotka sie zrobila z tymi sniadaniami i kanapkami do pracy dla tatusiów :-) niestety moj K. zapomnial dzisiaj sniadania - bo polozyl na krzeselku i zamiast reklamowki pelnej owocow na sniadanie w pracy mial wafle ryzowe
za to na obiadek bedzie mial swoje ulubione ziemniaczki z maslanka i jajkiem sadzonym - czyli swojsko. ja dodatkowo zjem mloda kapustke, a Margolka bedzie miala wiatry :-)

:-D:-D:-D:-D:-D
 
reklama
Z ta służbą zdrowia to jest jakaś masakra. Nie dość że człowiek płaci grubą kasę to mimo tego musi się prosić o informację albo skierowanie na jakieś badania. Mój lekarz niby wporządku i nie mogę narzekać - ale jakoś taki mało rozmowny gdybym nie zapytała go czy wyniki są ok itp to chyba nic by nie mówił, a najlepszy jest siedząc przy monitorze usg- wtedy coś sobie burczy pod nosem do siebie a ja odgaduje po jego wyrazie twarzy czy wszystko ok. Teraz z końcem marca odszedł z kliniki do której chodzę i będę musiała dygać 40 km do jego prv gabinetu na usg i na wizyte bo jakoś nie uśmiecha mi się zmieniać lekarza na ten ostatni mc...Ale nie wiem czy pójdę do niego jak minie mi termin chyba od razu pojade do szpitala...

A tak zmieniając temat to wróciłam z małych zakupów spacerkowych...takie wyjscia to dla mnie nic przyjemnego. Mam takie same odczucia jak niektóre z Was-patrza na mnie jakbym zaraz miała urodzic- co to ciezarne nie moga sie turlać po mieście już czy coo?
Noo i mnie też jak byłam dziś w sklepie słabo się zrobiło aż mi pot na czoło wystąpił....ze łzami w oczach doszłam do domu ....z jezorem na wierzchu wpadłam do domu i tak jak stałam w butach musiałam się położy na chwilke....
Jutro czekaja mnie mega zakupy spozywka i chemiczne rzeczy wiec juz mnie to przeraża:no::no::no:
 
Agawkl Gratuluję obrony. Też się broniłam z brzuszkiem 2 marca.

Ci lekarze to naprawdę psy na kasę. Bez skrupułów żadnych.

U nas też pada, ale mimo to pojechałam do sklepu. Taki przyjemny ciepły wiosenny deszczyk.

Jak większość też już nie mam w czym chodzić. Okryciem wierzchnim się nie przejmuję. Ale gorzej z butami...
 
Dziewczyny ja dzisiaj wyjeżdżam do Siedlec( do mamy) bo jutro mam wizytę u pani doktor na 15,30, a rano badanka trzeba będzie zrobić; także zobaczymy co mi przepowie i jak tam moje podwozie się miewa, czy długo jeszcze tak 2w1 bedziemy chodzić.
W piątek zaś mam wymianę nefrostomii, no i od razu zostaje już na święta.
Niby planowo mamy wrócic w poniedziałek do domu by z teściami troche poświętować, no ale jeśli ze mną coś będzie nie tak, jakby poród miał się zbliżać to zostaje już w Siedlcach u mamy bo tam mam zamiar rodzić. No a internetu moja mamcia nie budziet także będę nieobecna aż do odwołania.



Więc już dzisiaj życzę Wam kochane

Wielu radosnych i niepowtarzalnych chwil na Święta Wielkanocne,
serdecznych spotkań rodzinnych przy świątecznym, suto zastawionym stole,
przyjaznych rozmów, miłych gestów i wszelkiej pomyślności.


1121..jpg

Na święta Wielkanocne,
przesyłamy koszyk pełen świątecznych życzeń
wplecionych pomiędzy wiosenne kwiaty,
lukrowane babki, kolorowe pisanki,
cukrowe baranki i bazie.


Pewnie jak wrócę to juz tu kilka z Was będzie tulić swoje maluszki czego tym najbardziej spragnionym życzę.
 
Witam wszystkie! Jestem tu w zasadzie nowa, w zasadzie dlatego, że już kiedyś z Wami pisałam, ale później niestety nie miałam dostępu do neta i kontakt się urwał... Teraz od jakiegoś czsu Was czytam i w końcu postanowiłam napisać. Mam termin na 2.04. spodziewamy się córeczki.
 
Witam wszystkie! Jestem tu w zasadzie nowa, w zasadzie dlatego, że już kiedyś z Wami pisałam, ale później niestety nie miałam dostępu do neta i kontakt się urwał... Teraz od jakiegoś czsu Was czytam i w końcu postanowiłam napisać. Mam termin na 2.04. spodziewamy się córeczki.
Witaj :-)
Ej dziewczyny mam pytanie czy macie może takie tępe bóle w podbrzuszu bo ja to aż normalnie chodzić nie mogę.
 
jejj taka piękna pogoda +19 a ja 3 godz straciłam na spaniu (jakoś mnie zmuliło) mąż tez z pracy przyleciał na sekunde przytulił sie na chwilkę ,wzioł jakieś mussujące powery bo tez jakis senny i tyle go widziałam.
co do lekarzy - naszczęście nie mam takich problemów ze czekanie w kolejkach, ze niechcą zrobić jakiś badań, ze wszystkiego musze się upominać. ( a chodze państwowo ) teraz mam tak ze chodze do swojej gin na wizyty, a miedzy czasie do szpitala w którym mam rodzić na ktg i zawsze dodatkowo tez mam badania i usg i to za free. a lekarz miły ze do rany przyłóż.
AGAWKL - gratulację mgr..... tez chciałabym mieć to już za sobą ehhhh

co do zakupów ja już do tego się nie nadaję, mąż mnie wyrecza. w ładowaniu do wózka i lataniu po sklepie i noszeniu potem siatek..a ja się za nim wloke tylko z kartką lub stoje zajmujac kolejke przy kasie.

co do zarzucenia coś na siebie mam ten sam problem a zwłaszcza teraz jak zrobiło się ciepło. bo jesienny płaszczyk jeszcze dopne...choć i tak guziki juz ponadrywane :) ale wiosenny płaszczyk czy kurtka to 15 cm brakuje by załapac na zamek czy guziki ... zreszta w tym stanie to chyba czas przedświteczny co by troche sie duchowo przygotować se odpuszcze w tym roku... i chyba na żadne modły sie nie wybiore.
 
WItajcie kochane kwietnioweczki
Ja zauwazylam ze niestety czesto jest tak ze jesli kobieta w ciazy chce bardzo urodzic to najczesciej nic ( albo prawie nic ) sie nie dzieje.U mnie bylo podobnie jak bylam w pierwszej ciazy,tak jak u Dagi i innych pierwiastkow.Robilam rozne rzeczy aby urodzic przed terminem,tj mylam lazienke,mylam schody na klatce schodowej,wchodzilam i schodzilam ze schodow,jadlam i pilam rozne specyfiki ktore polecily mi inne mamy,masowalam brodawki aby sprowokowac skurcze i co I NIC mi to kompletnie nie pomoglo.
U wielu pierworodek czesto jest tak ze rodza po terminie ( wiadomo ze nie u wszystkich).Ja w tej ciazy mam inne nastawienie,i bede sie starala malego na swiat sila nie wyciagnac,tylko czekac spokojnie na rozwoj sytuacji i na to co powie mi lekarz.
Juz tak niewiele nam zostalo,ze na pewno wszystkie damy rade i wkrotce bedziemy tulic nasze malenstwa w ramionach.I pocieszam mnie mysl,ze moje drugie dziecko,ma juz przetarty szlak,i byc moze jego przyjscie na swiat bedzie krotsze i latwiejsze niz u jego starszego brata :)
 
reklama
Wielu radosnych i niepowtarzalnych chwil na Święta Wielkanocne,
serdecznych spotkań rodzinnych przy świątecznym, suto zastawionym stole,
przyjaznych rozmów, miłych gestów i wszelkiej pomyślności.

Na święta Wielkanocne,
przesyłamy koszyk pełen świątecznych życzeń
wplecionych pomiędzy wiosenne kwiaty,
lukrowane babki, kolorowe pisanki,
cukrowe baranki i bazie.

Akaatka, wzajemnie Kochana, wzajemnie....no i wiesz - rozpakowania wedle marzeń :-)

Witam wszystkie! Jestem tu w zasadzie nowa, w zasadzie dlatego, że już kiedyś z Wami pisałam, ale później niestety nie miałam dostępu do neta i kontakt się urwał... Teraz od jakiegoś czsu Was czytam i w końcu postanowiłam napisać. Mam termin na 2.04. spodziewamy się córeczki.

Witaj Agnieszka...hmmm 2/04 to za dwa dni ! trzymam kciuki :-)

Kurcze dziwnie sie czuje. Głowa dalej boli, faluje mi jakby mózg, młody się prktycznie nie rusza, do tego mam podwyższoną temperaturę ... i niedobrze mi jest...

Czy to TO ?????

a we wrocławiu pada i wieje, wiec dziewczynki dawajcie mi tu troszkę słoneczka bo też deprechę załapię....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry